Connect with us

Cześć, czego szukasz?

Testy

TEST: Bang & Olufsen BeoSound Level

Zrównoważony pod względem wykorzystanych materiałów i bezkompromisowy w kwestii dźwięku, nowy głośnik od B&O to propozycja na długie lata.

Znawcom mody na pewno nieobce jest pojęcie „fast fashion”. Zakłada ono, że trendy zmieniają się tak szybko, że nie warto produkować ubrań i akcesoriów dobrej jakości – mają one przetrwać jeden, góra dwa sezony, po czym na pewno zostaną wymienione. Jego zupełnym przeciwieństwem są gadżety tworzone zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju, projektowane po to, by służyły nam przez wiele lat. Beosound Level to eksperymentalna propozycja od B&O, która realizuje założenia tej filozofii w prosty, acz genialny sposób. 

Duński producent jak zwykle kusi nas niebanalnym designem. Do wyboru mamy dwa warianty: aluminiowy, z czarną maskownicą z tkaniny, oraz ten wykonany ze szlachetnego drewna, ozdobiony złotymi akcentami. Niezależnie od tego, która odmiana zwróci naszą uwagę, głośnik oferuje sporo możliwości wkomponowania w wystrój domu. Przykładowo, możemy położyć go na płasko lub ustawić pionowo na stoliku; sprzęt ma zaledwie 5,6 cm grubości, więc nie powinniśmy mieć problemu ze znalezieniem odpowiedniej przestrzeni. 

Beosound Level nadaje się również do zawieszenia na ścianie, acz do tego potrzebujemy dedykowanego uchwytu, kosztującego dodatkowe 470 PLN… cóż, takie luksusy kosztują swoje.  Najczęściej korzystaliśmy z urządzenia w pozycji stojącej: port do ładowania akumulatora znajduje się z tyłu głośnika, co utrudnia uzupełnianie baterii, gdy urządzenie leży na stole, a wystające nóżki psują piorunujący efekt, jaki daje minimalistyczne, niemal surowe wzornictwo. 

Oryginalny wygląd to jednak nie wszystko – sprzęt został zaprojektowany modułowo. Oznacza to, że jeżeli w przyszłości pojawią się nowocześniejsze alternatywy dla obecnie stosowanych modułów bezprzewodowych, układów przetwarzania dźwięku i akumulatorów, użytkownicy będą mogli łatwo je wymienić. B&O nawiązuje tym samym do tradycji urządzeń hi-fi, często przekazywanych z pokolenia na pokolenie – ten głośnik na pewno szybko się nie zestarzeje.

BOGACTWO I SŁODYCZ

Chociaż Beosound Level jest smukły i subtelny, wcale nie brakuje mu głębi. W miksie wyraźnie usłyszymy wszystkie tony: soprany okazały się czyste i dźwięczne, zaś średnica – ciepła, barwna i pełna detali. Tę słodką, melodyjną charakterystykę szczególnie dobrze słychać w reprodukcji niskich tonów: basy może nie trzęsą ścianami, ale za to urzekają precyzyjnym dozowaniem i kolorystyką. 

Brzmienie akcesoriów od B&O przeważnie ma neutralny charakter, acz akurat w tym głośniku zauważyliśmy leciutką, ciepłą koloryzację. Podkręcała ona nasze wrażenia podczas słuchania utworów popowych lub elektronicznych, ale spokojnie, inne gatunki wcale na tym nie ucierpiały; równie dużo satysfakcji dostarczyły nam także chłodniejsze, ambientowe i blackmetalowe klimaty. 

Charakter dźwięku w dużej mierze zależy także od sposobu ustawienia sprzętu. W pionowej pozycji potrafi on grać głośno i przejmująco, acz instrumenty wydają się być ustawione bardzo blisko siebie. Gdy położymy Beosound Level na płaskiej powierzchni, automatycznie przełącza się on w tryb 360 stopni. Scena dźwiękowa natychmiast poszerza się i rozluźnia, sprawiając wrażenie nie kończącej się, muzycznej przestrzeni. BeoSound Level można także połączyć w parę stereo.

A na koniec warto powiedzieć także kilka słów o pracy na baterii. Zgodnie z obietnicami producenta, jedno ładowanie starczało nam na około 16 godzin słuchania muzyki. Urządzenie waży 3,3 kg, więc raczej nie nadaje się na wycieczkę pozamiejską, ale w trakcie testu niejednokrotnie zdarzało się nam przenosić głośnik do kuchni lub domowego biura, by umilić sobie codzienne obowiązki, i do tego celu sprawdza się on znakomicie. 

W ogóle musimy przyznać, że Beosound Level pozytywnie nas zaskoczył. Modularna budowa okazała się zaledwie jedną z jego licznych zalet, a elegancki design i energetyzujący, głęboki dźwięk na długo zapadły nam w pamięć. To sprzęt na lata, którego urok nie przeminie wraz z sezonowymi trendami.

SPECYFIKACJA

  • CENA Od 5 900 PLN
  • PRZETWORNIKI 5 (2x woofer, 1x głośnik średniotonowy, 2x tweeter)
  • PASMO PRZENOSZENIA 39 Hz – 23 kHz
  • ŁĄCZNOŚĆ USB-C, Ethernet, wyjście liniowe/optyczne, Wi-fi 5, Bluetooth 5.0, AirPlay 2, Chromecast
  • CZAS PRACY NA BATERII do 16 godzin
  • ASYSTENT GŁOSOWY Asystent Google
  • WYMIARY 348 x 230 x 56 mm
  • WAGA 3,3 kg

Werdykt
86

NASZYM ZDANIEM...

Jeśli nieobca jest ci troska o środowisko i chcesz, żeby twoje gadżety były aktualne przez lata, Beosound Level to pozycja obowiązkowa.

Plusy

Szczegółowy, energetyzujący dźwięk. Unikatowy design i wykonanie. Modułowa konstrukcja. Dowolność ustawienia.

Minusy

Uchwyt do zawieszenia na ścianie musi być dokupiony osobno.

Autor

Dobry duch i woda na młyn naszej redakcji. Pilnuje terminów, buduje treści i tworzy layout magazynu. Czasami też znajduje czas na filiżankę kawy, bez której nie wyobraża sobie życia.

Może cię też zainteresować

Testy

Alexa w wersji XXS – czy warto zaprosić ją do swojego domowego gniazdka?

Testy

W końcu najmłodsi melomani też zasługują na spokój…

Testy

Ten router Wi-fi 6 został stworzony z myślą o streamingu 8K.

Testy

Opaska fitness, która chce towarzyszyć nam nie tylko na siłowni.