To moment symboliczny – i mocno emocjonalny – zwłaszcza w kontekście zespołu, który przez dekady stał trochę obok mainstreamowych rankingów. Boys Don’t Cry, singiel wydany pierwotnie latem 1979 roku, stał się właśnie pierwszym utworem The Cure, który przekroczył miliard odtworzeń na Spotify. Przy okazji piosenka zaliczyła też drugą młodość, trafiając na listy przebojów TikToka w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych.
Z tej okazji wytwórnie Fiction / Polydor udostępniły specjalną EP-kę Boys Don’t Cry (86 Mix), która właśnie trafiła na platformy streamingowe. W kwietniu wydawnictwo ukaże się również w wersjach fizycznych – na CD oraz na winylach 7” i 12”.
Historia tego utworu jest zresztą nietypowa nawet jak na standardy The Cure. Po premierze w 1979 roku Boys Don’t Cry stało się tytułowym utworem amerykańskiego wydania debiutanckiego albumu zespołu, Three Imaginary Boys. Z czasem piosenka urosła do rangi jednego z najbardziej rozpoznawalnych manifestów grupy – prostego, chwytliwego, a jednocześnie podszytego melancholią, która miała stać się znakiem firmowym Roberta Smitha i spółki.
W 1986 roku Smith nagrał nowy wokal i przygotował świeży remiks podkładu. Ta wersja – znana wówczas jako „New Voice – New Mix” – powstała z myślą o promocji składanki Standing on a Beach – The Singles, choć na samym LP znalazło się oryginalne nagranie. Dopiero teraz, po czterech dekadach, Boys Don’t Cry (86 Mix) doczekało się pełnoprawnej cyfrowej premiery.
Całość materiału – wraz ze stronami B: Plastic Passion, Pillbox Tales i Do The Hansa – została zremasterowana przez Matt Colton, co czyni z EP-ki nie tylko jubileuszową ciekawostkę, ale i wartościowy powrót do wczesnego etapu twórczości zespołu.
The Cure pozostają jedną z najważniejszych formacji w historii brytyjskiej muzyki: sprzedali ponad 30 milionów albumów.
Czasem wystarczy jedna piosenka, by zamknąć w niej całe pokolenia emocji. Boys Don’t Cry właśnie udowodniło, że nawet po 45 latach potrafi rezonować równie mocno jak w dniu premiery.



