Latem makijaż często przegrywa już w chwili wyjścia z domu. Podkład rozpoczyna samodzielną wędrówkę po twarzy, puder traci wolę walki, a starannie wypracowany efekt „bez wysiłku” wymaga zaskakująco dużo wysiłku. Drunk Elephant proponuje więc rozwiązanie bardziej elastyczne – trzy skoncentrowane kosmetyki w kroplach, które można nakładać samodzielnie albo mieszać z codzienną pielęgnacją.
Najbardziej wakacyjny charakter mają D-Bronzi Anti-Pollution Sunshine Drops. Mimo opisu mogącego sugerować samoopalacz, nie jest to produkt stopniowo zmieniający kolor skóry, lecz brązujący koncentrat zmywany podczas wieczornej pielęgnacji. Kilka kropli dodanych do kremu lub serum daje efekt twarzy, która widziała słońce, ale niekoniecznie spędziła w nim całe popołudnie.
Formuła zawiera oleje z maruli i pestek czarnej porzeczki, witaminę F oraz antyoksydanty. Kosmetyk ma więc nie tylko poprawiać koloryt, ale również wspierać barierę ochronną skóry i ograniczać wpływ zanieczyszczeń. Filtra przeciwsłonecznego jednak nie zastąpi – promienny wygląd i ochrona przed promieniowaniem UV to nadal dwie różne sprawy.

O-Bloos Rosi Drops odpowiadają za rumieniec. Produkt ma postać płynnego różu, którego intensywność można stopniować, zamiast od razu fundować sobie policzki jak po pierwszym kilometrze biegu do tramwaju. Krople można nakładać bezpośrednio albo łączyć je z innymi kosmetykami marki, uzyskując mniej lub bardziej widoczny odcień.
Trzeci produkt, B-Goldi Bright Drops, zajmuje się rozświetleniem. Zamiast brokatowego połysku oferuje delikatny, złoty blask, który powinien wyglądać jak korzystne oświetlenie, a nie pozostałość po festiwalu. W składzie znalazło się 5% niacynamidu, a także diglukozylowy kwas galusowy, ekstrakt z liści morwy oraz oleje zawierające kwasy omega.

B-Goldi ma nie tylko chwilowo rozświetlać cerę, ale również pomagać w redukcji przebarwień, śladów po trądziku i nierównego kolorytu. To oczywiście efekt wymagający regularnego stosowania – jedna kropla może poprawić nastrój, lecz nie przepisuje historii skóry od nowa.
Wspólną cechą całej trójki jest możliwość mieszania kosmetyków z kremem, serum lub olejkiem. Dzięki temu łatwiej kontrolować intensywność koloru i uniknąć efektu, w którym twarz wchodzi do pomieszczenia kilka sekund przed resztą człowieka. D-Bronzi dodają opalenizny, O-Bloos rumieńca, a B-Goldi światła – osobno lub jednocześnie, zależnie od tego, jak bardzo chcemy pomóc naturze.



