Nawigacja w smartfonie potrafi doprowadzić nas niemal pod każde drzwi na świecie. Tyle że dla osoby niewidomej znalezienie tych konkretnych drzwi może być najtrudniejszą częścią podróży. Właśnie tym problemem zajął się Bing He Sun z Chin, projektując CaneSight – system wykorzystujący sztuczną inteligencję, który można zamontować na białej lasce. Pomaga on odnaleźć wejścia do budynków i inne punkty docelowe, do których tradycyjna nawigacja nie zawsze potrafi skutecznie doprowadzić.
CaneSight jest jednym z 20 projektów zakwalifikowanych do światowego finału James Dyson Award 2026. Konkurs od 21 lat wspiera młodych wynalazców, a jego tegoroczna edycja przypomina, że najbardziej potrzebne innowacje niekoniecznie muszą robić spektakularne wrażenie podczas prezentacji.

Wśród finalistów znalazła się niemiecka NURA, opracowana przez Samuela Nagela i Paula Feilera. To opaska na nadgarstek wykorzystująca czujniki EMG, kamery i sztuczną inteligencję do przekładania języka migowego na mowę. Potrafi również zamieniać wypowiedzi rozmówcy na tekst, ułatwiając komunikację osobom niesłyszącym.
Z kolei Andrew Jacob Buensalido i Allyson Cabrestante z Filipin stworzyli BiDaKidney – stosunkowo niedrogie, półautomatyczne urządzenie do dializy otrzewnowej. Jego zadaniem jest ograniczenie kosztów i ułatwienie dostępu do leczenia, które dla wielu pacjentów pozostaje zarówno finansowym, jak i organizacyjnym wyzwaniem.

Medycyna zajmuje zresztą znaczną część tegorocznej listy. Kanadyjski SoleTrace analizuje za pomocą smartfona i AI wzory zużycia podeszew butów, poszukując wczesnych oznak choroby Parkinsona. AnemoSwab proponuje diagnostykę chorób układu oddechowego na podstawie próbek wydychanego powietrza, bez konieczności pobierania wymazu z nosa. Amerykański BiliRoo wykorzystuje natomiast filtrowane światło słoneczne do fototerapii żółtaczki noworodków, pozwalając jednocześnie zachować kontakt dziecka z rodzicem.
Nie zabrakło także projektów związanych ze środowiskiem i bezpieczeństwem. Tajwański Reefvive wykorzystuje materiały z recyklingu do tworzenia konstrukcji wspomagających odbudowę raf koralowych. Filipiński Sentinel to system czujników umieszczanych wewnątrz betonowych budynków, pozwalający oceniać uszkodzenia konstrukcji po trzęsieniach ziemi.

Oczywiście między obiecującym prototypem a urządzeniem, które rzeczywiście trafi do potrzebujących, wciąż pozostaje długa droga. Właśnie dlatego znaczenie ma nie tylko sam konkurs, lecz także możliwość dalszego finansowania i rozwijania tych pomysłów.
Finałową dwudziestkę wybrało 12 inżynierów firmy Dyson, oceniając funkcjonalność, oryginalność, proces projektowania i potencjał komercyjny zgłoszeń. Ostatecznych zwycięzców wskaże osobiście James Dyson, a wyniki poznamy 4 listopada 2026 roku. Każdy ze zdobywców nagrody głównej otrzyma 30 000 funtów na dalszy rozwój swojego wynalazku.
W czasach, gdy tak wiele technologicznych premier sprowadza się do robienia tego samego odrobinę szybciej, lista James Dyson Award jest przyjemnym przypomnieniem, że wciąż istnieją problemy znacznie ciekawsze niż skrócenie czasu ładowania smartfona o kolejne trzy minuty.



