Niektóre perfumy próbują pachnieć jak czysta elegancja, inne jak świeżo wyprasowana koszula i życie pod pełną kontrolą. Forbidden Games od Kilian Paris idzie w zupełnie inną stronę. Tu punktem wyjścia nie jest porządek, tylko pokusa – ten moment, w którym człowiek doskonale wie, że czegoś nie powinien, ale i tak już mentalnie odsunął krzesło od stołu.
Nowa kompozycja Kilian Paris, stworzona we współpracy z perfumiarką Calice Becker, opiera się na motywie zakazanego owocu. Nie jest to jednak niewinna brzoskwinia z koszyka piknikowego, tylko owoc nagrzany słońcem, słodki, miękki i odrobinę niebezpieczny. W otwarciu zapachu pojawia się brzoskwinia z miodowymi niuansami, podbita cynamonem z Laosu. To akord, który od razu ustawia nastrój: ciepły, zmysłowy, lekko przyprawowy, bez udawania chłodnej powściągliwości.
Dalej kompozycja przechodzi w bardziej kwiatowe rejony. W sercu znalazły się bułgarska róża Orpur, olejek eteryczny geranium bourbon i jaśmin kwitnący nocą. Ten ostatni wybór dobrze pasuje do całej historii, bo Forbidden Games nie brzmi jak zapach pisany na poranek z kawą i listą rzeczy do zrobienia. Raczej na moment, w którym plan dnia już się rozsypał, ale nikt nie ma większych pretensji.
Bazę tworzą wanilia z Madagaskaru, miód z Laosu i żywiczny olejek opoponax. To one mają nadać zapachowi głębię i kremowe, cieplejsze wykończenie. W efekcie Kilian Paris celuje w perfumy, które nie są po prostu słodkie, lecz balansują między owocową soczystością, kwiatową miękkością i przyprawowo-żywicznym cieniem. Czyli mniej „deser”, bardziej „decyzja podjęta z pełną świadomością konsekwencji”.
Flakon 50 ml kosztuje 1 240 PLN. Zapach jest dostępny w wybranych perfumeriach Douglas, na Douglas.pl, na stronie kilian-paris.com oraz w perfumeriach Quality Missala.



