Połącz się z nami

Internet Maker

Niech gra muzyka

Fani muzyki są rozpieszczani wyborem, jaki mają w sieci. W ciągu ostatnich 18 miesięcy legalne serwisy z muzyką rozmnożyły się jak grzyby po deszczu. Co mają do zaoferowania i czy warto z nich korzystać?

Jest rok 2000. W miastach i miasteczkach na całym świecie miliony muzycznych fanów, zwłaszcza studentów, przyczynia się do powstawania światowej muzycznej kolekcji w internecie. Ku przerażeniu muzycznej branży wydawniczej, której zyski nagle zaczynają się rozpływać.

Gdzieś w Ameryce Lars Ulrich z zespołu Metallica ma właśnie wybuchnąć gniewem i wezwać do zaprzestania bezprawnego lekceważenia, okazywanego przez jego fanów wymieniających się utworami zespołu. Jeszcze tego samego dnia zespół przygotuje pozew przeciwko Napsterowi, pierwszemu wielkiemu serwisowi P2P i kilku uniwersytetom, które nie zablokowały dostępu do serwisu ze swoich kampusów.

Przenieśmy się do roku 2005. Branża muzyczna nadal jest skupiona na agresywnej, nie mającej końca wojnie z serwisami P2P, pozywając zarówno serwisy umożliwiające wymianę plików, jak i osoby z nich korzystające.

WinMX i iMesh zamknęły swoje podwoje, co prawdopodobnie czeka też inne serwisy, zgodnie z werdyktem Sądu Najwyższego, który nakłada na serwisy odpowiedzialność za zachowanie ich użytkowników. Gdzieś w Ameryce Metallica jest w drodze do studia, gdzie zamierza nagrać partie głosowe do najbliższego odcinka \”The Simpsons\”.

Branża muzyczna zdała sobie sprawę z konieczności współpracy z muzycznymi sklepami online, jeśli chce mieć udział w żniwach obiecanych przez cyfrową muzykę. W konsekwencji Napster przekształcił się w popularny sklep z legalną muzyką do pobrania. Jego brytyjska filia twierdzi, że od startu w maju ubiegłego roku udało się jej przyciągnąć 750 tys. użytkowników, podczas gdy rywal Apple ujawnił, że blisko 10 mln ludzi na całym świecie założyło konto w iTunes. Sprzedaż cyfrowej muzyki rośnie dynamicznie – w pierwszej połowie 2005 r. potroiła się w stosunku do roku 2004.

– Osiemnaście miesięcy temu pobierano jedynie 20 tys. utworów tygodniowo. Teraz mamy prawie 600 tys. pobrań pojedynczych utworów i 55 tys. albumów każdego tygodnia w Wielkiej Brytanii – mówi Mark Bennet z HMV. – Przez ostatnie 12 miesięcy wzrost był fenomenalny.

Fakt, że wielkie sklepy muzyczne, jak HMV i Virgin, oraz supermarkety, takie jak Tesco i Woolworths, uruchomiły własne strony z muzyką pokazuje, że legalne pobieranie weszło w fazę masową. Wybór legalnej muzyki jest teraz większy niż kiedykolwiek. Można kupić pojedyncze utwory i mieć swoją kolekcję muzyki na zawsze.

Można też zapisać się do serwisu, umożliwiającego nieograniczone pobieranie z katalogu zawierającego milion piosenek, jednak po zaprzestaniu wnoszenia opłat muzyki nie da się już odtwarzać. Także wypalić muzykę na CD (i zachować ją na później) można tylko wtedy, gdy wniesiemy dodatkowe opłaty. System zdecydowanie daleki jest od doskonałości. Po pierwsze istnieją kwestie kompatybilności i zarządzania cyfrowymi prawami.

Przykładowo, właściciele iPoda mogą słuchać jedynie plików w MP3 i w apple\’owskim formacie AAC. Pliki WMA, opracowane przez Microsoft, które na przykład oferuje Napster i większość dużych sklepów online, niestety już nie będą działać. I odwrotnie. W odtwarzaczu MP3, który jest kompatybilny z serwisami oferującymi pliki WMA, nie można korzystać z iTunes. Jest jeszcze gorzej. Odtwarzacze produkowane przez Sony działają jedynie z plikami MP3, formatem SONY o nazwie ATRAC3 i niezabezpieczonymi plikami WMA.

