Connect with us

Cześć, czego szukasz?

Testy

TEST: Apple iPad Pro M1

Przepiękny ekran i niezrównana moc – najlepszy tablet na świecie właśnie stał się jeszcze lepszy.

Apple jak zwykle postawiło poprzeczkę bardzo wysoko. Najwięksi rywale firmy z Cupertino ledwo co zdążyli dogonić iPada Pro pod względem wydajności, funkcjonalności i wygody, a Apple już zostawiło ich daleko w tyle. Najnowsza generacja kultowego tabletu budzi wątpliwości nie tyle w kwestii rynkowej dominacji – to bez dwóch zdań najlepszy sprzęt w swojej klasie – ale raczej tego, czy większość z nas na pewno potrzebuje aż takiego skoku mocy. 

Największą zmianą w stosunku do poprzedniej generacji iPada Pro jest obecność procesora M1 – tego samego, który zasilał najnowsze odsłony MacBooka Air, 13-calowego MacBooka Pro, Maca Mini oraz 24-calowego iMaca. Urządzenie dostępne jest w dwóch wariantach: z ekranem o przekątnej 11 i 12,9 cala oraz od 128 GB do 2 TB pamięci wewnętrznej. Modele 1 i 2 TB otrzymały 16 GB RAM-u; w pozostałych znajdziemy nieco mniej, bo 8 GB. Standardowo do wyboru mamy także opcjonalną wersję z łącznością komórkową, tym razem kompatybilną z siecią 5G. 

Ostatnią spośród nowości jest ekran wykonany w technologii Mini LED. Składa się on z tysięcy miniaturowych diod, ciasno upakowanych tuż pod panelem. Technologia ta pozwala osiągnąć znacznie wyższą jasność niż w standardowych wyświetlaczach – przykładowo, poprzednia odsłona mogła pochwalić się jasnością szczytową 600 nitów; w iPadzie Pro M1 wartość ta wzrasta do 1 000 nitów na całym ekranie i 1 600 nitów jasności szczytowej podczas oglądania zawartości HDR. W większości aplikacji Apple ogranicza zresztą maksymalną jasność do 600 nitów, co pozwala wydłużyć czas pracy urządzenia do standardowych 10 godzin. Producent chwali się, że ekran otrzymał aż 2 596 indywidu-alnych stref podświetlenia. Dla porównania, we flagowych telewizorach Mini LED liczba ta jest prawie trzykrotnie mniejsza. 

Nowy wyświetlacz znajdziemy tylko w modelu 12,9 cala. 11-calowy iPad Pro po raz kolejny otrzymał ekran Liquid Retina o rozdzielczości 2388×1668 px ze wsparciem dla odświeżania 120 Hz, palety barw P3 oraz rysika Apple Pencil 2. generacji, czyli standard do jakiego przyzwyczaiło nas Apple.

MAGICZNA JASNOŚĆ

Panel Mini LED jest bez dwóch zdań zachwycający, chociaż na samym początku poczuliśmy lekki zawód: dodatkowa jasność włączana będzie tylko podczas oglądania filmów i fotek HDR. W przeważającej liczbie aplikacji nie zauważyliśmy widocznych zmian względem ubiegłorocznej generacji flagowego tabletu. Gdy włączymy film w określonym formacie (na przykład Dolby Vision HDR) lub otworzymy obraz, urządzenie wykryje zawartość HDR i odpowiednio dopasuje jasność. Problem w tym, że zdjęcia HDR nie mają jednego formatu, przez co system nie zawsze potrafi je zidentyfikować. Cóż, przynajmniej fotki HDR wykonane iPhonem wyglądają w tym trybie bezbłędnie. 

Nawet w sytuacjach, gdy wyświetlacz nie jest jaśniejszy, i tak na taki wygląda – precyzyjne podświetlenie Mini LED dba o to, żeby obiekty były wyraźniejsze, lepiej wyeksponowane, bardziej kontrastowe. Prawdziwa magia zaczyna się w momencie włączenia filmu HDR. Chociaż oszałamiająca jasność 1 600 nitów osiągana jest tylko w najbardziej dramatycznych scenach, pod względem jakości obrazu iPad Pro przewyższa wszystkie inne tablety z ekranami OLED. 

