Connect with us

Cześć, czego szukasz?

Internet Maker

Facebook w liczbach

Gdyby Facebook był krajem, pod względem wielkości zajmowałby trzecie miejsce na świecie. Jakie jeszcze liczby charakteryzują Facebooka i jego użytkowników?

Przeciętny użytkownik (właściwie użytkowniczka) Facebooka to pracująca kobieta koło trzydziestki. W serwisie śledzi komunikaty dziewięciu ulubionych marek, z których produktów korzysta. Prawie raz dziennie zostawia komentarz pod statusem marki albo jednego ze swoich 130 znajomych. Kupuje więcej produktów ulubionych marek niż przed zostaniem ich fanem i nie ma żadnych oporów przed klikaniem w reklamy czy zakupami online. Tak wynika z raportu przeprowadzonego przez firmy DBB i Opinionway w sierpniu i wrześniu 2010 roku.

Kim jest użytkownik Facebooka?

Średnia wieku przebadanych użytkowników Facebooka wynosi 31 lat. 47% ma 25-39 lat a 21% 40-60. 55% z nich to kobiety. Mimo tego, że serwis przeznaczony był dla studentów, to obecnie stanowią oni tylko 20% użytkowników. 23% to szeregowi pracownicy firm prywatnych, 17% – bezrobotni a 22% specjaliści lub samozatrudnieni.

Największe kraje

W sierpniu 2010 Facebooka odwiedziło 500 milionów użytkowników. Oto największe kraje:

  • USA 130 mln
  • Wielka Brytania 28 mln
  • Indonezja 26 mln
  • Włochy 26 mln
  • Francja 21 mln
  • Indie 21 mln
  • Niemcy 18 mln
  • Meksyk 16 mln
  • Turcja 16 mln
  • Kanada 15 mln

Dane pochodzą z serwisu royal.pingdom.com (http://royal.pingdom.com/2010/08/12/the-top-countries-on-facebook-chart/ ).

W tym samym czasie według PBI/Gemius serwis odwiedziło 8 mln polskich użytkowników.

43% z nich to tzw. „hard users”, którzy odwiedzają serwis kilka razy dziennie. Kolejne 33% robi to raz dziennie. Według US Nielsen NetRankings (http://en-us.nielsen.com ) w serwisie spędzają ponad 400 minut (7 godzin) miesięcznie. To więcej niż w przypadku Google (100 minut + 75 na należące do Google YouTube), Yahoo! (150 minut) czy Amazonie (100 minut). Podczas wizyt zostawia jeden komentarz dziennie, a raz na dwa tygodnie uaktualnia swój status.

49% korzysta z FB dla rozrywki, a 32% do kontaktów z przyjaciółmi i rodziną. Na liście kontaktów ma 130 osób, a liczba znajomych-znajomych przekracza 8000 osób. Dla 16% jest to źródło informacji(!), a dla 4% narzędzie do komunikacji biznesowej.

Aż 100 milionów osób korzysta z Facebooka przez komórkę. Codziennie 27 milionów użytkowników robi to za pomocą iPhone’a, a 16 milionów przez BlackBerry. (za allfacebook.com). Są dwa razy bardziej aktywni od reszty użytkowników.

Fani i strony fanów

Oprócz kilkuset milionów użytkowników, w serwisie znaleźć można róznież specjalne strony przeznaczone dla marek, witryn internetowych czy artystów, tzw. fanpage (strony fanów). Każdy użytkownik może „polubić” fanpage będący przedstawicielem wybranej marki na Facebooku. Firmy będące właścicielami fanpage’y mogą wysyłać wiadomości do swoich fanów. Największe, międzynarodowe strony fanów gromadzą miliony użytkowników. Michael Jackson ma 22,7 miliona fanów, sam Facebook 24,5 mln, a Starbucks 16,5 mln, jak podaje serwis All Facebook (http://statistics.allfacebook.com/pages, stan na 03.11.2010). Łącznie marek mających ponad milion fanów jest 250.

Polskie strony fanów są mniejsze. W Polsce jednymi z największych marek są Demotywatory (417000 fanów), Cropp (198000), Mały Głód (postać wykreowana przez agencję Heureka dla Danone’a – 197000) czy Kuba Wojewódzki (183000). Serwis facead.pl podaje, że polskich fanpage’y mających ponad 1000 fanow jest około 3000, 10000 – 400, a 100 tysięcy fanów zgromadziło tylko 29 marek (stan na 03.11.2010, statistics.facead.pl).

Przeciętny użytkownik jest fanem dziewięciu marek, a hard user 10,5. 84% z nich korzysta z produktów i usług marek, które śledzi. 36% z nich po zostaniu fanem chciało kupić więcej produktów, a tylko 3% – mniej. Dla 41% bardzo ważne są promocje i obniżki związane z byciem fanem, 39% po prostu docenia, markę a 35% chce wiedzieć jakie nowości szykuje obserwowana firma.

Reklama w Facebooku

92% osób poleciło jakaś markę znajomym, co jest bardzo skuteczną formą reklamy. Test przeprowadzony na potrzeby Internet Makera pokazał, że około 10% osób, którym znajomy zaproponował markę również zostaje jej fanem, nawet jeśli znają się słabo. 59% użytkowników zostało fanem marki po zaproszeniu przez znajomych, a 49% samodzielnie. Aż 75% polubiło co najmniej jedną markę po obejrzeniu reklamy w Facebooku. Pokazuje to, że użytkownicy serwisu chętnie angażują się w kampanie reklamowe, nawet jeśli wiedzą, że klikają w reklamę (w Facebooku są one wyraźnie oznaczone i można je usunąć, jeśli się nam nie spodobają). Jeśli dodamy do tego fakt, że 87% użytkowników serwisu co najmniej raz kupiło coś przez Internet, otrzymamy interesujące środowisko dla sprzedawców.