– Trwa wojna o cyfrowe formaty – mówi Mark Bennett. – Apple z pewnością miał możliwość pracy z innymi formatami DRM, jak WMA Microsoftu. Jednak nie skorzystał z tego. Mogę zrozumieć ich strategię i decyzję, jednak nie jest to powód do dumy, ponieważ oznacza kłopoty dla użytkownika. W komunikacie prasowym wiceprezes Apple\’a stwierdził, że nie widzi w tym problemu. Użyta analogia brzmiała \”nie oczekujesz od tostera, że będzie parzyć kawę\”.

Odpowiedź dziennikarzy brzmiała: \”tak, ale nie oczekujesz, że toster będzie robił grzanki z chleba z tylko jednego supermarketu\”. To irytująca sytuacja. Najwięksi gracze nie współpracują ze sobą, co oznacza, że nie możemy robić z naszą muzyką tego, co chcemy.\”

Skoro kwestia formatu ma małe szanse na znalezienie rozwiązania w najbliższej przyszłości, dlaczego sklepy online nie oferują dodatkowo plików w formacie MP3, jedynym wspieranym przez wszystkie urządzenia i odtwarzacze programowe? Przecież wiele małych stron oferujących muzykę do pobrania, niezależne utwory udostępnia właśnie w MP3.

Skoro oni mogą to robić, dlaczego nie robią tego duzi gracze? Shannon Ferguson, dyrektor w Yahoo! Music Europe mówi: – To prawdopodobnie wynika z tego, kto udziela licencji niezależnym stronom na swoją muzykę. Z pewnością wielkie wytwórnie i większość niezależnych wytwórni, które znam, wymagają zabezpieczenia DRM. Wiem, że będą nowe zespoły i być może znani wykonawcy, którzy udzielą licencji na szerszą dystrybucję swoich utworów bez zabezpieczeń DRM, jednak ostatecznie większość cyfrowej muzyki będzie zabezpieczona.

Jest jeszcze kwestia ceny. W Zjednoczonym Królestwie za utwór można zapłacić od 25 pensów do 1,09 funta, co zachęca do zakupów. Jednak serwisy muzyczne online są krytykowane za opłaty subskrypcyjne. Rzeczywiście 15 funtów miesięcznie to nie jest tanio, zważywszy że wraz z zaprzestaniem opłat nie możemy słuchać muzyki.

– To wymóg naszej umowy licencyjnej z właścicielami praw mówiący, że pliki muszą zostać zablokowane wraz z zakończeniem subskrypcji – mówi Adam Howorth, z Napstera. – Z drugiej strony ludzie będą w stanie słuchać milionów utworów za jedyne 10 funtów, co oczywiście nie ma uzasadnienia i grozi plajtą. Subskrybujemy usługi, sieci komórkowe i telewizję satelitarną, dlaczego mamy nie subskrybować muzyki?

W każdym bądź razie to nadal młoda branża i w ciągu kilku następnych lat będziemy świadkami zmian. Amazon planuje swój własny muzyczny serwis, natomiast Yahoo! ma zamiar otworzyć brytyjską wersję Yahoo! Music Unlimited. Bliskie jest też otwarcie Mashboxxa (http://www.mashboxx.com), pierwszego legalnego serwisu P2P. Plotka mówi, że Mashboxx ma zastąpić Grokstera i już zawarł umowę licencyjną z Sony BMG, z którą współpracował przy odtwarzaczu cyfrowej muzyki – Playlouder MSP (http://www.playloudermsp.com), pierwszym ISP, którego celem była legalna wymiana plików.

Natomiast Warner ogłosił powstanie wytwórni oferującej muzykę jedynie do pobierania. Wytwórnia raczej będzie się skupiać nad zestawami utworów, niż albumami.

Jednak największe szaleństwo związane jest z telefonami komórkowymi. Ujrzeliśmy pierwszy telefon z iTunes (ROKR Motoroli), a teraz Sony BMG przygotowuje serwis z utworami do pobrania wspólnie z operatorem telefonii komórkowej \”3\” (http://www.three.co.uk).

