Święta są chyba jedynym momentem roku, kiedy zapach pomarańczy, whisky, piernika i igliwia może pojawić się w jednym pomieszczeniu i nikogo szczególnie to nie dziwi. Jo Malone London dobrze zna ten repertuar, dlatego w kolekcji przygotowanej na sezon 2026 nie próbuje wywracać grudnia do góry nogami. Zamiast tego dokłada do niego dwie nowe kompozycje.
Pierwszą jest Vanilla Scotch – bursztynowo-waniliowy zapach inspirowany szkockimi Highlands. Wanilia została tutaj zestawiona z akordem szkockiej whisky, więc zamiast cukierniczej słodyczy marka celuje w cieplejszą, bardziej wieczorową interpretację wanilii.
Drugą nowością jest Tangerine & Honey, czyli połączenie mandarynki i miodu. To zdecydowanie jaśniejsza strona tegorocznej kolekcji – cytrusowa świeżość ma spotykać się ze słodszym, miękkim charakterem miodu. Jeśli Vanilla Scotch brzmi jak późny grudniowy wieczór, Tangerine & Honey ma raczej coś z momentu, kiedy ktoś właśnie obrał mandarynkę przy choince i nagle cały pokój wie o tym pierwszy.



Jo Malone London nie rezygnuje przy tym z zapachów, które pojawiały się już wcześniej. Do świątecznej oferty wracają Orange Bitters, piernikowy Ginger Biscuit, Whisky & Cedarwood oraz przeznaczony do wnętrz Pine & Eucalyptus. Ten ostatni pozostaje najbardziej dosłownym sposobem na sprowadzenie do domu zapachu zimowego lasu bez konieczności późniejszego odkurzania igieł spod kanapy.
Świąteczna kolekcja nie kończy się na samych kompozycjach. Marka przygotowała również zestawy prezentowe, w tym Cracker Collection, Scent Of The Season Cologne Collection oraz Seasonal Scents Collection. Całość otrzyma charakterystyczną dla tegorocznej odsłony oprawę z motywem tartanu.
To zresztą kolekcja zbudowana bardziej wokół atmosfery niż jednej wielkiej premiery. Nowe zapachy mają uzupełniać dobrze znane sezonowe kompozycje, a zestawy prezentowe robią dokładnie to, czego oczekuje się od Jo Malone London w listopadzie i grudniu: pozwalają elegancko ominąć problem pod tytułem „co właściwie kupić komuś na święta?”.







