Nazwa Final Edition brzmi trochę tak, jakby Lexus NX właśnie żegnał się z rynkiem przy dźwiękach smutnych skrzypiec. W praktyce chodzi jednak przede wszystkim o nową ofertę specjalną na samochody z 2026 roku produkcji, dostępne już u dealerów. Najtańszy NX kosztuje teraz 219 100 PLN.
Za tę kwotę dostajemy przednionapędowego NX 350h Prestige z klasycznym układem hybrydowym o mocy 200 KM. Lexus podaje średnie zużycie paliwa od 5,7 l/100 km. Standard obejmuje m.in. 18-calowe felgi, czujniki parkowania, kamerę cofania, elektrycznie sterowaną pokrywę bagażnika, przyciemniane szyby oraz pakiet systemów bezpieczeństwa Lexus Safety System+3. Metalizowany lakier Radiant Red nie wymaga dopłaty.
Do wyboru pozostaje także odmiana z napędem E-FOUR oraz znacznie mocniejszy NX 450h+. Hybryda plug-in oferuje 292 KM, napęd na cztery koła i akumulator o pojemności 18,1 kWh. Według producenta na samym prądzie można przejechać do 93 km, a silnik spalinowy nie musi włączać się aż do prędkości 135 km/h. Sprint od 0 do 100 km/h zajmuje 6,4 sekundy.
Co istotne, po wykorzystaniu energii z akumulatora NX 450h+ nie zamienia się w ciężkiego SUV-a wożącego bezczynnie baterię. Układ pracuje wtedy jak klasyczna pełna hybryda. To szczegół ważniejszy w codziennym użytkowaniu niż większość efektownie brzmiących określeń z katalogu.
Lexus próbuje też zmniejszyć finansową różnicę między obiema wersjami napędu. Według marki przy porównaniu identycznie wyposażonych samochodów miesięczna rata NX 450h+ ma być o około 100 PLN wyższa od raty zwykłej hybrydy. Z kolei NX 350h Prestige można wynająć w KINTO One od 1 290 PLN netto miesięcznie przy umowie na 36 miesięcy, 15-procentowej wpłacie własnej i limicie 10 000 km rocznie.




Final Edition obejmuje również bogatsze konfiguracje Prestige z pakietami Design i Tazuna. Pierwszy dorzuca m.in. 14-calowy system multimedialny Lexus Link Pro, reflektory Quad LED i 20-calowe felgi. Tazuna przynosi 10-calowy wyświetlacz HUD oraz 7-calowy ekran zegarów. Deklarowana przez Lexusa korzyść przy wybranych konfiguracjach sięga 62 000 PLN.
Na drugim końcu cennika stoi NX 450h+ Omotenashi. Tutaj pojawiają się już elementy, których oczekujemy po Lexusie bardziej niż od kolejnego flotowego SUV-a: skórzana tapicerka, drewniane wykończenie Open Pore, wentylowane przednie i podgrzewane tylne fotele, 64-kolorowe oświetlenie ambientowe oraz 17-głośnikowy system Mark Levinson. Do tego dochodzą kamera 360 stopni i system automatycznego parkowania Lexus Teammate z pamięcią miejsc postojowych.
Samochody objęte promocją są dostępne od ręki, a oba rodzaje napędu można przetestować u dealerów. Przy zakupie kompletu kół zimowych przewidziano także dodatkowy rabat na samochód wynoszący do 5 000 PLN. Kolejne zniżki mogą otrzymać uczestnicy programu Lexus More, obejmującego zarówno obecnych, jak i przyszłych właścicieli Toyoty lub Lexusa.
W czasach, gdy konfigurator samochodu często jest dopiero początkiem wielomiesięcznego oczekiwania, być może właśnie ta ostatnia informacja jest w całej ofercie najbardziej praktyczna: te NX-y naprawdę już stoją w salonach.