Oczekując na idealny serwis oferujący muzykę do pobrania, zmagając się z kwestiami kompatybilności i zagadnieniem DRM, wybieramy sklep online, który najbardziej odpowiada naszym przyzwyczajeniom.

Kupowanie muzyki a sprawa polska

15 sklepów z muzyką wybranych przez dziennikarzy magazynu .net, z którego pochodzi artykuł, to obecnie jedne z lepszych źródeł cyfrowej muzyki w internecie. Nic, tylko wejść i kupować. Jednak artykuł powstał z myślą o rynku w Wielkiej Brytanii. Z punktu widzenia internauty znad Wisły nie wszystko wygląda tak różowo.

O ile w przypadku np. KarmaDownload czy HMV Digital nie ma problemu z zapisaniem i korzystaniem z zasobów sklepu, to należy liczyć się z trudnościami przy próbach skorzystania z innych serwisów – np. część z nich dedykowana jest jedynie brytyjskiemu lub amerykańskiemu rynkowi. Oczywiście pozostają też kwestie regulowania płatności – w wielu przypadkach konieczne jest posiadanie karty kredytowej.

Gorąca dziesiątka serwisów z muzyką do pobrania

Przyjrzeliśmy się dziesięciu największym serwisom oferującym muzykę do pobrania i sprawdziliśmy, czy są proste w użyciu, co muszą oferować – wybór muzyki, radio online, dodatki i opcje przyciągające społeczności, oraz to, czy warto za to płacić. Wśród innych istotnych czynników znalazły się: wymienialność (tzn. na których odtwarzaczach można słuchać plików), podejście do zarządzania cyfrowymi prawami, a także jakość samych utworów (stopień ich kompresji). Oto, do jakich wniosków doszliśmy….

Napster

Napster to nadal zawodnik wagi ciężkiej. Ma olbrzymi katalog i jednego z najlepszych klientów iTunes – szybkiego i prostego w nawigacji. Można tu kupić pojedyncze utwory i albumy lub zostać członkiem i mieć nieograniczony dostęp do kolekcji Napstera. Subskrypcja jest tańsza, jeśli muzyki będziemy słuchać jedynie przez komputer, bez wgrywania jej do odtwarzacza.

Jednak kto nie chciałby zabrać muzyki ze sobą? Członkowie mają dostęp do wielu atrakcyjnych dodatków – są wśród nich stacje radiowe (ponad 40), opcje wysyłania muzyki do przyjaciół, czy możliwość zobaczenia bibliotek muzycznych innych użytkowników. Trzeba tylko kontynuować subskrypcję….

Informacje

http://www.napster.co.uk

Wybór muzyki: 1,6 mln utworów z dużych i niezależnych wytwórni muzycznych

Format: 128 kb/s WMA

DRM: tak

Ocena: 5

Tesco Downloads

Muzyka razem z pietruszką i środkami czystości? Serwis Tesco jest bardzo prosty – wyszukaj muzykę i włóż ją do swojego koszyka. Można tu odsłuchać 30-sekundowe fragmenty utworów przez ich kupnem oraz pobrać okładki na CD.

Wszystkie utwory opatrzone są DRM, jednak gdy już je kupimy (co nabija klubowe punkty…), możemy je wgrywać do przenośnych odtwarzaczy lub wypalać na CD bez ograniczeń. Niestety, serwis jest trochę wolny i niezbyt estetycznie zaprojektowany.

Choć muzyki tu w bród, to większość pochodzi z list przebojów. Tesco pozostaje jedynym dużym graczem, który oferuje utwory w przyzwoitej jakości 192 kb/s.

Informacje

http://www.tescodownloads.com

Wybór muzyki: 425 tys. utworów

Format: 192 kb/s WMA

DRM: tak

Ocena: 3

iTunes

iTunes to matka wszystkich cyfrowych szaf grających z wbudowanymi sklepami z muzyką do pobrania. Interfejs wygląda wspaniale, jest lekki w użyciu, a wybór jest po prostu zadziwiający. Prócz olbrzymiej biblioteki piosenek są tu także podcasty, książki audio, listy odtwarzania oraz bardzo duża liczba rozgłośni radiowych online (blisko 500).

