W bieżącym wydaniu „Magazynu T3” publikuję artykuł o szczególnie istotnych gadżetach lat 90. Wspominam tam o tym, że był to okres fantastycznych nowinek technicznych. Odważnych, czasem niszowych, ale zawsze wprowadzających coś nowego w temacie technologii. Współcześnie producenci elektroniki użytkowej działają raczej zachowawczo i relatywnie rzadko mamy do czynienia z produktami, które tak wyraźnie chcą być „jakieś” jak Insta360 Wave.
Produkt ten to jedno z najbardziej zaskakujących urządzeń, jakie trafiły na moje biurko w minionym roku. Częściowo oczywiście dlatego, że stworzyła je firma słynąca głównie z kamer, ale też dlatego, że ten niewielki cylinder realnie poprawił jakość mojej codziennej pracy. Już sam dźwięk uruchamiania – przestrzenny, niemal kinowy – sugeruje, że to nie jest kolejny beznamiętny speakerphone, ale inteligentny, naszpikowany AI hub komunikacyjny, który potrafi brzmieć świetnie, odfiltrowywać hałasy i przypominać o wszystkim, o czym w czasie spotkań zwykle się zapomina.
Wave wygląda tak, jak powinno wyglądać urządzenie, które ma mieszkać na biurku i nie męczyć wzroku: minimalistyczny cylinder dostępny w grafitowej i arktycznej bieli, estetyczny, elegancki, niemal biżuteryjny w tym swoim technologicznym minimalizmie. Ma formę teleskopową – można go wysunąć od 198 do 248 milimetrów – a ważące nieco poniżej pół kilograma wnętrze stoi pewnie dzięki gumowej podstawie. Po uruchomieniu delikatnie „powstaje” i odsłania ekran dotykowy o przekątnej 1,82 cala, który jest jednym z jego najmocniejszych atutów. Nie potrzeba żadnych aplikacji ani opcji zakopanych w menu: dotykiem wyciszasz mikrofon, przesunięciem regulujesz głośność, nagrywasz albo zmieniasz charakterystykę zbierania dźwięku. Jeśli akurat nie patrzysz na ekran, pomocna okazuje się subtelna dioda świetlna biegnąca z przodu urządzenia, sygnalizująca wyciszenie lub nagrywanie. Na górze znajduje się magnetyczna zaślepka, kryjąca dongla USB-A, a pod nią – złącze do podpięcia kamery Insta360 Link 2, z którą Wave potrafi współpracować znacznie sprytniej, niż można by się spodziewać.

To jednak dźwięk jest tym, co sprawia, że Wave błyszczy najbardziej. Głos w rozmowach brzmi ciepło i naturalnie, muzyka zaskakuje pełnym basem, a samo urządzenie potrafi zastąpić słuchawki w chwilach, w których masz ich zwyczajnie dość. Ośmiomikrofonowa matryca 3D zbiera głos z odległości nawet pięciu metrów, a kombinacja AI-owych algorytmów wycina klawiaturowe stuki, szum klimatyzacji, a nawet miejski hałas dobiegający zza okna. Rzadko które urządzenie z tej kategorii sprawia, że spotkanie brzmi bardziej „na żywo”, bardziej jak rozmowa z kimś siedzącym obok. Usuwanie echa, automatyczny gain i odszumianie pogłosu robią swoje, a możliwość przełączania charakterystyk pozwala płynnie przechodzić z rozmów indywidualnych do małych burz mózgów.
W duecie z Insta360 Link 2 robi się jeszcze ciekawiej, bo oba urządzenia potrafią współpracować tak, by kamera automatycznie kadrowała osobę mówiącą. To ten rodzaj sprytu, który pojawia się dopiero wtedy, gdy audio faktycznie „wie”, co się dzieje w pomieszczeniu. Mam tu jednak dwie uwagi: zestaw WaveLink, mimo teleskopowej konstrukcji, nie jest wystarczająco wysoki, więc kamera patrzy lekko od dołu, co nie każdemu będzie odpowiadać. Po drugie, integracja działa tylko po kablu USB i choć rozumiem, że chodzi o zasilanie lub przepustowość, w 2025 roku brak bezprzewodowej opcji wydaje się anachroniczny.
