Nostalgia ma ogromną siłę. Wszyscy nosimy w głowie ludzi, chwile, dźwięki, a nawet zapachy, które potrafią w sekundę przenieść nas do przeszłości. Większość pamięta też swój pierwszy telefon, konsolę czy odtwarzacz muzyki – i chętnie wróciłaby do tamtych wrażeń.
Na szczęście dziś da się to zrobić. Rynek retro-technologii rośnie, a klasyczne wzornictwo coraz częściej dostaje współczesne wnętrze. Gry, audio, fotografia, telefony – niemal wszędzie znajdzie się coś, co wygląda jak wczoraj, ale działa jak dziś.
Wybraliśmy 15 urządzeń neo-retro, które naprawdę zasługują na uwagę – i wydanie na nie pieniędzy.

TECHNICS SL-1200 55TH ANNIVERSARY EDITION
To nie tyle neo-retro, ile specjalna edycja prawdziwego klasyka. Z okazji 55-lecia modelu SL-1200 Technics ponownie wypuścił go w limitowanej serii zaledwie 1 200 sztuk na cały świat. Wśród nich jest złoty wariant dla tych, którym do winylu przyda się jeszcze odrobina blichtru.
www.technics.com

KODAK CHARMERA
Retroaparatów jest dziś mnóstwo, ale kolekcjonerskie Kodaki Charmera wyjątkowo wdzięcznie łączą stare z nowym. Można przypiąć je do kluczy albo paska torby. Matryca nie imponuje rozmiarem, lecz trudno odmówić uroku maleńkiemu aparatowi, który może być z tobą właściwie wszędzie.
179 PLN, www.kodak.com

CLICKS COMMUNICATOR
Clicks zasłynął z etui wyposażających iPhone’y w fizyczne klawiatury. Communicator idzie krok dalej i właściwie przywraca BlackBerry dla tych, którzy tęsknią za prawdziwymi klawiszami pod palcami. A że działa na Androidzie, nie trzeba przy tym rezygnować ze współczesnego zestawu aplikacji.
1 869 PLN, www.clicks.tech

ACEMAGIC RETRO X3
Mini-PC występują dziś w niemal każdej formie, ale Acemagic szczególnie upodobał sobie obudowy wyglądające jak konsole z lat 80. Retro X3 należy do tańszych modeli i daje sporo za swoją cenę. Wystarczy zainstalować Retrobat lub Batocerę, by dostać maszynę do retrogrania radzącą sobie nawet z tytułami z PS2.
3 599 PLN, www.acemagic.com

TINY VINYL PLAYER
Tiny Vinyl wydaje miniaturowe płyty z klasycznymi utworami, które szybko stały się kolekcjonerskim kąskiem. Można odtwarzać je na zwykłym gramofonie, ale teraz dostały również własny. Tiny Vinyl Player jest niemal tak mały jak czterocalowe krążki. Na razie kupią go tylko Amerykanie, ale podobno możemy się go spodziewać w Europie.
189 PLN, www.tinyvinyl.com

FUJIFILM INSTAX MINI EVO CINEMA
Instax Mini Evo Cinema wygląda tak retro, jak tylko się da, a do tego potrafi nagrywać filmy stylizowane na różne epoki – od lat 30. po współczesność. Klipy mają po 15 sekund, więc idealnie pasują do social mediów, a wbudowana drukarka Instax pozwala od razu przenieść ulubione kadry na papier.
1 669 PLN, www.instax.com

FIIO DM15 R2R
Powrót winyli zakrawał na cud, a teraz własną drugą młodość najwyraźniej zaczyna przeżywać CD. FiiO DM15 R2R dobrze pokazuje, dlaczego CD wraca do łask: jest przenośny, długo działa na baterii i oferuje wysokiej klasy dźwięk hi-res dzięki wbudowanemu przetwornikowi R2R.
1 299 PLN, www.mp3store.pl

WE ARE REWIND X PINK FLOYD WE-001
We Are Rewind znalazł swoją niszę, odtwarzając kasetowy świat dla współczesnych słuchaczy, a przenośny WE-001 skutecznie podtrzymuje sen o Walkmanie. Powstają też liczne edycje specjalne – wersja Pink Floyd przychodzi nawet ze zremasterowanym albumem The Dark Side of the Moon.
799 PLN, www.wearerewind.com

