Niektóre kosmetyki po kilku miesiącach znikają z półek wraz z trendem, który powołał je do życia. Są też takie, których producenci wolą nie dotykać bez bardzo dobrego powodu. Vitamin Enriched Face Base należy do tej drugiej grupy. Krem i baza pod makijaż w jednym od lat pozostają jednym z najlepiej rozpoznawalnych produktów Bobbi Brown. Teraz formuła doczekała się nowej wersji z plusem w nazwie, bo w branży kosmetycznej również czasem wystarczy jeden znak, by zaznaczyć zmianę generacji.
Vitamin Enriched Face Base+ zadebiutowała 1 lipca. Producent zapewnia, że nie zmienił tego, za co użytkowniczki polubiły dotychczasową wersję. Nadal otrzymujemy więc miękką, maślaną konsystencję, która łatwo rozprowadza się na skórze, oraz charakterystyczny zapach grejpfruta i geranium. Bez zmian pozostało też podstawowe przeznaczenie produktu: ma jednocześnie nawilżać cerę i przygotowywać ją do nałożenia makijażu.
Najważniejsze różnice kryją się w składzie. Nowa wersja wykorzystuje mieszankę SuperVitamin Blend i ma zawierać pięciokrotnie więcej witamin niż poprzednia formuła. Do receptury trafił między innymi niacynamid, czyli witamina B3, zwiększono ilość pantenolu, znanego jako prowitamina B5, a całość uzupełniono witaminą C. Składniki te mają wspierać barierę hydrolipidową skóry, poprawiać jej nawilżenie oraz stopniowo wyrównywać koloryt.

Według danych przedstawionych przez Bobbi Brown baza zapewnia natychmiastowy wzrost poziomu nawilżenia o 122%. Po czterech tygodniach regularnego stosowania skóra ma być natomiast o 22%. gładsza. Producent deklaruje również działanie do 24 godzin, dzięki któremu makijaż powinien dłużej zachowywać świeży wygląd. Jak zwykle w przypadku kosmetycznych procentów ostateczny rezultat będzie zależał od rodzaju skóry, pozostałych użytych produktów oraz tego, czy dzień upływa nam w klimatyzowanym biurze, czy w lipcowym tramwaju bez klimatyzacji.
Bobbi Brown przedstawia Face Base+ jako pierwszy krok prostego, pięcioetapowego makijażu. Założenie jest rozsądne: zamiast próbować przykrywać przesuszenie kolejnymi warstwami podkładu, lepiej wcześniej zadbać o odpowiednie przygotowanie skóry. Nowa baza ma więc zainteresować przede wszystkim osoby, które nie chcą osobno nakładać kremu nawilżającego i primera albo zwyczajnie próbują ograniczyć liczbę kosmetyków stojących przed lustrem.


Twarzą kampanii została aktorka i przedsiębiorczyni Sara Foster, a makijaże promocyjne przygotowała Nikki DeRoest z programu Bobbi Brown Global Artist in Residence. Znacznie ważniejsze od nazwisk pozostaje jednak to, że marka nie próbowała całkowicie wymyślić swojego bestsellera od nowa. Vitamin Enriched Face Base+ jest raczej ostrożną modernizacją: znajoma konsystencja i zapach zostały na miejscu, a lista składników oraz deklarowany czas działania dostosowano do współczesnych oczekiwań.
To podejście ma sens. Nie każdy klasyk potrzebuje rewolucji. Czasem wystarczy zadbać, by po latach nadal dobrze wyglądał w łazience i jeszcze lepiej radził sobie na skórze.