Rewolucji nie uświadczymy natomiast na froncie audio – Apple postanowiło wykorzystać te same, narożne głośniki, które znamy z poprzedniej generacji. Gdy patrzyliśmy bezpośrednio na ekran z niezbyt dużej odległości, dawały one realistyczny efekt stereo, ale nawet po oddaleniu się od urządzenia, dźwięk brzmiał soczyście i zdecydowanie.

DEMON RUCHU

Pod względem wydajności nie ma zaskoczenia – superszybki procesor Apple M1 po raz kolejny potwierdza swoją klasę. iPad Pro błyskawicznie ładuje aplikacje i jeszcze szybciej przełącza się pomiędzy nimi. Wzrost mocy widoczny jest już na pierwszy rzut oka: uzyskane w programie Geekbench 5 wartości 1 720 (wynik jednordzeniowy) i 6 869 (wynik wielordzeniowy) zostawiają osiągi poprzedniej generacji iPada Pro daleko w tyle (odpowiednio: 1 126 i 4 539). 

Dla porównania, wyposażony w procesor A14 Bionic, iPad Air 2020, osiągnął wartości 1 574 i 4 031. Oznacza to, że w prostych czynnościach, które wykorzystują zaledwie jeden rdzeń, jest on zbliżony do swojego „profesjonalnego” odpowiednika, ale iPad Pro oferuje o połowę więcej mocy, gdy zlecimy tabletowi wykonanie skomplikowanych, wielowątkowych operacji. W nowej generacji poprawiła się także wydajność pamięci wewnętrznej. Według Apple nowy dysk jest dwukrotnie szybszy od poprzednika, co stanowi dobrą parę dla mocnego procesora. 

Największy problem związany z wykorzystywaniem nowego tabletu do pracy, wynika ze specyfiki iPadOS. System operacyjny przeszedł długą drogę od prostego klona iOS, ale wciąż brakuje mu płynności i intuicyjności macOS czy Windowsa. Przykładowo, chociaż sam multitasking w dwóch apkach działa świetnie, ich odpowiednie zadokowanie i przywołanie wcześniej zapisanych kombinacji potrafi napsuć sporo krwi. Podczas korzystania z iPada Pro mieliśmy wrażenie, że pracujemy wolniej, niż powinniśmy, co nie było winą samego urządzenia, ale właśnie systemu operacyjnego. Miejmy nadzieję, że zapowiadany iPadOS 15 poprawi nieco tę sytuację. 

ŁĄCZY NAS SZYBKOŚĆ

Zastosowanie opcjonalnego modemu 5G wpłynęło natomiast na przyspieszenie łączności komórkowej. Zasięg tej sieci w Polsce staje się coraz większy, dlatego wybór kompatybilnego z nią tabletu wcale nie będzie złym pomysłem. W trakcie testów udało nam się uzyskać w Warszawie prędkość pobierania rzędu 300 Mb/s i wysyłania 65 Mb/s; wartość ta jest bardziej niż wystarczająca do płynnego streamingu seriali i zabawy online. 

Apple szacuje maksymalny czas pracy na baterii na 10 godzin. Przy niezbyt intensywnym wykorzysty-waniu tabletu jest ona osiągalna, ale trzeba pamiętać o tym, że filmy HDR czy gry mobilne znacznie poważniej wyczerpują akumulator. 

Do dyspozycji otrzymujemy tylko jeden port, Thunderbolt 4, umożliwiający superszybkie ładowanie i podłączenie ekranów o rozdzielczości do 6K. Tablet odblokujemy za pomocą Face ID; niestety, sprytnie ukryty przycisk Touch ID z iPada Air 2020 nie trafił do droższego urządzenia. Sam design również nie zmienił się w porównaniu z poprzednią generacją; całość jest teraz nieznacznie grubsza (gdzieś w końcu trzeba pomieścić wszystkie te diody LED), ale w praktyce wcale tego nie odczuwaliśmy. Tablet pasował nawet do zeszłorocznej wersji etui Magic Keyboard, zarówno po jego otwarciu, jak i zamknięciu. 

