Smartfon nie jest prostą sumą podzespołów. Najlepsze modele mają coś więcej: spójność, sensowny kierunek i konsekwencję. Realme GT 8 Pro teoretycznie ma wszystko, by walczyć o uwagę – w praktyce sprawia wrażenie urządzenia, które próbuje robić zbyt wiele naraz, a w żadnym z tych kierunków nie potrafi pójść naprawdę daleko. Po kilku tygodniach testów mogę powiedzieć jedno: to sprzęt, którego potencjał rozchodzi się w kilku stronach naraz, a żadna nie prowadzi do prawdziwego zwycięstwa.
Do wyboru są dwa warianty po dwa kolory każdy: 12/256 GB lub 16/512 GB, a także Dream Edition sygnowany współpracą z zespołem Aston Martin Aramco Formula One Team. Ten ostatni dostępny jest wyłącznie jako wersja 16/512 GB, w specjalnym odcieniu „Aston Martin Racing Green” i z własnymi motywami oprogramowania.
Najbardziej kontrowersyjny element GT 8 Pro to wymienny pierścień wokół modułu aparatów. Realme dorzuca do pudełka mały śrubokręt Torx, którym odkręcamy dwie śrubki i zdejmujemy okrągłą płytkę, by zastąpić ją kwadratową. Po co? Szczerze – nie mam pojęcia. Efekt wizualny jest minimalny, a cała operacja wygląda bardziej jak sztuczka na TikToka niż faktyczna funkcja.
Standardowa wersja nie ma nawet drugiej płytki – dostaniemy ją dopiero w Dream Edition. Jednorazowa zabawa, która szybko ląduje w kategorii „gadżet do szuflady”.
Dream Edition ma jednak dużo poważniejszy problem: branding. Zielone plecki z logo Aston Martin wyglądają świetnie – dopóki wzrok nie padnie na gigantyczny napis ARAMCO. Rozumiem, że to sponsor tytularny zespołu, ale absolutnie nie ma powodu, by jego logo dominowało nad herbem Aston Martina. Nikt nie kupi tego telefonu „dla Aramco”. A efekt jest taki, że telefon wygląda, jakby był firmowym gadżetem z korporacyjnej konferencji, a nie limitowaną edycją z DNA motorsportu.
Niebieska wersja wygląda skromniej, ale przynajmniej nie sprawia, że wstyd mi wyjąć telefon z kieszeni. Plecki z tworzywa imitującego skórę są przyjemne, lekkie, matowe – Realme naprawdę potrafi zrobić dobry feel.
Ergonomia jest w porządku, masa 214 g akceptowalna, ramka metalowa, a certyfikacja IP66/68/69 solidna. Telefon w dłoni przypomina OnePlusa 15 – i jest to komplement.
GT 8 Pro jest pierwszym efektem współpracy Realme z firmą Ricoh. Partnerstwo ma trwać cztery lata, a Ricoh – znany z kompaktów GR uwielbianych przez street photographerów – wnosi tu swoje know-how i specyficzną filozofię.
Moduł aparatu obejmuje aparat główny 50 Mp, szeroki kąt 50 Mp, teleobiektyw 200 Mp z 3-krotnym zoomem optycznym. Ricoh przygotował własny tryb fotograficzny: 28 i 40 mm, proporcje 3:2, odchudzony podgląd, filtry GR i szybki tryb Snap Focus. Jak na pierwszą iterację – imponujące.

Jakość? Filtry faktycznie zmieniają charakter zdjęć, a czarno-białe ujęcia w stylu GR są bardzo stylowe. GT 8 Pro potrafi dać piękną plastykę i dużą szczegółowość, a przykłady zdjęć z trybu Ricoh wyglądają po prostu świetnie. Ale… Cały ten „streetowy” klimat jest mocno niszowy. Typowy użytkownik nie będzie chciał bawić się w ogniskowe w milimetrach, proporcje 3:2 i manualny snap-focus. Dla wielu osób kamera Realme „będzie zbyt skomplikowana” albo „mało wakacyjna”. A do tego dochodzą znane problemy z sensorem IMX906 – kontrast i ekspozycja bywają kapryśne.
