Czy już czas na zmianę opon na letnie? TyreReviews przygotował test 12 opon na lato w rozmiarze 225/45 17 cali zarówno na suchym, jak i mokrym asfalcie. Pomiar przyczepności i drogi hamowania? Jest. Wśród przetestowanego ogumienia znalazły się nie tylko produkty premium jak Continental PremiumContact 7 czy Michelin Primacy 5, ale też produkowana w Polsce Dębica Presto UHP2 (druga najtańsza w teście), jak i aż trzy chińskie opony. Którą oponę wybrać, a która jest najlepsza?
- Test 12 opon letnich 2026 – które opony sprawdzono?
- Test na mokrym asfalcie: hamowanie
- Test na mokrym asfalcie: przyczepność
- Aquaplanning (akwapanacja)
- Test na suchym asfalcie: hamowanie
- Test na suchym asfalcie: przyczepność
- Komfort i hałas
- Opory toczenia, czyli wpływ na zużycie paliwa
- Podsumowanie – najlepsze opony letnie 2026
- Opony chińskie? Czy warto je wybrać?
- „Polska” Dębica Presto UHP2 – godna polecenia?
Dodatnie temperatury (nawet powyżej +10 °C w ciągu dnia) skłaniają do poważnego rozważenia już zmiany opon na letnie. Z drugiej strony: niskie temperatury nocą, bliskie zeru lub nawet poniżej zera, każą oczywiście jeszcze zaczekać, do czego odniosę się na końcu materiału. Niemniej: warto przemyśleć temat i wybrać właściwe opony letnie, które nawet jeśli nie teraz, to niebawem założycie do swojego samochodu. Szanowany serwis TyreReviews przygotował test 12 opon na lato w rozmiarze 225/45 R17, czyli bardzo popularnym w przypadku samochodów osobowych, także typu SUV – zwłaszcza jeśli chodzi o szerokość opony, a to właśnie ona decyduje o typie zastosowanego bieżnika w ramach danego modelu ogumienia.
Test 12 opon letnich 2026 – które opony sprawdzono?
Test przygotowany przez TyreReviews możecie obejrzeć w szczegółach tutaj, polecam też zapoznać się z zamieszczonym poniżej filmem, który objaśnia niektóre aspekty i przekazuje subiektywne obserwacje uzyskane w trakcie pomiarów. W teście wzięło udział 12 opon, a wśród nich produkowana w Polsce Dębica Presto UHP2. Lista wszystkich opon poniżej.
Przetestowane opony letnie 2026 wraz z orientacyjnymi polskimi cenami i krajem produkcji:
- Kumho Ecsta Sport PS72 (~255 zł, Korea Płd.)
- Dębica Presto UHP2 (~290 zł, Polska)
- Maxxis Premitra HP6 (~295 zł, Chiny)
- Goodride Solmax1 (~315 zł, Chiny)
- Vredestein Ultrac+ (plus) (~320 zł, Węgry)
- Kleber Dynaxer HP5 (~325 zł, Polska)
- Davanti Protoura Sport (~340 zł, Chiny)
- Hankook Ventus Evo K137 (~350 zł, Korea Płd.)
- Bridgestone Turanza 6 (~350 zł, Polska)
- Pirelli Cinturato C3 (~390 zł, Rumunia)
- Continental PremiumContact 7 (~395 zł, Portugalia)
- Michelin Primacy 5 (~425 zł, Niemcy)
Interesująco! Dużo opon produkowanych jest w Polsce, a jednocześnie francuska marka produkuje swoje opony – przynajmniej ten model – w Niemczech 🙂 Dodatkową, istotną dla niektórych informacją jest struktura właścicielska. Dębica jest częścią GoodYear, Kleber to z kolei własność Michelina. Szkoda, że zabrakło opony marki Uniroyal, które słyną z dobrych parametrów na mokrej nawierzchni.
Test na mokrym asfalcie: hamowanie
Pomiary na mokro są realnie najbardziej istotne, gdyż zaprojektowanie opony oferującej krótką drogę hamowania oraz dobrą przyczepność na zalanym wodą asfalcie jest nieporównywalnie trudniejsze względem uzyskania dobrych wyników w suchych warunkach. Analizę testu opon letnich zaczynamy od drogi hamowania:

Jeśli ktoś myśli, że te 2-3 metry są bez znaczenia, to polecam wpierw zapoznać się z poniższym wykresem, gdzie widoczna jest prędkość, z jaką uderzy samochód w przeszkodę stojącą w miejscu, tuż przed którym zatrzymało się to samo auto z najlepszymi w teście oponami. Pomiar dotyczy hamowania z prędkości ~115 km/h do zera:

Wyłączając najgorszą oponę chińską – Davanti Protoura Sport – w przypadku której prędkość uderzenia byłaby na poziomie ~50 km/h (przy tego typu szybkości wykonuje się testy zderzeniowe), to nawet okolice 30 km/h realnie i znacząco uszkodzą samochód i mogą być tragiczne w skutkach w przypadku potrącenia pieszego.
Wracając do samej drogi hamowania: na czele opony premium – Hankook Ventus Evo, Pirelli Cinturato C3 oraz Continental PremiumContact 7 – których cena jest w sumie porównywalna. Bardzo dobrze w tym kontekście wypada koreańskie Kumbo Ecsta Sport PS72 – strata jest niewielka, a różnica w cenie niższa o ~100 zł na jednej oponie. Reszta opon wypada w zasadzie bardzo podobnie – między 29, a 30 metrów podczas hamowania z 80-0 km/h. Produkowana w Polsce Dębica Presto UHP2 jest prawie na końcu niestety. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że za wyjątkiem dwóch opon – Dębicy Presto oraz Davanti Protoura Sport – które miały indeks przyczepności na mokrym „B”, reszta miała oznaczenie najwyższe „A”. Oficjalne oznaczenia nie są więc ostatecznym wyznacznikiem parametrów opony.
Test na mokrym asfalcie: przyczepność
Test polegał na przejechaniu toru sprawnościowego Volkswagenem Golfem GTI możliwie szybko. Różnica w czasie przejazdu może wydawać się niewielka, ale realistycznie 2-3 sekundy z wykresu to wręcz przepaść w kwestii tego, jaką przyczepność opona oferuje zwłaszcza w zakręcie – a więc przyczepność boczną. To może być różnica typu: 50 vs. 60 km/h jeśli chodzi o prędkość, z jaką można na danej oponie wjechać w zakręt. Spójrzmy na wyniki testu:

Pierwsza trójka opon jest ponownie taka sama, przy czym to Continental Premium Contact 7 jest tym razem na czele. Testujący – Jonathan Benson – zaznacza, że w przypadku tych trzech produktów „okienko”, w którym opona zapewnia dobrą informację zwrotną i wysoki poziom przyczepności granicznej było największe w przypadku Hankook Ventus Evo, a najmniejsze z Pirelli Cinturato C3. To bardzo istotna informacja, bo na co dzień mamy pierwsze i jedyne podejście do danego zakrętu. Rozpoznanie granicy przyczepności, a także balansowanie w jej obrębie jest więc kluczowe.
„Polska” Dębica Presto UHP2 wypada trochę lepiej niż w poprzednim teście, ale wciąż ustępuje Kumho Ecsta Sport PS72.
Aquaplanning (akwapanacja)
Akwapanacja (ang. aquaplanning) wzdłużna to zjawisko, podczas którego opona traci kontakt z nawierzchnią całkowicie ze względu na zbyt dużą warstwę wody leżącej na jezdni. W tym teście określa się maksymalną prędkość, przy której następuje ten efekt (całkowita utrata przyczepności). To jest ważny parametr, choć w mojej ocenie nie tak bardzo jak przyczepność na mokrym – po prostu dużo częściej jeździmy po mokrym niż przejeżdżamy przez głębokie kałuże. Z drugiej jednak strony: skutki wpadnięcia w dużą kałużę mogą być opłakane, zwłaszcza na autostradzie, co z pewnością mieliście okazję zobaczyć na wielu filmach w internecie. Warto też zaznaczyć, że to właśnie w przypadku akwapanacji opona najszybciej traci swoje parametry wraz ze ścieraniem się jej bieżnika. Prędkość może spaść nawet o ~20 km/h.

Hankook Ventus Evo ponownie na szczycie z wyraźną przewagą nad kolejnymi oponami w teście: Michelin Primacy 5 oraz Pirelli Cinturato C3. Opony chińskie? Ponownie gdzieś na końcu z – niestety – dotychczasowym faworytem pod względem opłacalności, czyli koreańską oponą Kumbo Ecsta Sport PS72.
Analizie polecam też kolejny wykres, który przedstawia wynik pomiaru dla aquaplanningu ale poprzecznego. Z tym mamy dużo rzadziej do czynienia w codziennych sytuacjach – to po prostu wpadnięcie w głęboką kałużę, ale będąc na dosyć ciasnym jednak zakręcie.

