Connect with us

Cześć, czego szukasz?

Moto

TEST: BMW iX xDrive40

Testujemy pierwszego „rdzennie elektrycznego” SUV-a od BMW.

Istnieją dwa podejścia do elektromobilności: „elektryfikacja” istniejących modeli oraz projektowanie ich od podstaw, w oparciu o zupełnie nowe rozwiązania. Od pewnego czasu BMW mocno inwestuje w tę drugą ideę. Producent coraz częściej pokazuje nam bezemisyjne samochody koncepcyjne, osadzone na dedykowanych platformach podłogowych, a w ofercie pojawiają się kolejne auta. Należy do nich także BMW iX xDrive40 – pierwszy w pełni elektryczny SUV marki, który już w momencie premiery budził sporo emocji i wątpliwości. 

Wynikały one przede wszystkim ze wzornictwa modelu. BMW chwaliło się, że linia iX reprezentuje nową wizję elektromobilności, zaś internauci tworzyli dziesiątki memów, przyrównujących crossovera do… bobra (to zasługa wąskiego, wydłużonego grilla, przypominającego zęby tego pożytecznego ssaka). Dla mnie jednak iX to przede wszystkim przepiękne auto, którego design robi kolosalne wrażenie. Jak przystało na segment E, sylwetka auta jest szeroka i długa. Dzięki sprytnym detalom – schowanym klamkom u drzwi, wydłużonym światłom przednim czy bezramkowym szybom – samochód nabiera niepowtarzalnego charakteru. 

Równie oryginalnie prezentuje się wnętrze iX xDrive40. Utrzymana w odcieniach bieli i szarości, przecięta błękitnymi pasami bezpieczeństwa i skórzanymi wstawkami, kabina SUV-a okazała się wygodna i elegancka. Uwagę zwraca sześciokątne koło kierownicy, po raz pierwszy zastosowane w komercyjnej wersji „beemki”, zapewniające ergonomię prowadzenia. Tuż za nią rozpościera się ogromna powierzchnia ekranu komputera pokładowego, płynnie przechodząca w system multimedialny iDrive 8.0. Dawno żadne wnętrze samochodu tak mi się nie podobało.

Bezemisyjną „beemką” jeździ się po prostu fantastycznie. Samochód chętnie przyspiesza, błyskawicznie hamuje i zdecydowanie wchodzi w zakręty, a to wszystko robi właściwie bezgłośnie

Wydłużony wyświetlacz jest ostry, jasny i prosty w obsłudze: możemy poruszać się po nim zarówno poprzez system dotykowy, jak i za pomocą specjalnego pokrętła, z którego jednak korzystałem sporadycznie. W systemie znajdziemy nie tylko obsługę multimediów, połączeń i trybów jazdy, ale także panel klimatyzacji. Fabrycznie iDrive 8.0 wyposażony został również w nawigację, której wskazania możemy odczytywać na wyświetlaczu head-up. 

Już w podstawie iX xDrive40 oferuje nam bogate wyposażenie. Do dyspozycji otrzymujemy pełen zestaw kamer parkowania, asystenta świateł drogowych czy układ ochrony pieszych, emitujący dość sztuczny odgłos pracującego silnika. Spośród ciekawych dodatków testowy samochód otrzymał natomiast pakiet bezpieczeństwa, zawierający asystenta utrzymania pasa ruchu oraz tryb regulacji odstępu od poprzedzającego pojazdu. 

Elektryczny SUV od BMW jest przy tym naprawdę pojemny. Z tyłu znalazło się wystarczająco dużo przestrzeni dla trzech osób dorosłych – wysoko poprowadzony dach i brak tunelu centralnego robią swoje. Całkiem nieźle wypada również kufer: zmieścimy w nim 500 litrów bagaży, a próg załadunkowy jest idealnie płaski. 

Model iX oferowany jest w dwóch wariantach: xDrive40 i xDrive50. Do testów otrzymałem ten pierwszy, wyposażony w dwa elektryczne silniki o łącznej mocy 326 KM. Bezemisyjną „beemką” jeździ się po prostu genialnie. Samochód chętnie przyspiesza, błyskawicznie hamuje i zdecydowanie wchodzi w zakręty, a to wszystko robi właściwie bezgłośnie. Test auta przypadał akurat na kwietniowy powrót zimy, ale prowadziło się je tak pewnie, że nawet jazda po śniegu była przyjemna i stabilna. 

Niskie temperatury wpłynęły jednak na zużycie prądu. Chociaż producent wskazuje, że jedno ładowanie może starczyć na przejechanie nawet 425 km, ja musiałem doładowywać samochód co około 300 km – to i tak niezły wynik. Przy dobrych warunkach pogodowych i zachowaniu zasad ekojazdy, obiecywana przez BMW wartość będzie na pewno osiągalna w praktyce. 

Ceny iX xDrive40 zaczynają się od 378 300 PLN, ale pakiety dodatkowe są na tyle drogie, że nie da się doposażyć auta, bez zbliżenia się do magicznej granicy pół miliona złotych. Z drugiej strony, trudno mieć to SUV-owi za złe: w zamian otrzymujemy piękne, eleganckie, praktyczne auto z bezemisyjnym silnikiem i wygodną kabiną, na dodatek wykończone luksusowymi materiałami i dopracowane w każdym calu. Jeśli możesz sobie pozwolić na taki luksus, warto zasiąść za jego kierownicą.

Specyfikacja

  • CENA 467 800 PLN
  • PRĘDKOŚĆ MAKSYMALNA 200 km/h
  • 0-100 KM/H 6,1 sekundy
  • SILNIK elektryczny
  • MOC 326 KM
  • MOMENT OBROTOWY 630 Nm
  • MAKSYMALNY ZASIĘG (WLTP) 425 km

Werdykt
97

NASZYM ZDANIEM...

Pierwszy w pełni elektryczny SUV od BMW, nie jest stworzony z myślą o najczęstszych odbiorcach marki, ale to piękne i przyjemne w prowadzeniu auto.

Plusy

Przestronne, jasne i praktyczne wnętrze. Bogate wyposażenie już w podstawie. Elegancka stylistyka. Uzależniający sposób prowadzenia. Długi zasięg.

Minusy

Drogie pakiety dodatkowe. Brak fizycznego panelu klimatyzacji.

Od jedenastu lat redaktor naczelny Magazynu T3. Ekspert w dziedzinie nowych technologii. Częsty gość programów radiowych i telewizyjnych. Prowadzący konferencji technologicznych. Autor wydawnictw książkowych o grach oraz organizator koncertów. Pasjonat muzyki, kina i literatury.

Może cię też zainteresować

Testy

Inteligentna taśma LED Wi-Fi, która odmieni każdą przestrzeń.

Testy

Aparat przyszłości, oprogramowanie przeszłości.

Testy

Proste i funkcjonalne narzędzie dla streamerów nowej generacji.