Wojna formatów HDR trwa tak długo, że przeciętny widz ma pełne prawo przestać liczyć kolejne plusy w nazwach. Samsung dokłada jednak następny. HDR10+ ADVANCED trafi w sierpniu 2026 roku do Prime Video, które będzie pierwszym serwisem streamingowym obsługującym nowy standard. Na początek skorzystają z niego posiadacze kompatybilnych telewizorów Samsunga z tegorocznych serii.
HDR10+ ADVANCED jest rozwinięciem HDR10+ i ma lepiej wykorzystywać możliwości współczesnych telewizorów, szczególnie modeli o wysokiej jasności. Funkcja Enhanced Overall Brightness korzysta z dodatkowych metadanych, by precyzyjniej dopasowywać zakres tonalny do możliwości konkretnego ekranu. W praktyce jasne elementy mają wyglądać efektowniej, ale bez poświęcania detali w cieniach. Mapowanie tonów jest dodatkowo wspomagane przez algorytmy AI.
Ciekawszą nowością może okazać się Intelligent Motion Smoothing. System otrzymuje informacje o ruchu zapisane w metadanych i może zmieniać sposób jego przetwarzania zależnie od sceny. Film ma więc nadal wyglądać jak film, bez niechcianego „efektu opery mydlanej”, podczas gdy transmisja sportowa lub dynamiczna scena akcji może korzystać z mocniejszego wygładzania.
To o tyle istotne, że dotychczas ustawienia płynności były zwykle kompromisem dla całego materiału. HDR10+ ADVANCED próbuje podejść do sprawy bardziej selektywnie – zamiast kazać widzowi wybierać między szarpanym meczem a Tomem Cruise’em wyglądającym jak bohater telewizyjnej telenoweli.
Samsung i Amazon mają zresztą w tej dziedzinie dłuższą historię. Prime Video już w 2017 roku jako pierwsza duża platforma streamingowa zaczęła oferować materiały HDR10+, początkowo na telewizorach Samsung UHD. Dziś ekosystem HDR10+ obejmuje według Samsunga 183 firmy i ponad 22 tys. certyfikowanych produktów.
HDR10+ ADVANCED będzie dostępny w obsługiwanych tytułach Prime Video na całym świecie. Samsung zapowiada również rozszerzanie jego obsługi na kolejne urządzenia. Na razie pozostaje najważniejsze pytanie: jak wiele produkcji rzeczywiście wykorzysta nowe możliwości standardu, bo nawet najbardziej zaawansowany HDR niewiele pomoże, jeśli w menu nadal będziemy szukać czegoś do obejrzenia przez pół godziny.



