Połącz się z nami

Internet Maker

Jak zbudowano Boreme.com

E-maile z zabawnymi załącznikami to źródło rozrywki dla wielu osób. To dlatego powstała strona gromadząca najlepsze z nich.

Nowoczesne biuro byłoby niekompletne bez e-maili z załącznikami, które bez przerwy przemieszczają się między biurami jak pożar lasu (w języku angielskim takie e-maile zwane są virals – przyp. red.). Przez ostatnie dziewięć miesięcy zespół Bore Me poświęcił dużo uwagi i starań, by znaleźć najlepsze załączniki i w jak najlepszy sposób zaprezentować je odwiedzającym serwis.

W rezultacie Bore Me stało się najobszerniejszym archiwum internetowego humoru. Funkcjonuje na kilku poziomach: jako narzędzie do wyszukiwania, jako rozrywka pozwalająca na chwilę zapomnienia oraz jako tablica ogłoszeń, na której zamieszczane są reklamy.

To, że Bore Me jest raczej archiwum online, niż jedynie kolekcją dowcipów, oznacza, że konieczne było zajęcie się kilkoma sprawami, bowiem wiele z e-maili z załącznikami obfituje w treści, które muszą być przeanalizowane z prawnego punktu widzenia.

Boreme.com z bliska

  • Pasek menu. Prostota nawigacji jest często przeoczana w serwisach wypełnionych treścią. Tutaj Bore Me podkreśla najbardziej popularne działy, tuż obok wyszukiwarki pozwalającej na szybkie przeglądanie.
  • Dzisiejszy wybór. Stali bywalcy Bore Me chcieliby mieć szybki dostęp do najbardziej smakowitych kawałków ze świata e-maili z załącznikami. Bore Me wybiera cztery najlepsze, tak więc odwiedzający mają pod ręką aktualne pliki za każdym razem, gdy odwiedzą serwis.

  • Gorąca 10. Listy przebojów umożliwiają szybkie dostanie się do tych załączników, które są na językach wszystkich. Odnośniki do \”Top 10\” są dobrze widoczne, pojawiają się też na stronie głównej.
  • Inne serwisy. Bore Me to nie tylko Boreme.com. Jest też wersja mobilna oraz serwis dla osób dorosłych, jak też lista innych serwisów oferujących bardziej dziwaczne i cudowne kolekcje zebrane w sieci.

Załączniki muszą też być umieszczane w kontekście. Przyjrzyjmy się ostatniemu zamieszaniu związanemu z narkotykami i osobą Kate Moss – gdybyśmy nie wiedzieli o co chodzi, dowcipy nie miałyby sensu.

O autorze

Pete Brown jest wydawcą Bore Me, odpowiedzialnym za treść i projekt strony. Po ukończeniu Central St Martins College of Art na kierunku projektowania trójwymiarowego rozpoczął projektowanie komercyjnych okładek CD. Pete utworzył Bore Me w 2001 jako źródło internetowej rozrywki. Bore Me zatrudnia obecnie pięciu pracowników zajmujących się sprzedażą, marketingiem i nowymi projektami oraz techniczną stroną projektu.

W przeciwieństwie do Amazona lub internetowych banków, które ludzie odwiedzają w konkretnym celu, Bore Me musi bawić i łatwo zapadać w pamięć, by przyciągnąć i zachęcić użytkowników do powtórnych odwiedzin.

To, że zamieszczano u nas reklamy, oznaczało konieczność dowiedzenia się kim są nasi użytkownicy oraz opracowania takiego wyglądu serwisu, by reklamodawcy chcieli się u nas pojawiać. Na początku ubiegłego roku przeszliśmy dużą zmianę projektu serwisu, spowodowaną rozrastaniem się archiwum – w dużym stopniu ręcznie tworzona strona zaczęła trzeszczeć w szwach.

Potrzebowaliśmy większej automatyzacji i organizacji umożliwiającej lepsze zarządzanie codzienną pracą – wyszukiwaniem i dostarczaniem nowych materiałów. Niezbędna była też elastyczność pozwalająca sprostać zmieniającym się wymaganiom użytkowników i reklamodawców, pomagająca zaadoptować stały przypływ nowych pomysłów. Załączniki nigdy nie były tak popularne, co oznaczało konieczność uproszczenia layoutu oraz wprowadzenia indeksacji – wszystko po to, by ludzie codziennie wracali i zachęcali nowych użytkowników do odwiedzin Bore Me.

Rozpoczęliśmy przenoszenie materiałów dla dorosłych z Bore Me do nowego serwisu Bore Me Rigid. Niesie to ze sobą dwie korzyści. Po pierwsze ludzie mogą bezpieczne oglądać załączniki z treścią dla dorosłych, gdy mają na to ochotę. Po drugie wyszliśmy naprzeciw oczekiwaniom tych reklamodawców, którzy nie chcieli być kojarzeni z takimi treściami.

Dom jest tam, gdzie sztuka

Większość użytkowników rozpoczyna wizytę w serwisie od strony domowej. Pozwala ona szybko zorientować się, co znajduje się na Boreme.com oraz prezentuje nowym użytkownikom próbki załączników.

Stronę domową zaprojektowaliśmy tak, by łatwo było codziennie ją aktualizować oraz dodawać elementy promocyjne. Strona ma budowę modułową, która pozwala na dołożenie dodatkowych elementów, gdy jest to konieczne. Moduły są ułożone obok siebie i mogą być zamienione miejscami lub łatwo usunięte.

W przypadku strony prezentującej listę pogrupowanych załączników nie ma potrzeby, by była tak elastyczna, jak strona główna. Strony są aktualizowane automatycznie z bazy danych, za każdym razem, gdy dodawana jest nowa pozycja. Obejmuje ona tytuł, krótki opis i inne informacje mające przyciągnąć odbiorców do zobaczenia innych załączników.

W serwisie umieszczamy najnowsze załączniki. Ich właściwe opisanie umożliwiają szablony przygotowane osobno dla poszczególnych typów. Nowy szablon dodajemy wówczas, gdy pojawia się nowy załącznik, którego jeszcze nie uwzględniliśmy w bazie.

Grupujemy też tematycznie poszczególne załączniki, przez co pomagamy docierać do tych, które interesują naszych użytkowników. W dziale Collections załączniki są posegregowane według tematów, takich jak np. zwierzęta czy sport. Natomiast w archiwum ułożono je według typu (np. film, zdjęcie) oraz według dat, gdy pierwszy raz pojawiły się w naszym serwisie.

Wyciągamy starsze załączniki na samą górę, by nasi goście nie pominęli tych najlepszych z przeszłości. Prowadzimy też dział, w którym prezentujemy załączniki w przypadkowej kolejności. Zachowujemy zestawienia wybieranych co miesiąc najlepszych 10 załączników; można więc na przykład zobaczyć, co było popularne w Święta Bożego Narodzenia w 2004 roku.

Silna wyszukiwarka bazuje na słowach kluczowych, którymi opisywano wszystkie załączniki podczas dodawania ich do serwisu. Za jej pomocą możemy przeszukać Bore Me, Bore Me Rigid, Bore Me Away (nasz katalog ekscentrycznych stron WWW) oraz Bore Me Mobile (nową funkcję umożliwiającą wysyłanie załączników na telefony komórkowe). W zasobach Bore Me są tysiące załączników i przez cały czas szukamy nowych sposobów na ich prezentację. Wszak nie ma sensu posiadanie dużego archiwum, z którego nie można szybko zrobić użytku.

Szczegóły techniczne

Serwis Bore Me znajduje się w londyńskim Centrum Danych NTT Verio na trzech serwerach IBM x336 z systemem Linux. Nowa architektura została tak zaprojektowana, by wykorzystać głównie statyczne strony, ale przejście z bazy danych Filemaker na MySQL online pozwala teraz zarządzać rozproszoną treścią. Baza danych generuje nowe pliki XML za każdym razem, gdy używamy CMS-a. Następnie utworzone pliki wraz z szablonami PHP odpowiadają na żądania XML-a.

Kliknij, by skomentować

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Popularne

Połącz
Newsletter

Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!