Connect with us

Cześć, czego szukasz?

Testy

TEST: Philips Multicooker HD3037/70

Multicookera nie da rady stworzyć potraw mogących wprawić w zachwyt Gordona Ramseya.

Każdy z nas lubi wszamać jakieś dobre jedzonko, jednak z uwagi na codzienne zabieganie, długie stanie przy garach bardzo często po prostu nie wchodzi w grę. W takiej sytuacji z pomocą przychodzi oczywiście technologia!

Urządzenie Philipsa można określić mianem elektronicznego kuchennego pomocnika, który jest w stanie gotować, piec, smażyć, dusić i podgrzewać różnego rodzaju potrawy. Sprzęt ten waży ok. 4 kg, zajmuje skromną przestrzeń na kuchennym blacie, a jego 5-litrowa pojemność umożliwia przygotowanie sporej ilości żarełka. Przyrządzenie określonego dania jest tu bardzo proste – po wsypaniu składników wystarczy wybrać jeden z 12 programów pracy maszyny i czekać, aż wywiąże się ona z powierzonego zadania. Oczywistym jest, że z pomocą Multicookera nie da rady stworzyć potraw mogących wprawić w zachwyt Gordona Ramseya, ale w kategoriach sprzętu mającego ułatwić codzienne pichcenie, maszynka ta sprawuje się całkiem nieźle. Z jej użyciem można przyrządzić chociażby dania z ryżu, makaronu czy różnego rodzaju warzyw, a nawet pokusić się o upieczenie małego ciasta.

Czy jednak gadżet ten może konkurować z urządzeniami kuchennymi i tradycyjnymi sposobami przygotowania posiłków? No cóż, raczej nie. Nie zmienia to jednak faktu, że jest on ciekawą propozycją dla zalatanych singli, studenciaków lub osób lubiących zjeść coś nietypowego, a mających dwie lewe ręce do normalnego gotowania.

Ocena
4

Zdaniem T3

Kuchenny gadżet dla zabieganych głodomorów. Potrafi naprawdę sporo, ale nie zastąpi pełnoprawnych urządzeń kuchennych.

  • Design
  • Jakość wykonania
  • Funkcjonalność
  • Cena

Może cię też zainteresować

Testy

Alexa w wersji XXS – czy warto zaprosić ją do swojego domowego gniazdka?

Testy

W końcu najmłodsi melomani też zasługują na spokój…

Testy

Ten router Wi-fi 6 został stworzony z myślą o streamingu 8K.

Testy

Opaska fitness, która chce towarzyszyć nam nie tylko na siłowni.