MOCNE UJĘCIE 

Z tyłu znajduje się podwójny układ aparatów fotograficznych, złożony z 12-megapikselowego obiektywu szerokokątnego i ultraszerokiego „oczka” 10 Mp. Chociaż specyfikacja ta nie różni się od poprzedniej generacji, technologia obróbki obrazu poszła mocno do przodu. Czujnik LiDAR służy nie tylko do zastosowań AR, ale także pomaga w wyostrzaniu obrazu w słabym świetle jak w iPhonie 12 Pro. 

Więcej nowości czeka na nas z przodu: 12-megapikselowy obiektyw ultraszeroki otrzymał wsparcie dla funkcji Centrum uwagi. Aparat dostosowuje swoje pole widzenia tak, aby zawsze obejmowało ono twarz i tułów odbiorcy; jeśli podczas rozmowy zaczniemy się poruszać, będzie on nas inteligentnie śledził, a gdy do wideokonferencji dołączy druga osoba, automatycznie zmieni on kadrowanie, by i ona była dobrze widoczna. Brzmi prosto, ale w praktyce działa naprawdę fantastycznie. Szerokie pole widzenia kamery gwarantuje, że w trakcie rozmowy możemy swobodnie poruszać się na przykład po kuchni, cały czas pozostając w kadrze.

Klawiatura Magic Keyboard wciąż jest nieprzyzwoicie droga (1 500 PLN to jednak nie przelewki), ale jeśli planujemy wykorzystać iPada do pracy, nie znajdziemy lepszej alternatywy: klawisze są precyzyjne i ciche, trackpad zapewnia wygodę pracy, a stabilny zawias utrzymuje tablet w odpowiedniej pozycji. 

Nowy iPad Pro nie zawiódł: to najlepszy tablet do oglądania filmów, prowadzenia wideorozmów i pracy. Chociaż system operacyjny nie do końca pozwala wykorzystać cały potencjał kryjący się w urządzeniu, jeśli szukasz najpotężniejszego sprzętu na rynku, właśnie go znalazłeś. Nad tym, czy rzeczywiście potrzebujesz całej tej mocy, musisz zastanowić się sam.

SPECYFIKACJA

  • CENA Od 3 900 PLN
  • EKRAN 11 cali 2388×1668 px LED/12,9 cala 2732×2048 px mini-LED
  • PROCESOR Apple M1
  • RAM 8/16 GB
  • PAMIĘĆ WEWNĘTRZNA 128/256/512 GB/1 TB/2 TB
  • APARAT TYLNY 12 Mp + 10 Mp
  • APARAT PRZEDNI 12 Mp
  • ŁĄCZNOŚĆ Thunderbolt/USB 4, Wi-fi 6, Bluetooth 5
  • WYMIARY 257,6 x 178,5 x 5,9/280,6 x 214,9 x 6,4 mm
  • WAGA 466 g/682 g

Werdykt
84

NASZYM ZDANIEM...

Apple pokazuje, na co ich stać – oto tablet o mocy przewyższającej wiele laptopów.

Plusy

Przepiękny ekran. Niesamowita wydajność. Wsparcie dla łączności 5G. Mnóstwo funkcjonalnych akcesoriów…

Minusy

…które są koszmarnie drogie. iPadOS nie zawsze się sprawdza. Tylko jedno złącze.

Autor

Dobry duch i woda na młyn naszej redakcji. Pilnuje terminów, buduje treści i tworzy layout magazynu. Czasami też znajduje czas na filiżankę kawy, bez której nie wyobraża sobie życia.

Może cię też zainteresować

Newsy

Dwa ekrany, nowy rysik i większa bateria.

Testy

Czym zaskoczy nas kolejna generacja ultrabooka od Microsoftu?

Testy

Nie tylko dla graczy – testujemy słuchawki, z których skorzystają także pracownicy biurowi i globtroterzy.

Moto

Napęd 4x4 i poniżej 5 sekund „do setki”? Brzmi intrygująco…