Połącz się z nami

Internet Maker

Domena na wagę złota

Jaką nazwę wybrać, jak się zabezpieczyć przed utratą, jak przejąć od kogoś domenę? Nazwa domeny to największa wartość dla firmy, której biznes oparty jest na internecie. Dlatego tak istotny jest dobór odpowiedniej nazwy. A jak już firma ma domenę, co ma zrobić, żeby jej nie stracić?

Jaka nazwa domeny?

Utarło się przeświadczenie, że nazwa domeny powinna być najważniejszym słowem kluczowym. Stąd wszystkie domeny w postaci www.nazwaproduktu.pl są dla popularnych produktów czy usług dawno zarezerwowane (i to nie tylko dla końcówki .pl). Dlaczego tak się dzieje?

Wiele osób jest zdania, że słowo kluczowe w nazwie domeny pozytywnie wpływa na pozycję w rankingach wyszukiwarek, czyli jest pomocne w pozycjonowaniu stron. Generalnie jest to myślenie błędne, gdyż np. dla Google występowanie lub brak słowa kluczowego ma znikome znaczenie.

Istnieje szereg innych czynników, często zaniedbywanych przez twórców stron, które mają zdecydowanie większy wpływ. Wyjątkiem od reguły może być algorytm wyszukiwania Onetu, który po zmianach w październiku 2005 r. zdaje się przywiązywać trochę większą wagę do nazwy domeny.

Pozycjonowanie witryn pod kątem wyszukiwarek to proces polegający na zwiększaniu widoczności pozycjonowanej witryny w organicznych wynikach zwracanych przez wyszukiwarkę. Zamiennie używa się również terminu optymalizacja pod kątem wyszukiwarek (SEO – search engine optimization).

Inny powód to przeświadczenie, że użytkownik szukający np. mebli bezpośrednio wpisze adres www.meble.pl. Nic bardziej mylnego. Użytkownik skorzysta z wyszukiwarki lub wpisze adres firmy, której markę zna. A czy nazwa pospolita to dobra nazwa? Niekoniecznie.

Nazwa pospolita (rodzajowa)

Nazwa pospolita (inaczej rodzajowa) to nazwa określająca pewną klasę istot, przedmiotów lub czynności. Rzeczownik własny to nazwa przypisana jednej, konkretnej istocie lub przedmiotowi (lub konkretnej, wyróżnionej grupie przedmiotów). Na przykład \”Mercedes\” jest nazwą własną, a \”samochód\” – rodzajową. \”Jeep\” to nazwa własna, choć często, także w Polsce, ma już oznaki rodzajowej (z czym sama firma, będąca właścicielem marki Jeep, usilnie walczy).

Autorzy książki \”Triumf i klęska dot.comów. 11 niezmiennych praw budowania internetowej marki\”, Al Ries i Laura Ries, dwa rozdziały poświęcają zagadnieniom związanym z doborem nazwy w internecie, będąc wyraźnymi zwolennikami nazw własnych. Oto ich argumenty:

\”Wszystkie najpopularniejsze i najbardziej wartościowe marki na świecie mają oryginalne, niepowtarzalne nazwy. Według firmy konsultingowej Interbrand na światowym rynku istnieje 60 marek wycenianych na więcej niż miliard dolarów. I nie ma wśród nich ani jednej nazwy pospolitej (…).

Gdy sieć była młoda, internetowe firmy należały do rzadkości, a ludzie słabo orientowali się w ich nazwach, pospolita nazwa dawała przewagę nad konkurencją. Jak ktoś chciał znaleźć sprzedawcę butów (shoes), to po prostu wpisywał adres shoes.com (…).

Najpopularniejsi rejestratorzy domen w Polsce:

Na początku mnóstwo firm rozpoczynało internetową karierę pod nazwą pospolitą. Jakkolwiek by patrzeć, był to najlepszy i najszybszy sposób określenia profilu witryny.

Poza tym ułatwiało to znacznie poruszanie się po sieci. Zalety nazwy pospolitej ulotniły się mniej więcej po dwóch tygodniach, kiedy w internecie pojawiły się najpierw tysiące, a potem setki tysięcy nowych firm.

Dzisiaj, gdy w sieci działa ponad 5 mln komercyjnych witryn, nazwa pospolita nie jest warta funta kłaków. Żadna z tych bezbarwnych marek nie ma najmniejszych szans, by trwale zaistnieć w ludzkiej świadomości.\”

Są to na pewno ciekawe argumenty, można się z nimi zgodzić lub nie. Jedno można jednak uznać za pewnik – ludzie zapamiętują domenę, która jest dobrą, wpadającą w oko i ucho nazwą łatwą do zapamiętania i wypowiedzenia, nie sprawiającą trudności w pisowni.