Wave to również samodzielny rejestrator z 32 gigabajtami pamięci – wystarczająco na około tysiąc godzin MP3 – oraz trybem pre-record, który pozwala zapisać kilka minut wstecz, jeśli zapomnisz włączyć nagrywanie. To genialne w sytuacjach, w których wpadnie ci do głowy jakiś pomysł albo chcesz zrobić szybki zapis myśli po spotkaniu. Po wszystkim nagrania trafiają do platformy InSight, gdzie czekają transkrypcje w 99 językach, identyfikacja mówców, automatyczne podsumowania i listy zadań. Można też po prostu zapytać asystenta o wątki ze spotkania. Najbardziej rozbudowane funkcje są częścią płatnej subskrypcji, ale jeśli pracujesz intensywnie w środowisku spotkań online, widać natychmiast, skąd bierze się ich wartość.

Sprzęt sprawdza się nie tylko w biurze. Dla podcasterów jest naturalnym centrum nagraniowym. Solo można zapewnić sobie czyste, radiowe brzmienie, w duecie nagrać rozmowę bez ustawiania dodatkowych mikrofonów, a wbudowana pamięć oznacza, że komputer nie jest do niczego potrzebny. W połączeniu z Linkiem 2 dostajemy lekkie, kompaktowe, inteligentne studio audio-wideo, z którym można pracować praktycznie wszędzie.
Łączność też jest elastyczna – Bluetooth, 2,4 GHz z donglem, USB-C – dzięki czemu Wave równie dobrze radzi sobie jako głośnik na spotkanie rodzinne, urządzenie do Zooma czy narzędzie twórcy nagrywającego w terenie. Bateria wystarcza na około 12 godzin rozmów, ale w praktyce spokojnie dociągnąłem na jednym ładowaniu dwa, a czasem trzy dni robocze. Pełne ładowanie trwa około pięciu godzin, co nie jest rekordem, ale urządzenie można używać również podczas ładowania. Ciekawostką jest możliwość wykorzystania Wave jako powerbanku, kiedy trzeba szybko podładować telefon.
Wave wypada korzystnie cenowo, jeśli spojrzeć na to, co faktycznie zastępuje: mikrofon, speakerphone, rejestrator, narzędzie do transkrypcji i półwirtualnego asystenta. Jeżeli twoja praca opiera się na rozmowach, nagraniach i pomysłach łapanych w locie, zwrot inwestycji jest praktycznie natychmiastowy. Jeśli spotkania masz dwa razy w tygodniu, może to być przerost formy nad treścią.
Insta360 Wave jest jednym z tych sprzętów, które po prostu chce się zostawić na biurku i używać codziennie. Nie przypomina typowego urządzenia do wideokonferencji – jest bardziej jak inteligentny partner pracy, który sprawia, że brzmisz lepiej, pamiętasz więcej i masz wrażenie, że technologia wreszcie pracuje dla ciebie, a nie obok ciebie. To nie tylko speakerphone, ale małe, sprytne centrum produktywności i kreatywności, które realnie uprzyjemnia codzienność. I to jest największe zaskoczenie: że coś tak niepozornego może aż tak wiele zmienić.
Specyfikacja
- CENA 1 399 PLN
- BATERIA 9 800 mAh
- WYMIARY 248 x 64,3 x 64,3 mm
- WAGA 490 g
Werdykt
NASZYM ZDANIEM
Insta360 Wave to zaskakująco inteligentny i świetnie brzmiący hub pracy zdalnej, który realnie podnosi komfort spotkań i nagrań, o ile faktycznie wykorzystasz jego możliwości.
Plusy
Piękny, minimalistyczny design. Ciepłe, naturalne brzmienie i świetna jakość głosu. Inteligentne algorytmy AI. Intuicyjna obsługa. Tryb pre-record. Rewelacyjna integracja z Insta360 Link 2. Długa praca na baterii.
Minusy
Najlepsze funkcje AI wymagają subskrypcji. Zestaw WaveLink działa wyłącznie po USB. Jeśli nie korzystasz z transkrypcji – sprzęt może być zbyt zaawansowany.