HYPERKIN SUPABOY
Przenośnych maszynek do retrogrania nie brakuje, ale większość wymaga wrzucania własnych ROM-ów na kartę SD. Hyperkin SupaBoy celebruje zamiast tego kartridże Super Nintendo – z tyłu ma slot na oryginalne gry. Sprzęt istnieje od pewnego czasu, lecz co jakiś czas wraca w nowych kolorach inspirowanych retro.
599 PLN, www.hyperkinstore.com

GADHOUSE WESLEY HEADPHONES
Skoro w 2026 roku można znów chodzić z odtwarzaczem rodem z czasów Walkmana, wypada dobrać do niego odpowiednie słuchawki. Gadhouse wyglądają tak, jakby ktoś znalazł je obok Kasprzaka, ortalionowej kurtki i kasety przegrywanej od kolegi. Adapter USB-C pozwala podłączyć je także do współczesnego sprzętu.
259 PLN, www.gadhouse.com

LEGO DONKEY KONG ARCADE
Dobrze, technologia to nie jest, ale LEGO Donkey Kong Arcade odtwarza jeden z najsłynniejszych automatów w historii, a przez boczny otwór można nawet turlać beczki w stronę Mario. Jak na gamingowe retro LEGO cena jest rozsądna – szczególnie że zestaw składa się z 1 367 elementów.
759 PLN, www.lego.com

SHANLING M0 PURA
Na telefonie można dziś nosić praktycznie całą muzyczną bibliotekę, ale kto nie tęskni czasem za prostotą iPoda? Szczególnie maleńkiego iPoda nano. Shanling M0 Pura jest czymś w rodzaju jego współczesnego wcielenia. Jest równie kieszonkowy i dostępny w kilku kolorach, ale ma Bluetooth i obsługę audio hi-res.
659 PLN, en.shanling.com

COMMODORE CALLBACK 8020
Po wskrzeszeniu Commodore 64, tym razem z HDMI i współczesną łącznością, marka zabrała się za telefon. Callback to klapka przywołująca czasy, gdy komórki były znacznie prostsze, ale nadal daje dostęp do popularnych serwisów społecznościowych. Z tyłu znalazł się nawet aparat 48 MP – żeby stare czasy mogły tworzyć całkiem nowe wspomnienia.
Od 1 489 PLN, www.commodore.net

8BITDO RETRO 87 KEYBOARD
8BitDo znamy przede wszystkim z kontrolerów, ale firma ma też świetną serię mechanicznych klawiatur w kolorach inspirowanych retro. Jedna wygląda jak NES, druga nosi charakterystyczne barwy Commodore 64, a specjalna edycja naśladuje półprzezroczystą zieleń pierwszego Xboksa i współpracuje z Windowsem oraz Androidem.
Od 429 PLN, www.8bitdo.com

GAMERCARD
Ultracienki GamerCard zgarnia podwójne punkty za retro. Emuluje klasyczne gry na świetnym, czterocalowym ekranie, a stworzył go Grant Sinclair – bratanek Sir Clive’a, człowieka stojącego za ZX Spectrum. Oczywiście odpala też klasyki ze Speccy, a kilka z nich dostajemy od razu.
Od 499 PLN, www.grantsinclair.com
RETRO: HIT CZY KIT?
Sprzęt inspirowany retro potrafi wyglądać świetnie, ale jeśli nie zależy ci na współczesnych udogodnieniach, czasem lepiej poszukać oryginału z drugiej ręki. Do Polaroida Sun 660 z lat 80. wciąż można kupić film, a zdjęcia mogą mieć więcej autentycznego charakteru niż te z jego dzisiejszych następców.
Podobnie zadbane kolumny i sprzęt audio z lat 70. czy 80. potrafią grać równie dobrze jak nowe – jeśli nie lepiej.
Przy okazji robisz coś dla planety. Drugie życie sprzętu, który inaczej trafiłby na wysypisko, ma więcej sensu niż zachęcanie producentów do tworzenia kolejnej elektroniki, która za kilka lat skończy w tym samym miejscu.
Wróciła choćby moda na aparaty jednorazowe: robisz ostatnią klatkę i wyrzucasz całość. To akurat rodzaj retro, który chętnie zostawilibyśmy w przeszłości – razem z lakierami do włosów z freonem i opaskami z antenkami.



