Sony zaprezentowało nowy model otwartych słuchawek dousznych LinkBuds Clip – i jest to jedna z ciekawszych premier audio na początku 2026 roku. To konstrukcja, która idzie pod prąd klasycznym dokanałówkom i ANC: zamiast odcinać użytkownika od świata, pozwala mu w nim pozostać, jednocześnie słuchając muzyki, podcastów czy prowadząc rozmowy.
LinkBuds Clip mają otwartą, przypinaną konstrukcję w kształcie litery C, dzięki czemu nie wchodzą w głąb kanału słuchowego. Efekt? Brak uczucia „zatkania”, lepszy przepływ powietrza i naturalna słyszalność otoczenia – od ruchu ulicznego po rozmowy w biurze. Sony przewidziało trzy tryby słuchania, przełączane stuknięciami: standardowy do muzyki, wzmocnienia głosu do podcastów i filmów oraz tryb ograniczający przenikanie dźwięku na zewnątrz w cichych przestrzeniach.


Mimo otwartej konstrukcji producent obiecuje dobrze znaną jakość dźwięku. LinkBuds Clip korzystają z technologii DSEE do poprawy jakości skompresowanych plików, oferują 360 Reality Audio oraz 10-pasmowy korektor graficzny dostępny w aplikacji Sony | Sound Connect. Jest też funkcja „Find Your Own Equaliser”, która pomaga szybko dopasować brzmienie do własnych preferencji.
Nowe słuchawki Sony mocno stawiają również na jakość rozmów. Zastosowanie czujnika przewodnictwa kostnego i algorytmów AI do redukcji hałasu sprawia, że głos użytkownika pozostaje wyraźny nawet w głośnym otoczeniu. To rozwiązanie szczególnie docenią osoby często rozmawiające w ruchu.

LinkBuds Clip są lekkie, stabilne i zaprojektowane z myślą o długim noszeniu – także podczas aktywności fizycznej. Akumulator ma zapewniać do 37 godzin pracy z etui, a szybkie ładowanie pozwala uzyskać godzinę słuchania w trzy minuty. Do tego dochodzi odporność IPX4, obsługa połączeń wielopunktowych oraz sterowanie dotykowe.
Nowość trafi do sprzedaży w styczniu 2026 roku w czterech wersjach kolorystycznych: czarnej, szarobeżowej, zielonej i lawendowej. Sony podkreśla też ekologiczny aspekt premiery – opakowanie jest pozbawione plastiku, a część materiałów użytych w produkcie pochodzi z recyklingu.



