Uniqlo U od kilku sezonów idzie drogą kolekcji, które układają rytm codzienności – zamiast deklaracji mamy korekty. Zamiast rewolucji – drobne przesunięcia proporcji, materiałów i kolorów.
Wiosna/lato 2026 to kolejny rozdział tej samej myśli. Za projekt odpowiadają Christophe Lemaire i Sarah-Linh Tran z paryskiego zespołu R&D, a hasłem przewodnim jest „neo-core” – czyli próba odświeżenia podstawowych elementów garderoby tak, żeby nadążały za tym, jak naprawdę dziś żyjemy. Trochę szybciej, trochę mniej przewidywalnie, często między pogodami.
Paleta kolorystyczna jest stonowana – przygaszona biel, sprany błękit, odcienie, które nie dominują, tylko „pracują” z resztą stylizacji. To raczej tło niż manifest, ale właśnie w tym tkwi sens tej kolekcji.
Najbardziej odczuwalna zmiana dotyczy materiałów. Pojawiają się tkaniny półtransparentne, lekkie, które nie tyle budują sylwetkę, co pozwalają jej oddychać. Męska Boxy Shirt z bawełny idzie w stronę luzu – szerzej, swobodniej, bez napięcia. Z kolei damska parka próbuje połączyć lekkość z funkcją: jest wodoodporna, chroni przed UV, ale nie wygląda jak sprzęt na wyprawę, tylko jak coś, co założysz wychodząc po kawę, kiedy pogoda nie może się zdecydować.
Spodnie Easy Gathered Pants wpisują się w ten sam rytm – miękkie, lekko opadające, bardziej płyną niż „stoją”. To ubrania, które nie wymagają od ciebie dopasowania się do nich.



Warstwa wierzchnia jest równie zachowawcza, choć w dobrym sensie. Cotton Blend Short Blouson i jego wariant z gładkiej tkaniny mają prostą formę, ale luźniejsze rękawy i skrócony krój robią różnicę w proporcjach. Większość modeli jest unisex, co w praktyce oznacza mniej decyzji przy wyborze i więcej swobody w noszeniu.
Pod spodem – reinterpretacje klasyki. Wide Cargo Pants z delikatnie zakrzywioną nogawką i szerokim krojem wyglądają znajomo, ale nie kopiują dosłownie wojskowego rodowodu. Jeansy w estetyce vintage, zestawione z paskiem z metalowymi detalami, dodają całości trochę charakteru, ale bez przesady.
W sumie kolekcja obejmuje 14 modeli damskich, 19 męskich i 3 akcesoria. Większość rzeczy można nosić wymiennie, co dobrze wpisuje się w ideę „neo-core” – mniej podziałów, więcej kombinacji.
Uniqlo U nie próbuje zmieniać zasad gry. Raczej delikatnie je przesuwa, sezon po sezonie. I może właśnie dlatego te ubrania działają – nie dlatego, że są nowe, tylko dlatego, że są trochę bardziej na czas.