Pozycjonowanie to instrument marketingu. Nie zapominajmy o marketingu podczas pozycjonowania. Należy dobierać domeny, które są najkorzystniejsze z punktu widzenia marketingu, a nie pozycjonowania. W pozycjonowaniu istnieje szereg innych czynników, znacznie bardziej istotnych niż nazwa domeny, i to nimi trzeba się martwić.

Z kreską czy bez?

Jeżeli nazwa wybranej domeny ma składać się z dwóch słów, to czy w domenie użyć znaku minus? Innymi słowy, czy domena ma wyglądać tak:

{stala}www.sprawnymarketing.pl{/stala}

czy tak:

{stala}www.sprawny-marketing.pl{/stala}

Zdania są podzielone, ja jestem zwolennikiem rozwiązania pierwszego. Czym to argumentuję? Wyobraźmy sobie następujący komunikat głosowy (reklama radiowa, rozmowa przez telefon): … zainteresowanych odsyłamy do naszej witryny, wu, wu, wu, kropka, sprawny, myślnik, marketing, kropka, pl… Zaraz, zaraz, jaki myślnik? Gdzie jest myślnik na klawiaturze? Czy myślnik to minus, minus to myślnik, czy może podkreślnik? A może myślnik to minus na klawiaturze numerycznej?

Aby uniknąć tego typu problemów, jestem zwolennikiem domen bez minusa. Niektórzy przeciwstawiają się temu argumentując, że domena pisana razem zlewa się w materiałach drukowanych, minus rozdziela dwa wyrazy. Jest jednak na to proste rozwiązanie, nikt nie broni nam użyć dużych i małych liter w graficznych materiałach reklamowych czy logo.

Przykład: {stala}www.SprawnyMarketing.pl{/stala}

Nic się nie zlewa, następuje wyraźne rozróżnienie dwóch członów.

Jak nie stracać domeny?

Trzeba upewnić się, że zakupiona domena należy rzeczywiście do nas. Zdarzają się bowiem przypadki, że nieuczciwe firmy rejestrują domenę na siebie i w każdej chwili mogą ją odsprzedać konkurencji.
Jak sprawdzić, że domena rzeczywiście należy do nas? Jak ustrzec się przed utratą i przechwyceniem domeny przez konkurencję? Dowiemy się tego z załączonej rozmowy z Piotrem Zemburą, dyrektorem ds. Rozwoju i Wdrożeń w firmie NetArt (http://nazwa.pl).

Przejmowanie domen

Firmy znikają z rynku i razem z nimi nazwy domen. Niektóre domeny są dość atrakcyjne z punktu widzenia nazwy bądź korzyści w pozycjonowaniu. Google zdaje się faworyzować serwisy w domenach zarejestrowanych dawniej.

Zanim jednak zdecydujemy się na kupno starej domeny, sprawdźmy, co kiedyś znajdowało się w serwisie. Być może dotychczasowy właściciel domeny zrezygnował z niej, gdyż ze względu na spam (niedozwolone techniki pozcyjonowania) została zabanowana (usunięta z indeksu) przez algorytmy wyszukiwarek.

Starą zawartość strony można sprawdzić w serwisie WayBackMachine: http://web.archie.org.

Jak najefektywniej sprawdzić, że dana polska domena jest już wolna i można ją zarejestrować? O tym i potencjalnych nadużyciach osób sprzedających dowiemy się z załączonego wywiadu z Piotrem Zemburą z firmy NetArt.

Zagraniczne serwisy pomocne w przychwytywaniu domen:

Domeny – porady od rejestratora

Rozmowa z Piotrem Zemburą, dyrektorem ds. Rozwoju i Wdrożeń w firmie NetArt, specjalizującej się w rejestracji domen internetowych oraz dostarczaniu usług hostingowych (http://nazwa.pl).

Tomasz Frontczak: jak ustrzec się przed utratą i przechwyceniem domeny przez konkurencję?

Piotr Zembura: wystarczy przestrzegać kilku prostych zasad. Przed złożeniem zamówienia lub transferu domeny należy sprawdzić:

  • czy firma, z usług której zamierzamy skorzystać jest wiarygodna (o takim sprawdzeniu poniżej) oraz jaką ma pozycję na rynku; w przypadku mniejszych firm trzeba się liczyć z tym, że firma po prostu przestanie istnieć na rynku, a nasza domena odejdzie w niebyt (tutaj pomocne będą różne internetowe zestawienia, jak np. http://statytystykidomen.pl);
  • czy firma ma regulamin świadczenia usługi, który trzeba koniecznie przeczytać. Jeżeli coś wzbudzi nasz niepokój, można wysłać e-mailem zapytanie do rejestratora. Należy też zwrócić uwagę na ile przed terminem wygaśnięcia domeny rejestrator poinformuje nas o tym i w jaki sposób.
  • konkurencyjność oferty – czasem droższa usługa może zawierać gratisy, które czynią ją bardziej konkurencyjną.

