Wharfedale pokazał nową serię Elysian R, czyli rozwinięcie swojej flagowej linii kolumn głośnikowych. Nie jest to rewolucja z gatunku tych, przy których trzeba wyrzucić stare płyty, przemalować salon i udawać, że od dziś słucha się wyłącznie jazzu z norweskiej wytwórni. To raczej dopracowanie konstrukcji, która już wcześniej miała ambicję grać wysoko, szeroko i bez nerwowego machania rękami.
Za projekt odpowiada zespół inżynierów Wharfedale kierowany przez Petera Comeau. W nowej serii poprawiono kilka kluczowych elementów: przetwornik wysokotonowy AMT, membrany średnio- i niskotonowe, zwrotnice oraz konstrukcję obudowy. Brzmi technicznie, bo takie właśnie jest, ale sens dla użytkownika jest prosty: kolumny mają grać czyściej, bardziej spójnie i z lepszą kontrolą tam, gdzie wiele zestawów zaczyna się już robić zbyt rozmownych.
Najważniejszą zmianą pozostaje udoskonalony przetwornik Air Motion Transformer. AMT różni się od klasycznej kopułki tym, że wykorzystuje pofałdowaną membranę, która „ściska” powietrze, zamiast poruszać się w typowy sposób do przodu i do tyłu. W praktyce ma to dawać szybszą reakcję, szersze pasmo i bardziej swobodne wysokie tony. W Elysian R zastosowano ultralekką membranę PET oraz tłumioną komorę tylną, co ma przełożyć się na większą otwartość góry pasma.

Środek i dół oparto na membranach Matrix z powlekanego włókna szklanego. W modelach trójdrożnych znajdziemy osobny przetwornik średniotonowy o średnicy 150 mm, natomiast sekcja basowa zależy od konkretnej konstrukcji. Największy Elysian 4R korzysta z dwóch wooferów 220 mm, Elysian 3R z dwóch 180 mm, a podstawkowy Elysian 2R z pojedynczego 220-milimetrowego przetwornika niskotonowego. Jest też mniejszy Elysian 1R oraz centralny Elysian CR, przeznaczony do bardziej rozbudowanych systemów kina domowego.
Wharfedale popracował również nad zwrotnicami. Wykorzystano nowe płytki PCB typu direct-path, które mają skracać drogę sygnału, cewki powietrzne dla średnich i wysokich tonów, kondensatory polipropylenowe oraz okablowanie LC-OFC z izolacją PET. To ten fragment audiofilskiego świata, w którym łatwo popaść w poezję kabli, więc ujmijmy to ostrożnie: chodzi o lepszą integrację pasma i mniejsze straty po drodze między wzmacniaczem a przetwornikami.


Ciekawy jest też temat obudowy. Nowa wersja systemu PROS, czyli Panel Resonance Optimisation System, wykorzystuje wielowarstwową konstrukcję z różnych gatunków drewna o odmiennej gęstości. Cel jest dość przyziemny, choć bardzo ważny: obudowa ma być możliwie sztywna i jak najmniej słyszalna. Dobra kolumna nie powinna przecież grać skrzynką, tylko muzyką. No chyba że ktoś kupuje meble, a przy okazji dostaje dźwięk. Tu Wharfedale wyraźnie próbuje uniknąć tego scenariusza.
W serii zastosowano także port bas-refleks Slot-Loaded Profiled Port, który ma poprawiać rozciągnięcie niskich częstotliwości, kontrolę basu i zmniejszać wrażliwość kolumn na ustawienie w pokoju. To ostatnie może być szczególnie ważne, bo większość z nas nie mieszka w idealnie wytłumionym studiu odsłuchowym, tylko w pomieszczeniu, w którym obok kolumny stoi kanapa, regał, roślina i kabel od lampki, którego nikt nigdy nie umie estetycznie ukryć.

W gamie znalazło się pięć modeli: podłogowe Elysian 4R i Elysian 3R, podstawkowe Elysian 2R i Elysian 1R oraz centralny Elysian CR. Największy model oferuje pasmo przenoszenia od 30 Hz do 22 kHz przy tolerancji +/-3 dB i deklarowany szczytowy poziom SPL 110 dB. Elysian 4R waży 49,5 kg za sztukę, więc jest to ten typ sprzętu, przy którym „ustawimy je później” może oznaczać konflikt rodzinny i telefon do znajomego z kręgosłupem jeszcze na gwarancji.
Nowa seria będzie dostępna w trzech wykończeniach: Matte Black, Lunar Grey oraz Walnut High Gloss. Wharfedale zachował rzeźbiarską formę Elysianów, ale dodał matowo czarne detale i metalowe elementy. Wszystkie wersje mają wielowarstwowe powłoki lakiernicze polerowane ręcznie. Innymi słowy: nadal są to kolumny, których raczej nie próbuje się ukryć w salonie. One mają tam stać i wyglądać tak, jakby wiedziały coś o twojej kolekcji płyt, czego ty jeszcze nie odkryłeś.
Wharfedale nie podał w informacji prasowej cen ani daty dostępności serii Elysian R w Polsce.



