Indiana Line rozszerza swoją najwyższą serię Lira o trzy nowe konstrukcje. Do oferty trafiają kompaktowy monitor Lira 2, podłogowa kolumna Lira 5 oraz głośnik centralny Lira 7. W praktyce oznacza to jedno: seria przestaje być tylko propozycją dla osób składających klasyczne stereo, a zaczyna być pełniejszym ekosystemem dla tych, którzy chcą zbudować spójny system kina domowego.
W świecie audio to słowo „spójny” pojawia się często, czasem aż za często, ale tutaj ma dość konkretne znaczenie. Indiana Line rozwija serię Lira zgodnie z koncepcją Symbiotic Drive, czyli założeniem, że przetworniki, obudowa i zwrotnica nie są osobnymi elementami wrzuconymi do jednej skrzynki, tylko częścią jednego układu akustycznego. Brzmi jak coś, co można by spokojnie wydrukować na folderze, ale w użytkowym sensie chodzi po prostu o to, by kolumny z tej samej rodziny nie kłóciły się ze sobą charakterem – szczególnie wtedy, gdy zaczynamy mieszać podłogówki, monitory i kanał centralny.
Nowe modele korzystają z rozwiązań znanych już z serii Lira: membran Curv, tweeterów Al-Mg, obudów z MDF-u i wewnętrznych wzmocnień wykonanych z płyty bambusowej. Te ostatnie mają ograniczać rezonanse, czyli jeden z tych problemów, których nie widać na zdjęciu produktu, ale które potrafią zepsuć przyjemność ze słuchania szybciej niż sąsiad z wiertarką w sobotni poranek. Charakterystyczne pozostają też pochylone fronty, nieregularna geometria obudów, matowe wykończenie i magnetyczne maskownice.
Największą z nowości jest Lira 5, dwudrożna kolumna podłogowa pomyślana jako smuklejsza alternatywa dla modelu Lira 6. W środku pracuje 28-milimetrowy tweeter Al-Mg z falowodem 3D-Guide i korektorem fazy EQ-Ring oraz dwa 150-milimetrowe przetworniki nisko-średniotonowe z membranami Curv i zawieszeniem Dual-Wave drugiej generacji. Bass-reflex skierowano ku podłodze, co ma pomóc w reprodukcji niskich tonów i ograniczeniu niepożądanych interferencji. Pochylona, trapezoidalna obudowa odpowiada z kolei za lepsze wyrównanie czasowe przetworników, a więc za bardziej poukładaną scenę dźwiękową.



Lira 2 to propozycja dla osób, które nie mają salonu wielkości małej filharmonii albo po prostu szukają kolumn podstawkowych do mniejszego pokoju. Model wykorzystuje 150-milimetrowy przetwornik nisko-średniotonowy bazujący na rozwiązaniach z Liry 5 oraz 28-milimetrowy tweeter Al-Mg. Bass-reflex skierowano tutaj do tyłu, więc przy ustawianiu kolumn warto pamiętać, że ściana nie jest tylko tłem do zdjęć wnętrzarskich, ale realnym elementem akustyki pomieszczenia. Lira 2 może pracować w klasycznym stereo, ale też jako głośnik efektowy w systemie wielokanałowym.
Trzecia nowość, Lira 7, została przygotowana z myślą o kinie domowym. To głośnik centralny, czyli ten element zestawu, który odpowiada za dużą część dialogów i często decyduje o tym, czy wieczorny seans jest przyjemnością, czy walką z pilotem od głośności. Konstrukcja korzysta z tych samych przetworników co Lira 5, w tym dwóch 150-milimetrowych głośników z membranami Curv. Ma to zapewnić spójność frontowej sceny dźwiękowej i lepszą czytelność dialogów. Pochylony front kieruje dźwięk w stronę słuchacza, a tylny bass-reflex wspiera pełniejsze brzmienie.
Nowe modele nie zmieniają charakteru serii Lira, ale wyraźnie zwiększają jej elastyczność. Można z nich złożyć kompaktowy system stereo, rozbudowany zestaw kina domowego albo konfigurację pośrednią – taką, która pasuje do realnego mieszkania, a nie tylko do idealnie wymierzonego pokoju odsłuchowego z katalogu.
Pierwsze egzemplarze Indiana Line Lira 2, Lira 5 i Lira 7 mają pojawić się u autoryzowanych dealerów jeszcze w maju.


