Są takie momenty, kiedy technologia po prostu przestaje przeszkadzać. RØDE właśnie zrobiło krok w tę stronę. Dzięki darmowej aktualizacji firmware’u modele Wireless GO (Gen 3) i Wireless PRO potrafią teraz połączyć się bezpośrednio z iPhone’em przez Bluetooth – bez fizycznego odbiornika, bez przejściówek, bez kombinowania z kolejną kostką w torbie.
Funkcja nazywa się Direct Connect i działa przez aplikację RØDE Capture na iOS. W praktyce oznacza to jedno: wyciągasz nadajnik, parujesz z telefonem i nagrywasz. Koniec z układaniem miniaturowego Tetrisa z odbiornikiem, kablem USB-C/Lightning i uchwytem do smartfona. Jeśli nagrywasz rolki, wywiady w biegu albo szybkie materiały „na miasto”, to różnica jest odczuwalna natychmiast.
Jak to działa w praktyce?
W aplikacji można nagrywać w dwóch trybach. W „merged” oba nadajniki trafiają do jednego, gotowego do publikacji pliku stereo. W „split” każdy nadajnik zapisuje się na osobnym kanale – wygodniej przy montażu, kiedy jedna osoba mówi ciszej, a druga zjada mikrofon. Jest też regulacja poziomu w aplikacji, więc nie trzeba improwizować z dystansem do klipsa.
Co ważne, Direct Connect nie odbiera tym systemom ich najmocniejszych kart. Wireless GO (Gen 3) wciąż oferuje 32-bit float z zapisem na pokładzie, 32 GB pamięci w nadajniku i cyfrową transmisję Series IV 2,4 GHz. W realnym świecie oznacza to tyle, że nawet jeśli przesterujesz poziom podczas nagrania w hałaśliwej kawiarni, masz szansę to odratować w postprodukcji. To nie magia – to zapas dynamiki, który ratuje materiał, gdy rozmówca nagle przechodzi z tonu „podcastowego” na „stadionowy”.

Wireless PRO idzie krok dalej. Ma synchronizację timecode, co doceni każdy, kto montował materiał z kilku kamer i wie, jak wygląda ręczne dopasowywanie ścieżek „na klask”. Do tego zasięg do 260 metrów w linii wzroku. W mieście i tak rzadko będziesz oddalać się na ćwierć kilometra, ale przy planach plenerowych ten zapas daje spokój. A teraz – w razie potrzeby – możesz też po prostu sparować nadajnik z iPhone’em i nagrać coś szybciej, lżej, bez pełnego planu zdjęciowego.
Oba systemy współpracują z ekosystemem Series IV, w tym z mikserami z rodziny RØDECaster, więc jeśli mobilny materiał okaże się początkiem większego projektu, nie musisz zmieniać sprzętu – tylko skalę produkcji.
Mniej sprzętu, ta sama jakość
Direct Connect jest dostępny bezpłatnie w ramach aktualizacji firmware’u przez aplikację RØDE Capture. To nie jest nowy model, który „rozwiązuje problem” – to rozszerzenie możliwości już kupionego sprzętu. W czasach, gdy częściej słyszymy o subskrypcjach niż darmowych aktualizacjach, to miła odmiana.
Ceny? Wireless GO (Gen 3) kosztuje 719 PLN, Wireless PRO – 1 069 PLN. Po niedawnych obniżkach odpowiednio o 33% i 25% brzmi to rozsądniej niż jeszcze kilka miesięcy temu, zwłaszcza jeśli traktujesz to jako narzędzie pracy, a nie gadżet do weekendowego vloga.

W gruncie rzeczy to mały ruch w oprogramowaniu, który zmienia codzienność nagrywania. Mniej elementów do zgubienia, mniej punktów awarii, mniej rzeczy, które mogą się nie włączyć wtedy, kiedy rozmówca mówi coś naprawdę ważnego.
A o to przecież chodzi w audio – żeby technologia nie była bohaterem historii, tylko pozwoliła ją dobrze usłyszeć.