Utwory można wypalać na CD dowolną liczbę razy, jednak listę odtwarzania jedynie siedem. Oczywiście Apple udostępnia wszystkie utwory zabezpieczone przed kopiowaniem jedynie przez AAC, co jest trochę powodem do wstydu.

Utwory można odtwarzać jedynie na iPodach i zabezpieczone WMA nie działają w iTunes. Jeśli ktoś jest posiadaczem iPoda i nie zaprząta sobie głowy WMA, nie ma dla niego chyba lepszego serwisu.

Informacje

http://www.apple.com/itunes

Wybór muzyki: 1,7 mln utworów

Format: AAC

DRM: tak

Ocena: 5

HMV Digital

HMV w partnerstwie z Microsoftem oferuje szafę grającą wykorzystującą Windows Media Player 10. Interfejs jest bardzo stylowy (warto zauważyć, że konieczny jest Windows XP Service Pack 2 i .NET Framework) jednak odrobinę nieporęczny w użyciu – czas pobierania jest zbyt długi.

Zastosowano tu podobny system cenowy jak w Napsterze, jednak z mniejszymi akcentami zorientowanymi na użytkowników. HMV umożliwia stałe pobieranie utworów lub dostęp do całego katalogu dzięki miesięcznej subskrypcji oraz wgrywanie utworów do przenośnego odtwarzacza.

Mamy tu menedżer pobrań, listy odtwarzania, dodatki i stacje radiowe online. Subskrybenci serwisu mają pełny dostęp do listy utworów radia HMV, utworów przesyłanych strumieniowo i list utworów.

Informacje

http://www.hmv.co.uk

Wybór muzyki: około 1,3 mln utworów

Format: 128 kb/s WMA

DRM: tak

Ocena: 4

Bleep

Jeśli szukamy muzyki bardziej eklektycznej, Warp Records ze swoim sklepem powinien być pierwszym przystankiem. Zamieszczono tu wszystko, czego można by chcieć, poczynając od Antony i Johnsons do Zoot Woman.

To po prostu raj pobrań bez kłopotliwych ozdóbek – nie ma tu zabezpieczeń przed kopiowaniem, nie ma DRM, a ponieważ Bleep stosuje kodek LAME, średni stopień kompresji wynosi 205 kb/s, co jest nieodróżnialne od jakości płyty CD. Bleep wygrywa pod każdym względem: nowe albumy można odsłuchać kilka tygodni wcześniej zanim ukażą się w sprzedaży.

Informacje

http://www.bleep.com

Wybór muzyki: 30 tys. utworów z blisko 50 niezależnych wytwórni

Format: różne bitrate MP3 i format FLAC

DRM: nie

Ocena: 4

Virgin Digital

Klient Virgin trochę rozczarowuje. Z pewnością łatwo poradzić sobie z prostym lecz nie robiącym dużego wrażenia interfejsem, jednak brakuje w nim kilku funkcji. Można tu kupić pojedyncze utwory lub albumy, lub zapisać się jak w Napsterze i otrzymać nieograniczony dostęp do katalogu. Virgin to także ponad 60 rozgłośni radiowych.

Jednak trochę irytujące jest to, że trzeba oddzielnie przeszukiwać serwis wypożyczający, a z naszych testów wynika, że wyszukiwarka nie działa. Usługa \”Zapytaj eksperta\”, choć szybka, nie rozwiązuje problemu. Także pod względem cen serwis jest odrobinę niespójny, nie ma tu narzędzia do ripowania CD lub narzędzi do konwersji plików.

Informacje

http://www.virgindigital.com

Wybór muzyki: około 1,2 mln piosenek z ponad 15 tys. muzycznych wytwórni

Format: 128 kb/s WMA

DRM: tak

Ocena: 3

Connect

Witamy w Sonylandzie. Konieczny jest SonicStage, a wszystkie utwory oferowane przez Sony są w formacie ATRAC3, co oznacza, że można je odsłuchać jedynie na urządzeniach produkcji Sony lub kompatybilnych.

Oczywiście, zawsze można wypalić utwory na CD i potem zripować i przekonwertować do formatu MP3 lub WMA, ale nie jest to wygodne. Tylko jeśli jest się fanatykiem Sony, doceni się łatwy w obsłudze sklep z olbrzymią biblioteką.

Niestety, próbki utworów w strumieniu mają tylko 30 sekund, natomiast cennik należy do najwyższych. Nie ma tu też dodatków, takich jak listy odtwarzania czy innych atrakcji. Nastał czas, by Sony przebudziło się i skupiło na zwiększonej funkcjonalności.

Informacje

http://www.connect-europe.com

Wybór muzyki: ponad milion utworów

Format: 132 kb/s ATRAC3

DRM: tak

Ocena: 2

Wippit

Wippit może nie wygląda zbyt okazale, jednak cenowo prezentuje się bardzo dobrze. Można tu kupić utwory na sztuki (jest mnóstwo plików MP3 bez DRM, co jest dobrą wiadomością dla właścicieli iPodów) lub zostać członkiem serwisu za 50 funtów rocznie (to nieco ponad 4 funty miesięcznie). Członkowie mają nieograniczony dostęp do muzyki oraz dodatków.

Nie można zsamplować utworów, jednak nasza muzyka nie pozostaje bezużyteczna, jeśli przestaniemy płacić. Niech tylko duże wytwórnie się o tym dowiedzą! Katalog (zawierający duży wybór muzyki klasycznej) z pewnością jest bardzo dobry, ale większości utworów nie da się posłuchać w przesyłaniu strumieniowym, jeśli już są, to pliki WMA, za co trzeba dodatkowo płacić. To wstyd.

Informacje

http://www.wippit.com

Wybór muzyki: ponad 800 tys. utworów z 200 wytwórni (nieograniczone pobieranie różnych utworów spośród 60 tys. tytułów)

Format: 192 kb/s MP3 i WMA (niektóre 128 kb/s)

DRM: tak, dla formatu WMA

Ocena: 4

Oxfam Music

Sklep Oxfam Music, który oparto na OD2, zawiera mnóstwo utworów, w tym wiele znanych wykonawców, ale też mniej znanych z całego świata. Dziesięć procent ze sprzedaży przekazywane jest na kampanię \”Make Trade Fair\”, ale układ cen jest trochę skomplikowany.

Oxfam korzysta z systemu przedpłat – zanim będziemy mogli rozpocząć pobieranie pełnych utworów, konieczne jest wykupienie kredytów. Są one dostępne w paczkach od 2 funtów za 200 kredytów, do 75 funtów za 10 tys. kredytów. Im więcej kupuje się z góry, tym tańsze są poszczególne utwory.

Trochę trwa zanim wszystko zacznie działać, ale za to możemy korzystać z przebojowego serwisu z kilkoma dodatkowymi funkcjami.

Informacje

http://www.bignoisemusic.com

Wybór muzyki: ponad 750 tys. utworów nagranych przez 30 tys. artystów

Format: WMA

DRM: tak

Ocena: 4

KarmaDownload

KarmaDownload to serwis z niezależną muzyką, na którym mogą się wzorować duzi gracze. Nie ma tutaj DRM, a gdy już kupimy jakiś utwór, możemy z nim robić co nam się podoba. Wszystkie bardzo dobrej jakości pliki MP3 są kompatybilne z odtwarzaczami, odtwarzaczem programowym i można je wypalić na płycie CD. Są tu 30-sekundowe próbki, których można odsłuchać przed kupnem (minuta dla utworów do tańca).

Karma nie zaniedbuje też aspektów społecznościowych: są tu dodatkowe pobrania, interesujące listy odtwarzania, dziesięć kanałów radiowych, a nawet dzwonki telefoniczne. Znajdziemy tu rarytasy, nieznanych artystów, możemy też zarabiać punkty w programie lojalnościowym oraz porozmawiać z innymi użytkownikami serwisu.

Informacje

http://www.karmadownload.com

Wybór muzyki: ponad 150 tys. utworów niezależnych wykonawców pochodzących z 3500 wytwórni

Format: 192-256 kb/s MP3

DRM: nie

Ocena: 5

Kliknij, by skomentować

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Popularne

Połącz
Newsletter

Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!