Zmęczenie ma tę przykrą właściwość, że wyjątkowo chętnie wypisuje się na twarzy. Zaciśnięta szczęka, napięte mięśnie, opuchnięte okolice oczu – czasem nawet porządnie przespana noc nie wystarcza, żeby odzyskać świeży wygląd. Danuta Mieloch, kosmetolożka z ponad 30-letnim doświadczeniem i założycielka marki Danucera, proponuje inne podejście. Jej nowy zabieg Sculpt & Lift ma przywracać twarzy wypoczęty wygląd, poprawiać napięcie skóry i podkreślać naturalne rysy bez sięgania po inwazyjne metody medycyny estetycznej.
Zabieg jest częścią autorskiej koncepcji The Danucera Method, opartej na indywidualnej ocenie kondycji skóry i łączeniu technik manualnych z urządzeniami kosmetologicznymi. Co ciekawe, najważniejszym punktem wyjścia wcale nie jest tutaj technologia, lecz rozluźnienie mięśni. Dopiero kiedy twarz zostanie uwolniona od napięć, kosmetolog przechodzi do modelowania i stymulacji.
Całość rozpoczyna się od oczyszczenia skóry, wykonywanego tradycyjnie lub z wykorzystaniem technologii HydroDiamond, która łączy złuszczanie naskórka z nawilżaniem. Następnie przychodzi czas na masaż modelujący, obejmujący między innymi policzki, owal twarzy i linię żuchwy. Wykorzystywane są elementy drenażu limfatycznego, akupresury oraz terapia światłem LED. Ruchy prowadzone są z uwzględnieniem anatomii mięśni, bez nadmiernego rozciągania skóry.
Istotnym elementem Sculpt & Lift jest terapia mikroprądami, stosowana przy braku przeciwwskazań. Impulsy elektryczne o bardzo niskim natężeniu mają stymulować mięśnie twarzy, wspierać mikrokrążenie i pomagać w redukcji obrzęków. Według twórców zabiegu przekłada się to na poprawę napięcia skóry i wyraźniejsze zarysowanie owalu. Procedura nie wymaga okresu rekonwalescencji, choć zakres i trwałość efektów mogą zależeć od indywidualnych predyspozycji.





Sculpt & Lift występuje w dwóch wariantach: 60- i 90-minutowym. Dłuższa wersja może zostać uzupełniona o krioterapię, terapię tlenową lub fale radiowe, zależnie od potrzeb skóry. Podczas zabiegu wykorzystywane są również kosmetyki Danucera.
W całej koncepcji interesujące jest odejście od traktowania pielęgnacji jak nieustannej walki z oznakami starzenia. Mieloch stawia raczej na subtelne podkreślenie rysów i poprawę kondycji skóry, bez obietnicy radykalnej metamorfozy. To zresztą coraz bardziej przekonująca definicja luksusu: móc poświęcić sobie godzinę, podczas której nikt niczego od nas nie oczekuje, a jedynym zadaniem jest zamknięcie oczu.
Sculpt & Lift jest dostępny w DANUCERA SPA przy ul. Pięknej 15 w Warszawie. Zabieg 60-minutowy kosztuje 750 PLN, natomiast za wersję 90-minutową trzeba zapłacić 1 000 PLN. Rezerwacje prowadzone są przez stronę danucera.pl oraz Booksy.