Test na suchym asfalcie: hamowanie
35-36 m potrzebne na zatrzymanie się samochodu ze 100 km/h do zera to bardzo dobry (choć nie wybitny) wynik. 37 -38 metrów to już tylko dobry. Najlepsze samochody z oponami sportowymi potrafią zatrzymać się na dystansie 32-33 metrów. Jak testowane opony letnie 2026 wypadły w teście hamowania 100-0 km/h?

Ponownie dla zobrazowania, o jak istotnych różnicach tutaj mówimy przedstawiam wykres uzupełniający, który przedstawia prędkość, z jaką użyty do testów Volkswagen Golf uderzyłby w przeszkodę, która została umieszczona w miejscu, w którym to auto zatrzymało się z najlepszymi oponami w teście. Hamowanie 130-0 km/h:

I tutaj dobrze już widzimy, że wspomniana wcześniej strata ~1,5 metra w hamowaniu 100-0 km/h przekłada się na uderzenie w przeszkodę z prędkością ~25 km/h podczas hamowania ze 130 km/h.
Czołówka jest podobna do hamowania na mokro, z tą różnicą, że najtańsze w teście Kumho Ventus Evo wpada na 3. miejsce, choć z istotną stratą do Pirelli Cinturato C3 oraz Continentala PremiumContact 7.
Test na suchym asfalcie: przyczepność
Podobnie jak wcześniej, test polegał na przejeździe na czas po torze sprawnościowym. Tym razem jednak, asfalt był suchy. Ponownie zwracam uwagę, że stosunkowo niewielkie różnice w czasie przejazdu przekładają się na istotnie duże różnice w przyczepności na zakrętach.

Zaskoczeni, że na czele chińska opona Maxxis Premitra HP6? Raz, że ta opona cały czas trzymała się gdzieś w okolicach środka stawki, dwa że mocno zbity bieżnik pomaga w przyczepności na sucho, ale redukuje zdolność do skutecznego odprowadzania wody, co było widać w poprzednich testach. Poprzednia „topowa czwórka” jest tuż za wspomnianym Maxxisem wraz z… Dębicą Presto UHP2.
Komfort i hałas
To już trochę subiektywne kwestie, zwłaszcza jeśli chodzi o ocenę komfortu jazdy. Na nią wpływ ma przede wszystkim sztywność bocznej ścianki opony. Im jest ona grubsza i twardsza, tym bardziej sportowy odbiór opony, ale też odczuwalnie gorsze wybieranie nierówności. Testerzy najlepiej ocenili Dębicę Presto UHP2. Dosyć wysoko – wreszcie – jest Michelin Primacy 5.

Zainteresowanych pomiarem zmierzonego hałasu odsyłam do materiału źródłowego.
Opory toczenia, czyli wpływ na zużycie paliwa
Zamiast podawać wykres obrazujący wyniki pomiarów profesjonalnie zmierzonego oporu toczenia, przedstawię bezpośrednie przełożenie zmierzonych wartości na DODATKOWY koszt paliwa, z którym trzeba się liczyć na dystansie 10 tys. km w przypadku auta zużywającego średnio 8 l/100 km. Zwykle jest tak, że im opona ma lepszą przyczepność (zwłaszcza na mokrym), tym większe opory toczenia.

