Każdy, kto choć raz cofał autem z rowerami na haku, zna ten moment zawahania. Kamera pokazuje jedno, czujniki drugie, a wystające za samochód jednoślady żyją własnym życiem. Thule postanowiło rozwiązać ten problem u źródła – nie w aucie, tylko na bagażniku.
Model Epos ParkSecure to rozwinięcie znanego już Eposa, ale z jedną kluczową zmianą: cztery czujniki parkowania wbudowane bezpośrednio w konstrukcję. Aktywują się automatycznie po wrzuceniu wstecznego i „widzą” to, czego nie obejmują systemy samochodu – czyli rowery i przestrzeń za nimi. Sygnały trafiają do bezprzewodowego modułu w kabinie, który przekłada je na klasyczne ostrzeżenia dźwiękowe i wizualne. Standard ISO 17386 sugeruje, że to nie gadżet, tylko rozwiązanie zbliżone do fabrycznych systemów parkowania.
Sam bagażnik pozostaje tym, czym był Epos – czyli dość uniwersalnym narzędziem do przewożenia wszystkiego, co ma dwa koła. Teleskopowe ramiona z obrotowymi głowicami łapią rower za ramę albo tylne koło, więc nie trzeba się zastanawiać, czy karbonowa szosa obrazi się na uchwyt, a e-MTB zmieści się w ogóle na platformie. Udźwig do 30 kg na rower i 25 cm odstępu między nimi oznacza, że nawet cięższe konfiguracje nie powinny się o siebie ocierać.

W praktyce liczą się też drobiazgi. Bagażnik można odchylić, żeby dostać się do bagażnika auta bez zdejmowania rowerów. Po złożeniu zajmuje mniej miejsca, a wersja na trzy rowery dostała kółka, więc nie trzeba jej nosić jak walizki bez uchwytu. Opcjonalne dodatki – jak uchwyt serwisowy, solidny zamek od ABUS czy rampa do załadunku – pozwalają dopasować zestaw do własnych przyzwyczajeń. Bo każdy, kto wozi rower regularnie, ma swoje rytuały.
Najważniejsze jednak, że Epos ParkSecure rozwiązuje problem, który do tej pory był trochę zamiatany pod dywan. Cofanie z rowerami nie jest trudne, dopóki coś nie pójdzie nie tak. Tu pojawia się dodatkowa warstwa kontroli – i trochę spokoju, którego zwykle brakuje w ciasnym parkingu pod blokiem.
Bagażnik jest już dostępny w Polsce. Wersja na dwa rowery kosztuje 6 669 PLN, a na trzy – 7 329 PLN. Nie jest to mały wydatek, ale jeśli rowery traktujesz poważnie, to właśnie w takich momentach zaczyna mieć sens.