Warto zauważyć, że 25% osób jest fanem nieoficjalnych stron marek. Oznacza to, że przedstawiciele marki nie mają żadnej kontroli nad tym jak prowadzony jest fanpage. Zwykle zostają fanami nieoficjalnych stron, gdyż nie znaleźli oficjalnych odpowiedników.

Tymczasem według firmy Press-Service 22% komunikatów w mediach społecznościowych jest nacechowana negatywnie, podczas gdy w prasie i „klasycznym” Internecie jest to około 1% („Press” 11/2010, s.78-79). Może warto mieć większą kontrolę nad tymi komunikatami?

Jednak samo środowisko nie wystarczy, jeśli fanpage będzie źle prowadzony. 36% osób, które były fanami marek, przestało je śledzić. 82% zrobiło to jawnie, przez opcję „przestań śledzić”. Administrator strony fanów może monitorować statystyki takich zachowań i podjąć odpowiednie kroki jeśli zauważy niepokojący trend. Jednak 18% ukryło komunikaty na swojej tablicy pochodzące od marki, czego administrator nie może odnotować.

Dlaczego użytkownicy przestali śledzić marki? 32% nie było już zainteresowanych komunikatami, dla 27% informacje ukazywały się za często, a dla 22% były po prostu nudne nudne (22%). Tylko dla 7% zbyt rzadka publikacja informacji była powodem rezygnacji z subskrypcji! Widać więc, że fana stosunkowo łatwo zdobyć, ale jego utrzymanie przy marce wymaga utrzymania interesującego dialogu lub zapewnienia dodatkowych korzyści (zniżki, nagrody w konkursach).

Co będzie dalej?

Facebook od dawna mówi o chęci zdobycia miliarda użytkowników. Ma na to duże szanse, gdyż niezagospodarowane są kraje takie jak Indie, Chiny czy Brazylia, które korzystają z lokalnych serwisów społecznościowych. Prędzej czy później Facebookowi się to uda.

Tymczasem mimo większej liczby odsłon i czasu spędzanego w Facebooku niż w Google, dochody FB wynoszą tylko 2 miliardy dolarów przy 28 miliardach Google. Serwis TechCrunch udowadnia jednak (http://techcrunch.com/2010/10/02/facebook-bigger-google/ ), że w ciągu pięciu lat Facebook ma szansę przynosić około 30 miliardów dolarów dochodu.

Dzięki temu, że użytkownicy chętnie podają dane na temat miejsca w którym aktualnie przebywają (usługa Places, w czasie pisania artykułu niedostępna w Polsce), daty urodzenia czy zainteresowań sprzedawcy mogą tworzyć reklamy spersonalizowane bardziej niż w jakimkolwiek innym serwisie o tak dużej skali. Przykładem może być reklama wyświetlana tylko osobom mającym urodziny w danym dniu i z hasłem typu „mamy dla Ciebie prezent urodzinowy”. TechCrunch przewiduje, że zyski z reklam w 2015 roku wyniosą około 10 miliardów dolarów. Tyle samo serwis może zyskać, jeśli wprowadzona niedawno waluta (Facebook Credits) wyprze PayPal i programy lojalnościowe. Dodatkowe 3 miliardy FB zyska na pośrednictwie w płatnościach w grach, których wartość szacowana jest na 10 miliardów rocznie.

Ile razy odwiedzimy Facebooka w 2015?

Facebook ma ponadto szanse na zastąpienie serwisów grupowych, w tym Groupona przeprowadzającego operacje na 36,5 miliarda dolarów rocznie. Przy standardowej w branży zakupów grupowych prowizji rzędu 30%, zysk serwisu wyniesie kolejne 10 miliardów. Można doliczyć do tego działalność e-commerce (12 miliardów), stworzenie własnej poczty (miliard) i systemu zdjęć (miliard). Łącznie dochód może wynieść dużo więcej niż obecnie zarabia Google. Nie można zapomnieć o wyszukiwarce, która już teraz próbuje polecać również zewnętrzne strony lubiane przez naszych znajomych, chociaż na razie nie wychodzi to najlepiej.

Pozostaje sobie tylko zadać pytanie, czy za kilka lat liczba użytkowników korzystających z Facebooka kilka razy dziennie nie spadnie na rzecz tych wchodzących tylko raz. Na cały dzień.

Przedstawione dane pochodzą z badania przeprowadzonego na 1642 użytkownikach Facebooka z 6 krajów pomiędzy 27 sierpnia a 27 września 2010 roku, chyba, że zaznaczono inaczej. Wyniki zawarto w raporcie DBB / Opinionway „Facebook and brands”. Skrócona wersja raportu znajduje się pod adresem http://www.slideshare.net/kagorges/facebook-research-by-ddb-paris-and-opinionway.

Freelancer związa­ny z mediami od 2007 roku. Opublikował do tej pory ­ponad 500 artykułów m.in. dla Magazynu T3, Gazety Wyborczej, Onetu czy Nexta. Jako bloger pomaga przy projektowa­niu i wdroże­niach serwisów internetowych. Jest prezesem zarządu Stowarzyszenia FreelanCity.org.

Może cię też zainteresować

Newsy

Ma on chronić konta osób publicznych przed atakami.

Newsy

Podczas konferencji „The Connect” Mark Zuckerberg podzielił się z nami nową wizją na swoje internetowe imperium. Według Zuckerberga, nazwa Facebook nie była w stanie oddać dłużej tego, nad czym...

Newsy

Firma obiecuje usunięcie wszystkich zebranych dotychczas danych.

Newsy

Mark Zuckerberg dzieli się z użytkownikami wizją metawersum.