Sześćdziesiąt lat w świecie hi-fi to nie tylko ładna rocznica do wpisania na zaproszeniu dla dealerów. To raczej moment, w którym marka musi pokazać, że nadal potrafi zrobić coś więcej niż tylko polakierować znaną obudowę na nowy kolor i dopisać „anniversary” do nazwy. Bowers & Wilkins obchodzi swoje 60-lecie premierą nowej generacji flagowej serii 800 Diamond. Oznaczenie D5 zdradza, że mamy do czynienia z piątą odsłoną konstrukcji wykorzystujących charakterystyczny głośnik wysokotonowy z diamentową kopułką.
Seria 800 od lat zajmuje w katalogu Bowers & Wilkins miejsce szczególne. To kolumny z tego gatunku, przy którym rozmowa o dźwięku bardzo szybko zmienia się w rozmowę o meblarstwie, fizyce materiałowej, akustyce pomieszczenia i o tym, czy człowiek naprawdę potrzebuje kanapy, skoro mógłby w tym miejscu ustawić lepszy odsłuch. Nowa generacja ma rozwijać ideę „True Sound”, czyli możliwie wiernego odtworzenia nagrania zgodnie z intencją twórców. Brzmi górnolotnie, ale w praktyce sprowadza się do rzeczy bardzo konkretnych: niższych zniekształceń, większej przejrzystości i obudowy, która w idealnym świecie nie powinna dokładać od siebie niczego.

Rodzina 800 Series Diamond D5 składa się z siedmiu modeli. Ofertę otwiera podstawkowy monitor 805 D5, a dalej pojawiają się cztery konstrukcje podłogowe: 804 D5, 803 D5, 802 D5 oraz topowy 801 D5. Do tego dochodzą dwa głośniki centralne, HTM81 D5 i HTM82 D5, przygotowane z myślą o rozbudowanych systemach kina domowego. Bowers & Wilkins nie traktuje więc nowej serii wyłącznie jako zabawki do perfekcyjnie ustawionego stereo, choć zapewne to właśnie tam najłatwiej będzie usłyszeć, po co cały ten wysiłek.
W porównaniu z poprzednią generacją 800 D4 zmieniono sporo detali konstrukcyjnych. Producent mówi m.in. o przeprojektowanej górnej części obudowy, panelu tylnym, cokołach, obudowach przetworników, korpusie tweetera i elementach wykończeniowych. Wszystkie kolumny z serii 800 Series Diamond D5 powstają w zakładzie marki w Worthing w Wielkiej Brytanii. To ważne nie tylko z punktu widzenia dumy narodowej i zdjęć z fabryki, ale też kontroli nad produkcją, bo w tej klasie sprzętu widoczna szczelina potrafi być równie irytująca jak źle ustawiony talerz w gramofonie.
Bowers & Wilkins zaostrzył normy produkcyjne, ograniczając widoczność łączeń i elementów montażowych. Zmieniono także proces lakierowania, by uzyskać głębsze, bardziej jednolite wykończenie. Przy okazji odświeżono paletę kolorów. Zamiast Satin Rosenut pojawia się Dark Walnut, inspirowany limitowaną edycją 801 Abbey Road Limited Edition. Do oferty trafia również Stealth Black, czyli opcja dla tych, którzy chcą, by kolumny wyglądały jak sprzęt z pokoju odsłuchowego Batmana, ale bez komiksowej przesady. Są też jaśniejsze warianty: Warm White oraz Light Walnut z naturalnym fornirem i jasnymi metalowymi akcentami. Dopasowane wykończenia Stealth Black i Warm White otrzymają również subwoofery z serii DB.


Najważniejsze zmiany ukryto jednak tam, gdzie ich nie widać. Nowa generacja korzysta z wybranych rozwiązań opracowanych wcześniej dla modeli 800 Series Signature. Inżynierowie wykorzystali pomiary i symulacje prowadzone w centrum badawczo-rozwojowym Southwater Research Establishment, by jeszcze mocniej ograniczyć wpływ obudowy na pracę przetworników. W praktyce oznacza to m.in. nowe aluminiowe wzmocnienia Space Frame Bracing. Według producenta pozwoliły one stworzyć najcichszą mechanicznie obudowę w historii serii 800 Diamond.
To oczywiście nie jest premiera dla kogoś, kto szuka „ładnych kolumn do salonu” w przerwie między wyborem stolika kawowego a zasłon. Seria 800 Diamond zawsze była raczej narzędziem dla ludzi, którzy chcą usłyszeć nagranie z maksymalną precyzją – albo przynajmniej mieć pewność, że jeśli coś brzmi źle, to winna jest realizacja, nie sprzęt. Nowa generacja D5 nie próbuje tego charakteru zmieniać. Raczej dopieszcza go z uporem człowieka, który wie, że w high-endzie rewolucje często zaczynają się od elementów, których większość osób nigdy nie zobaczy.
Modele Bowers & Wilkins 800 Series Diamond D5 mają trafić do sprzedaży pod koniec trzeciego kwartału tego roku.



