Największą nowością w Gothic II na PS5 jest kanapa. Dla kogoś, kto spędzał w Khorinis wieczory przy biurku, ma to jednak pewien urok. Complete Classic przenosi pecetowego RPG-a z 2002 roku (90/100) na konsolę Sony, razem z dodatkiem Noc Kruka, obsługą pada i kilkoma poprawkami. Bezimienny dostał nowy adres, lecz zachował stare zwyczaje. Nadal potrafi zginąć od dziobnięcia ścierwojada, zanim zdąży zrobić cokolwiek godnego pieśni.
Warto od razu ustawić oczekiwania: to port klasyka z niewielkim odświeżeniem, a nie gruntowna przebudowa. Twarze, animacje i sposób prowadzenia przygody pochodzą z czasów, gdy gry rzadziej przepraszały za to, że czegoś od nas wymagają. Na dużym ekranie widać każdą z tych zmarszczek. Pytanie brzmi, czy pod nimi zostało coś, dla czego warto wejść do tego świata.
Zostało przede wszystkim Khorinis. Portowe miasto i otaczająca je wyspa mają własny rytm, hierarchię i interesy. Ludzie pracują, śpią, pilnują dobytku, a obcy przybysz nie staje się od razu centrum ich świata. Nad krainą wisi zagrożenie ze strony smoków, lecz najpierw trzeba zdobyć pieniądze, nauczyć się walczyć i znaleźć kogoś, kto za nas poręczy. Znajomość pierwszej części pomaga rozpoznać dawnych towarzyszy, ale nowy gracz szybko zrozumie najważniejsze: tutaj reputację zdobywa się powoli, a guza bardzo łatwo.
Gothic II znakomicie sprzedaje poczucie awansu. Wybór milicji, najemników albo magów ognia otwiera różne drogi, zaś rozwój umiejętności wymaga nauczycieli i zasobów. Lepszy miecz naprawdę zmienia sytuację. Las, z którego wcześniej uciekaliśmy, staje się terenem polowania, a człowiek przeganiany sprzed drzwi zaczyna budzić respekt. Dziwnie przyjemne jest odkrycie, że potwór, który kiedyś zepsuł nam wieczór, wreszcie ma powód, żeby zepsuć sobie własny.




Ta satysfakcja bierze się również z oszczędnego prowadzenia za rękę. Zadania wyrastają z potrzeb mieszkańców i lokalnych konfliktów, a rozwiązania trzeba czasem znaleźć samemu. Świat pozwala skręcić w złą stronę i boleśnie sprawdzić własne możliwości. Dziś takie podejście nadal ma wartość, choć wymaga cierpliwości. Szczególnie od kogoś, kto po pracy chciał tylko odpocząć, a teraz musi udowadniać wirtualnemu strażnikowi, że zasługuje na wejście do miasta.
Noc Kruka rozszerza przygodę o Jarkendar i wątki wplecione w podstawową historię, ale podnosi trudność. Nieprzemyślany rozwój postaci potrafi długo dawać się we znaki. Dobrze więc, że wydanie na PS5 pozwala również uruchomić grę bez dodatku. To łagodniejszy sposób poznania Gothica II, choć w tym wariancie nie zdobywamy trofeów. Sam wybór jest cenniejszy niż kolejny kosmetyczny retusz: pozwala wrócić do przygody w preferowanej formie.
Pada przystosowano sensownie, więc rozmowy, zbieranie przedmiotów i wędrówki nie wymagają tęsknoty za klawiaturą. Walka zachowała jednak sztywność. Trzeba oswoić rytm ataków i dystans, a przy kilku przeciwnikach dawna toporność szybko przypomina o sobie. Ekwipunek też wymaga cierpliwości. Ulepszona grafika poprawia cienie i wodę, ale atmosferę nadal robią przede wszystkim architektura, muzyka oraz wyrazisty polski dubbing. Poprawiono część błędów, pozostawiając niedopracowane tłumaczenia menu i możliwe problemy z muzyką po wczytaniu zapisu.
Complete Classic daje na PS5 dostęp do znakomitej, rozbudowanej gry, ale jako nowe wydanie pozostawia niedosyt. Jego sens ujawnia się wtedy, gdy stare zasady zaczynają działać, a Khorinis przestaje być obcym miastem. Na kanapie można wygodniej usiąść. Na szacunek nadal trzeba zapracować.
Werdykt
NASZYM ZDANIEM
Khorinis przyjmuje gości na własnych warunkach, ale na jego szacunek nadal warto zapracować.
Plusy
Żywy świat i znakomite poczucie rozwoju. Noc Kruka oraz możliwość gry bez dodatku. Sensowna obsługa pada i polski dubbing.
Minusy
Toporna walka i obsługa ekwipunku. Pozostałe błędy oraz niedopracowane menu. Zakres odświeżenia pozostawia niedosyt.