W środku siedzi Snapdragon 8 Elite Gen 5. Szybki? Ogromnie. Wydajny? Bardzo. Ale też gorący jak piekarnik. Przy normalnym użytkowaniu wszystko jest płynne, gry działają świetnie, ale gdy tylko obciążymy urządzenie testem typu 3DMark Solar Bay Extreme, zaczynają się kłopoty. GT 8 Pro nagrzewa się bardzo mocno – po 20 minutach jest to urządzenie dosłownie trudne do utrzymania w dłoni. Test zakończył się komunikatem o przegrzaniu.
GT 8 Pro zachwyca niektórymi efektami, ale przegrzewanie i projektowe dziwactwa odbierają mu szansę na prawdziwe zwycięstwo
Realme w dokumentacji podpowiada, by testować w chłodzie, nie przekraczać 50% jasności i bawić się ustawieniami. Jeżeli producent z góry musi instruować, jak NIE doprowadzić telefonu do przegrzania, to problem nie jest drobny. Podobnie było z GT 7 Pro, który również wymagał późniejszej łatki. Tutaj możemy się spodziewać tego samego.
Do tego dochodzi fatalna efektywność energetyczna – 20-minutowy test potrafi zjeść 20% baterii, około dwa razy więcej niż w OnePlusie 15 i innych flagowcach. Jeżeli chcesz grać dużo i intensywnie – to nie jest telefon dla ciebie.
Akumulator 7 000 mAh przy normalnym użytkowaniu wypada bardzo dobrze. 10 godzin intensywnego działania to norma, a dwa dni pracy są realne. Ładowanie 120 W trwa około 45 minut, a może być też bezprzewodowe 50 W. Problem w tym, że wystarczy włączyć bardziej wymagającą grę – i nagle bateria znika szybciej niż w konkurencyjnych modelach z podobnymi ogniwami.
Realme UI 7 na Androidzie 16 to niemal kopia OxygenOS/ColorOS. Niestety mniej elegancka. Największe wady to masa preinstalowanych aplikacji, agresywne powiadomienia z aplikacji systemowych i konieczność spędzenia pierwszych kilkudziesięciu minut na „sprzątaniu”.
Po porządkach system działa szybko i stabilnie, ale start jest zdecydowanie gorszy niż u konkurencji. W 2026 roku naprawdę nie powinienem zaczynać przygody z nowym flagowcem od odinstalowania śmieci.
Realme GT 8 Pro to smartfon przepełniony pomysłami – wiele z nich ciekawych, kilka wręcz odważnych. Tylko że z tej gęstwiny nie wyłania się żaden spójny obraz. Dostajemy świetny aparat Ricoh, ale opakowany w dziwaczne decyzje designerskie. Ogromną baterię, ale z problemami z termiką. Wydajność, ale okraszoną throttlingiem, wysokimi temperaturami i drenowaniem baterii. System, który trzeba ręcznie doprowadzić do sensownego stanu.
To nie jest zły telefon – ale zdecydowanie trudny do polecenia. Jeśli chcesz czegoś bezproblemowego, sensowniejszym wyborem będzie OnePlus 15, nawet jeśli jego aparat nie ma tylu zabawowych trybów.
GT 8 Pro to przykład urządzenia, które mogło być świetne – ale na razie jest tylko pokazem ambicji, którym zabrakło odrobiny zdrowego rozsądku.
Specyfikacja
- CENA Od 4 199 PLN
- CPU Qualcomm Snapdragon 8 Elite Gen 5
- RAM 12/16 GB
- PAMIĘĆ WBUDOWANA 256/512 GB
- EKRAN AMOLED 144 Hz 6,79”
- BATERIA 7 000 mAh
- WYMIARY 162 x 77 x 8,2 mm
- WAGA 218 g
Werdykt
NASZYM ZDANIEM
Realme GT 8 Pro to smartfon pełen pomysłów, ale rozsypuje je jak konfetti – wiele błyszczy, nic nie składa się w całość.
Plusy
Wysoka jakość zdjęć w trybie Ricoh. Solidna obudowa. Certyfikacja IP66/68/69. Duży akumulator.
Minusy
Przegrzewanie pod obciążeniem, throttling. Dziwaczny projekt. IMX906 nadal kapryśny pod względem ekspozycji i kontrastu. Realme UI 7. Cena nieproporcjonalna do liczby kompromisów.



