Moja relacja z ekosystemem Philips Hue zawsze była dość chłodna. Z jednej strony doceniałem jego rozwój, z drugiej nigdy nie mogłem przekonać się do bycia jego użytkownikiem, zawsze czując, że konkurenci robią pewne rzeczy lepiej. Niemniej, jeśli ktoś od lat żyje w ekosystemie tej marki, ustawia sceny świetlne jak playlisty i wie, że wieczór zaczyna się od wybrania w aplikacji ciepłego 2700K, to wizja dzwonka idealnie zszytego z oświetleniem była jak spełnienie bardzo dawno złożonej obietnicy.
Philips Hue Secure Video Doorbell kosztuje ponad 750 PLN. Nieco drogo, dopóki nie dowiesz się, że potrzebujesz jeszcze obowiązkowy dzwonek za kolejne 150 PLN oraz mostka Hue Bridge, jeśli nie masz go już w domu. A to dopiero początek rozmowy.
Największy zgrzyt? Tylko wersja przewodowa. Wymaga zasilania 12–24 V AC. W wielu domach oznacza to kombinowanie z transformatorem, dodatkowy wydatek rzędu 100 PLN i chwilę z elektrykiem albo z własnymi narzędziami. Oczywiście można użyć adaptera do gniazdka, ale to rozwiązanie raczej tymczasowe i mało eleganckie, zwłaszcza na zewnątrz. W świecie, w którym konkurencja oferuje modele bateryjne lub hybrydowe, Hue postawiło na mniej elastyczną ścieżkę. A gdy zabraknie prądu, znika też monitoring. TP-Link zrobił to znacznie taniej i bezprzewodowo.
Gdy jednak już przejdziesz przez etap instalacji, zaczyna się część, w której Philips czuje się jak w domu. Design jest minimalistyczny, matowa czerń, wyraźnie oddzielony przycisk i moduł kamery. Nic krzykliwego, nic tandetnego. Wygląda jak kolejny element przemyślanej instalacji, a nie gadżet z promocji.

Kamera 2K robi bardzo dobrą robotę. Obraz jest ostry, szczegółowy, a szerokie pole widzenia pozwala zobaczyć zarówno twarz gościa, jak i paczkę zostawioną na wycieraczce. Nocą IR daje czysty, czytelny kadr, bez dramatycznej utraty detali. Co ciekawe, obiektyw nie łapał kondensacji nawet w chłodne poranki. Tu Philips naprawdę odrobił lekcję.
Świetnie gra z systemem Hue i oferuje mocne 2K, ale przewodowa instalacja i wysoki koszt studzą entuzjazm
Powiadomienia są szybkie. Często niemal natychmiastowe. To drobiazg, ale w sprzęcie bezpieczeństwa różnica między „teraz” a „za kilka sekund” zmienia poczucie kontroli. Podgląd na żywo działa płynnie, bez irytującego buforowania, o ile twoje Wi-Fi trzyma poziom.
Największą przewagą Hue są jednak automatyzacje świetlne. Gdy ktoś zbliża się do drzwi, lampy w salonie mogą mignąć, zmienić kolor albo delikatnie się rozjaśnić. Wieczorem wystarczy krótkie błyskanie światła, by wiedzieć, że ktoś stoi pod drzwiami, bez uruchamiania głośnego dzwonka. To działa świetnie i daje wrażenie systemu, a nie pojedynczego urządzenia. Jeśli masz już kilka żarówek Hue, efekt jest naprawdę satysfakcjonujący.

W kwestii przechowywania nagrań dostajesz 24 godziny darmowej historii wideo. To uczciwe minimum, choć brak lokalnej pamięci, na przykład w postaci karty microSD, boli, i znów konkurencja daje więcej. Chcesz dłuższy dostęp do nagrań, musisz sięgnąć po subskrypcję. W tej półce cenowej lokalna opcja byłaby mile widziana.
Dzwonek brzmi dobrze i oferuje szeroki wybór dźwięków. Musi być podłączony do prądu i ustawiony stosunkowo blisko drzwi wejściowych, co nie jest standardem, i warto o tym pamiętać przy planowaniu.
Problem Philips Hue Secure Video Doorbell nie polega na tym, że to zły produkt. Wręcz przeciwnie. W codziennym użytkowaniu sprawdza się bardzo dobrze. Problem polega na tym, że jest drogi, wymaga dodatkowych elementów i instalacji zgodnej z założeniami twórców, a konkurencja oferuje podobną jakość obrazu i większą elastyczność w niższej cenie.
Jeśli jesteś głęboko zanurzony w ekosystemie Hue, to logiczne rozszerzenie systemu. Jeśli nie, możesz poczuć, że płacisz za spójność i logo więcej niż za samą funkcję dzwonka.
Specyfikacja
- CENA 899 PLN
- ZASILANIE SIECIOWE 12-24 V
- WODOODPORNOŚĆ IP54
- PROTOKÓŁ ŁĄCZNOŚCI Bluetooth, Wi-Fi, Zigbee
- ZGODNOŚĆ Alexa, Google Home, Apple HomeKit, IFTTT, Matter, Samsung SmartThings
- WYMIARY 176 x 86 x 219 mm
- WAGA 230 g
Werdykt
NASZYM ZDANIEM
To inteligentny dzwonek, który może rozświetlić dom, ale głównie zagorzałych miłośników ekosystemu Philipsa.
Plusy
Bardzo dobra jakość obrazu 2K i mocna noktowizja. Świetna integracja z oświetleniem Philips Hue. Szybkie powiadomienia i 24 godziny darmowej historii.
Minusy
Tylko instalacja przewodowa. Wysoki koszt całkowity z dodatkowymi elementami. Brak lokalnego zapisu nagrań. Mała elastyczność.



