W świecie elektroniki cztery generacje to zazwyczaj wystarczająco dużo, by produkt uznać za eksponat muzealny. Sony najwyraźniej ma jednak inne zdanie. WH-1000XM4, słuchawki zaprezentowane jeszcze w 2020 roku, wracają do sprzedaży w odświeżonej wersji WH-1000XM4C.
Nie jest to następca WH-1000XM6 ani próba cofnięcia całej serii o kilka lat. Sony po prostu wykorzystuje konstrukcję, która najwyraźniej wciąż cieszy się wystarczająco dużym zainteresowaniem, by dostać kolejne życie.
WH-1000XM4C zachowują znany system aktywnej redukcji hałasu serii 1000X, wokółuszną, składaną konstrukcję i charakterystyczną formę XM4. Zmieniło się strojenie dźwięku, które Sony określa jako dostosowane do współczesnych preferencji słuchaczy. Do tego dochodzi 10-pasmowy korektor pozwalający samodzielnie ustawić charakter brzmienia.
Nowością są również kolory. Oprócz czarnego i platynowo-srebrnego pojawi się wersja lawendowa. Innymi słowy, XM4 dostały lifting, ale bez próby udawania, że są zupełnie nowym samochodem.

Znacznie więcej zmian znajdziemy poziom niżej. Sony WH-CH730N zastępują dotychczasowy model ze średniego segmentu i nadal oferują aktywną redukcję hałasu z systemem Dual Noise Sensor. Konstrukcja jest lekka, wokółuszna i teraz także składana, co może mieć większe znaczenie podczas codziennych dojazdów niż kolejny skrót technologiczny na pudełku.
Akumulator ma zapewniać do 50 godzin pracy z włączonym ANC, a trzy minuty ładowania wystarczą na około godzinę słuchania. Sony poprawiło też rozmowy telefoniczne. System Precise Voice Pickup wykorzystuje mikrofony kierunkowe i redukcję szumów wspomaganą przez AI, aby głos był czytelniejszy w hałaśliwym otoczeniu.
Na pokładzie znalazły się również Multipoint, LE Audio, Fast Pair i Swift Pair. WH-CH730N będą dostępne w pięciu kolorach: czarnym, białym, różowym, beżowym i niebieskim.
Najtańszą nowością są WH-CH530. To lekkie słuchawki nauszne bez aktywnej redukcji hałasu, skierowane przede wszystkim do osób, które chcą po prostu założyć słuchawki rano i nie pamiętać o ładowarce przez kilka kolejnych dni. Sony deklaruje do 55 godzin pracy, a trzy minuty pod zasilaniem mają dawać do 1,5 godziny odtwarzania.

WH-CH530 obsługują korektor, Multipoint, LE Audio, Fast Pair i Swift Pair. Ciekawym dodatkiem jest pięciostopniowe ograniczenie maksymalnej głośności, które może przydać się zwłaszcza wtedy, gdy słuchawki mają trafić do młodszego użytkownika. AI pojawia się także tutaj, choć nie przy słuchaniu muzyki – algorytmy pomagają oczyszczać głos podczas rozmów.
Do wyboru będzie aż sześć kolorów: czarny, biały, różowy, niebieski, czerwony i zielony.
WH-1000XM4C, WH-CH730N oraz WH-CH530 trafią do sprzedaży we wrześniu 2026 roku. Sony nie podało jeszcze polskich cen.
Najbardziej interesujący z całej trójki pozostaje jednak XM4C. Rynek elektroniki zwykle żyje obsesją następnego numerka, tymczasem Sony przypomina, że jeśli jakaś konstrukcja była naprawdę udana, czasem nie trzeba jej wymyślać od początku. Wystarczy nieco ją poprawić i ponownie postawić na półce.