Najlepsze pod względem przyczepności opony tracą do zwycięscy w tej kategorii – opony Bridgestone Turanza 6 – 250-350 zł na dystansie 10 tysięcy kilometrów (przy aucie spalającym 8 l/100 km). Czy to dużo? To już każdy musi sobie sam odpowiedzieć, ale w mojej ocenie nie jest to istotna różnica w kontekście tego, że Bridgestone wypadł naprawdę kiepsko w testach hamowania, zwykle za połową stawki, a przy tym wszystkim nie jest to tania opona. Jeśli ktoś miałby stawiać przede wszystkim na ekonomię, to kupując opony Kumho Ecsta Sport PS72 oszczędzamy względem Turanzy ~400 zł (na komplecie). Te same pieniądze „stracimy” po przejechaniu ~15-20 tysięcy kilometrów, mając jednak w ogólnym ujęciu lepszą oponę.
Podsumowanie – najlepsze opony letnie 2026
Chcąc przyznać tytuł „najlepsza opona letnia 2026” nie sposób nie wskazać trzech modeli (to generalnie marki premium): Continental PremiumContact 7, Pirelli Cinturato C3 oraz Hankook Ventus Evo. Dwie pierwsze kosztują ~390 zł, koreański Hankook ~350 zł. Ventus Evo nieco ustępuje na suchym asfalcie i ma trochę większe opory toczenia, ale to po prostu dobra opona i przy nieco niższej cenie zdecydowanie można traktować jako realną alternatywę dla tamtej dwójki. A jeśli o niej mowa: osobiście wybrałbym Continentala ale tylko z powodu trochę większego okienka działania na mokrym, jak i skuteczniejszym odbieraniu dużej ilości wody w zakręcie. Różnice są jednak symboliczne i jeśli ktoś bardziej preferuje włoską markę, to też będzie zadowolony.

Chcąc wybrać oponę w niższym segmencie cenowym (poniżej premium), to trudno mi osobiście uzasadnić sensowność wyboru z testu czegokolwiek innego niż najtańsze Kumho Ecsta Sport PS72 – przypomnę, że ta letnia opona kosztuje ~255 zł, gdzie „środek stawki” wyceniony jest na 300-330 zł. Kumho wypada świetnie na mokrym asfalcie, zarówno w hamowaniu jak i pod względem przyczepności. Znajduje się też na górze stawki w testach na sucho, nie wypada też źle, jeśli chodzi o opory toczenia. Wady? Dosyć niski poziom komfortu i niestety najgorsze (lub prawie najgorsze) wyniki w testach aquaplanningu. Decydując się więc na tę oponę trzeba mieć świadomość, że jeśli wody na drodze leży dużo, to po prostu trzeba zredukować prędkość, bardziej niż w przypadku innych opon – nie ma innego wyjścia. Przypominam też, że wraz ze zużyciem opony maksymalna prędkość, przy której nie nastąpi utrata przyczepności istotnie spada. Pod tym względem więc: taki np. 2-letni Hankook Ventus Evo może być lepszy od nowego Kumho Ecsta Sport PS72.

Co jeśli nie Kumho? Vredestein, Kleber, Bridgestone, Davanti oraz Goodride są bardzo blisko cenowo Hankooka – maksymalnie ~30 zł na oponie. Nie widzę więc uzasadnienia dla oszczędzania w sumie niewielkiej sumy dla istotnej utraty parametrów.
Opony chińskie? Czy warto je wybrać?
Tyre Reviews przetestował aż 3 opony produkowane w Chinach. Najlepiej z nich wypadł Maxxis Premitra HP6, który plasował się zwykle gdzieś w połowie stawki. Jest to też najtańsza opona chińska w teście, ale i tak droższa od Kumbo Ecsta Sport, a gorsza, co automatycznie wyklucza sensowność jej wyboru. Dwie pozostałe opony – Goodride Solmax1 oraz Davanti Protoura Sport – nie dość, że są droższe, to jeszcze dużo gorsze. A oponę Davanti Protoura Sport należy zaliczyć do grupy opon niebezpiecznych. O tyle dłuższa droga hamowania powinna wiązać się wykluczeniem ze sprzedaży moim zdaniem. Nawet to, że okazała się najcichszą w teście należy w tym kontekście traktować jako… wadę.
„Polska” Dębica Presto UHP2 – godna polecenia?
Dębica Presto UHP2 to nie jest zła opona – zwykle wypada w środku stawki ze słabym wynikiem w hamowaniu na mokro i… wyjątkowo dobrym wynikiem w poprzecznym aquaplanningu (okazała się najlepszą). Oferuje wysoki poziom komfortu i całkiem niski poziom hałasu. Trudno jednak przyznać jej rekomendację, kiedy tańsze ogumienie Kumho Ecsta Sport PS72 jest po prostu… lepsze.
W tym kontekście cieszy jednak, że tak dużo opon produkowanych jest w Polsce. Oprócz Dębicy z testu jeszcze dwie: Bridgestone Turanza 6 oraz Kleber Dynaxer HP5.
A na koniec, obiecany powrót do tematu zbyt wczesnej wymiany opon na letnie:



