SOCJAL
Do góry

Jak zbudowano www.tunetribe.com

O uruchomieniu nowego serwisu z muzyką na brytyjskim rynku opowiada Tim Malbon, dyrektor kreatywny w firmie Interesource.

Internet podsunął wytwórniom muzycznym trudny orzech do zgryzienia. Brytyjczycy pobierają co tydzień 60 tysięcy plików muzycznych. Odbywa się to zupełnie legalnie. Rynek nieustannie wykazuje tendencję wzrostową – jedynie w 2004 roku sprzedaż wzrosła aż 900 procent. Obecnie szacunki mówią o potrojeniu dochodów w tym roku – w lipcu 2005 przekroczono barierę 10 mln pobrań legalnych utworów.

Interesource bez namysłu weszło w ten rwący potok we wrześniu 2004 wraz z naszym nowym klientem Groove Armada, należącym do Toma Findlay, oraz internetowym przedsiębiorcą Johnem Stricklandem.

TuneTribe w zbliżeniu

  • Wyszukiwarka. Wygodne i rzucające się w oczy położenie wyszukiwarki sprawia, że odwiedzający serwis mogą wpisać tu nazwę albumu, piosenki lub imię artysty i wyszukać je w bazie danych.
  • Aktualności. Aktualności wyeksponowano na stronie domowej serwisu. Główne zdjęcie zmienia się co kilka sekund. Jest ono zarazem odnośnikiem, po klęknięciu którego użytkownik może przeczytać cały anonsowany artykuł. Nad nim przez cały czas przewijają się nagłówki najnowszych informacji.
  • Prosta nawigacja. Oprócz podziału na kategorie tematyczne, strona główna umożliwia szybkie wyszukanie artysty, utworu lub albumu, co gwarantuje, że klient natychmiast znajdzie się w interesującej go części serwisu.

  • Najlepsze. TuneTribe ma wydzieloną sekcję prezentującą najlepszy singiel, album oraz wytwórnię muzyczną w danym tygodniu. Znalazły się tu także unikatowe utwory, dostępne jedynie dla klientów serwisu.
  • Gorąca dziesiątka. TuneTribe prowadzi ranking najlepiej sprzedających się piosenek. Można odsłuchać fragmenty piosenek klikając przycisk Play lub kupić wybrany utwór.

Przyszli do nas z planem zbudowania zupełnie nowatorskiego serwisu. Mieli także demokratyczne podejście, bo pragnęli, by serwis więcej pieniędzy przekazywał firmom nagraniowym i artystom – do 80 procent z każdej sprzedaży, zamiast tradycyjnych 20 procent. W ten sposób pieniądze klientów trafiałyby do niezależnych wytwórni, umożliwiając im przeżycie. Nasi klienci chcieli też, by strona była samoobsługowa, umożliwiająca artystom i wytwórniom dołączanie swojej muzyki, zarządzanie informacjami, a nawet ustalanie cen.

Nastrojenie

To był ambitny plan. Pierwszym zadaniem było przeprowadzenie gruntownej analizy konkurencji. Na rynku działało 50 serwisów umożliwiających pobieranie muzyki. Naszym celem było przeanalizowanie ich zalet i wad. To co znaleźliśmy potwierdzało pogląd, że większość z nich była nudna, źle zaprojektowana z punktu widzenia przyzwyczajeń użytkownika i działała jak sklep z wiadrami. Żaden ze sklepów nie wykorzystywał właściwie wszystkich kluczowych elementów, w oczy rzucał się też wyraźny brak muzycznej pasji.

Drugim celem było utworzenie marki. W ten sposób powstał TuneTribe. Tune (melodia) to oczywisty wybór, natomiast Tribe (plemię) miało odzwierciedlać poczucie wspólnoty, którą mieliśmy nadzieję utworzyć, podobnie jak muzycznie fani są lojalni wobec ich ulubionych wykonawców i muzycznych gatunków. Gdy głębiej się nad tym zastanowić, nasze muzyczne gusta w dużym stopniu określają nas i sygnalizują kim jesteśmy jako jednostki.

We własnym zakresie zaprojektowaliśmy logo i inne atrybuty marki, a następnie przystąpiliśmy do projektowania serwisu. Kierowaliśmy się pierwszymi wnioskami mówiącymi jak internet zmienia produkcję, kupno, sprzedaż i konsumowanie muzyki. To pasjonujący przykład technologii napędzającej demokratyczną rewolucję.

Członkowie plemienia

John i Tom zatrudnili talenty z branży: znanych muzycznych dziennikarzy, menedżerów z wytwórni płytowych i konsultantów. Zbudowali mały zespół branżowych ekspertów, który rozpoczął budowę katalogu. Współpracowali także z nami przy tworzeniu serwisu. Ich udział w projekcie był większy niż w jakimkolwiek innym przedsięwzięciu, w którym braliśmy udział. My wzbogacaliśmy naszą wiedzę o muzyce, oni o budowaniu serwisów internetowych.

Dotychczas TuneTribe podpisało umowy z tak znanymi wytwórniami płytowymi, jak Warners, Sanctuary i Beggars Group. W tym gronie znalazły się też niezależne wytwórnie o potwierdzonej pozycji – Domino, Rough Trade, Ninja Tune i Wall Of Sound. Serwis oferuje obecnie około 400 tys. utworów od Lady Sovereign do The Libertines. Celem TuneTribe jest zgromadzenie tak zróżnicowanej muzyki, jak to tylko jest możliwe i udostępnianie jej jak najszerszemu gronu odbiorców.

Budowa

Pracując jednocześnie z zespołem TuneTribe i podpisując umowy z artystami i wytwórniami, tworzyliśmy serwis, przelewając zaprojektowane elementy graficzne w szkielet utworzony w programie Microsoft Visio. Zdecydowaliśmy, by projekt wykorzystywał elementy wizualne tak, jak to tylko możliwe i już na bardzo wczesnym etapie prac uzgodniliśmy, jak będzie wyglądać i jaki charakter będzie mieć strona.

Po burzliwej sesji projektowej w Photoshopie utworzyliśmy prototyp w HTML-u i przeprowadziliśmy testy i wprowadziliśmy poprawki. Szczególnie byliśmy zainteresowani przetestowaniem nawigacji, wyszukiwania i części transakcyjnej. Wiedzieliśmy, że jedynym sposobem by wyjść naprzeciw doświadczeniom użytkowników jest dodanie ich do procesu tworzenia serwisu.

Użytkownicy powiedzieli nam, że chcieliby szybko znaleźć to, czego szukają, ale zarazem trafić na coś wartościowego i interesującego przez przypadek. Tak jak w dobrym sklepie z płytami. Z tego względu zaopatrzyliśmy serwis w bardzo wydajną wyszukiwarkę, ale jednocześnie struktura i nawigacja po serwisie ma zachęcić do przeglądania i odkrywania muzyki.

Dla TuneTribe to zaledwie początek. Przy minimalnych kosztach marketingowych, począwszy od kwietnia sprzedaż serwisu podwaja się z tygodnia na tydzień. Długi okres testowy umożliwił nam dostosowanie serwisu do wymagań użytkownika. Marketingowy start odbył się pod koniec 2005 roku. Serwis wzbogacił się o interaktywne narzędzia dedykowane wspólnocie muzycznych fanów, umożliwiające wyrażenie swojej opinii i spotkanie z innymi wyznawcami muzyki.

TuneTribe – szczegóły techniczne

Serwis działa na serwerach Della z systemem operacyjnym Linux (dystrybucja Red Hat). Serwerem sieciowym jest Apache, stronę napisano w Java Servlet i uruchomiono na serwerze aplikacji Java Tomcat, który korzysta z bazy danych MySQL.

Pamięć masowa SAN (Storage Area Network) Della udostępnia aż 8 terabajtów na pliki muzyczne. SAN jest połączony z klasterem bazodanowym MySQL poprzez superszybkie światłowodowe kanałowe adaptery (ang. ultra-fast fibre channel adaptors).

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej w Internet Maker