Podczas składania zamówienia trzeba zadbać, aby:

  • jako kontaktowy adres e-mail klienta/abonenta w panelu zarządzania domeną podany był adres, z którego często korzystamy,
  • dane do korespondencji były prawidłowe,
  • dane abonenta domeny były prawidłowe.

Te zasady są ważne, ponieważ:

  • podczas większości operacji wykonywanych na domenie, takich jak transfer (przeniesienie zarejestrowanej domeny od obecnego rejestratora do innego), zmiana danych abonenta czy cesja (np. z firmy X na firmę Y), rejestrator wysyła informację o zdarzeniu na adres e-mail abonenta,
  • rejestrator domeny przed terminem wygaśnięcia domeny powinien wysłać kilka przypomnień o wygaśnięciu domeny na adres e-mail klienta lub abonenta, a dodatkowo pocztą fakturę proforma.

Po zarejestrowaniu domeny należy koniecznie sprawdzić w bazie WHOIS (np. pod adresem http://nazwa.pl/whois.php) czy dane abonenta domeny i adres e-mail abonenta są prawidłowe i zgodne z podanymi. Jeżeli nie, należy interweniować u rejestratora.

Oferty sprzedaży domen:

W przypadku domeny globalnej (np. .com, .net czy .org) warto również zwrócić uwagę na status domeny – powinien być registrar-lock. Jest to w pewnym sensie ochrona domeny przed nieautoryzowanym zgłoszeniem transferu.

Przed wygaśnięciem domeny rejestrator powinien z dużym wyprzedzeniem poinformować nas o terminie wygaśnięcia domeny pocztą elektroniczną (na kontaktowy adres e-mail) oraz wysłać fakturę proforma na adres do korespondencji (przed skorzystaniem z usług należy sprawdzić te informacje w regulaminie).

Następnie zadbać o terminowe uregulowanie płatności, z uwzględnieniem opóźnień w przesyłach bankowych (zawsze decydującą jest data odnotowania wpłaconej kwoty na rachunku bankowym przez rejestratora).

I jeszcze jedna uwaga: nie należy klikać linków w otrzymywanych e-mailach bez uprzedniego upewnienia się, że wiemy co robimy! Może się zdarzyć, że zatwierdzimy w ten sposób zgodę na przekazanie naszej domeny komuś.

TF: Co w kontekście rejestracji domeny powinno wzbudzić podejrzenia i obudzić naszą czujność w przypadku korzystania z usług firm oferujących promocję w wyszukiwarkach?

PZ: W każdym przypadku korzystania z usług zewnętrznej firmy należy sprawdzić firmę, z której usług mamy zamiar skorzystać. Najlepiej na stronie WWW tej firmy. Powinny tam się znaleźć takie informacje:

  • telefon kontaktowy (powinien to być numer stacjonarny),
  • kontaktowy adres e-mail (nie powinien być to adres darmowej skrzynki e-mail!),
  • referencje – lista klientów, którzy korzystali z usług tej firmy (można skontaktować się z firmą, która skorzystała już z usług firmy i zapytać o współpracę).

TF: Sporo osób oferuje (m.in. na Allegro) już zarejestrowane domeny do odsprzedaży. Jeżeli jakaś nazwa nas zainteresuje i jest odpowiednia dla naszego biznesu, jak przeprowadzić i na co zwracać uwagę w procesie kupna/sprzedaży domeny?

PZ: Po pierwsze należy sprawdzić w bazie WHOIS (np. http://nazwa.pl/whois.php) czy proponowana domena na pewno jest zarejestrowana. W przypadku domen polskich pojawia się sporo użytkowników, którzy tylko zamawiają i rezerwują domeny w NASK-u na okres 14 dni, nie rejestrując ich. Następnie próbują odsprzedać zarezerwowaną przez siebie nazwę.

Jeżeli domena jest zarejestrowana, WHOIS powinien zwrócić informacje na temat domeny: nazwę, adresy serwerów DNS, dane abonenta domeny, datę zarejestrowania i ostatniej modyfikacji domeny.
Następnie można sprawdzić otrzymane z WHOIS dane abonenta domeny – czy mamy do czynienia z domeną zarejestrowaną na firmę czy na osobę fizyczną i czy domena na pewno należy do osoby, która ogłasza chęć odsprzedania.

Sfinalizowanie transakcji powinno skutkować całkowitym przekazaniem praw do domeny, nie tylko dokonaniem cesji domeny (zmianą danych abonenta domeny, które są widoczne w WHOIS).

Powinniśmy zadbać o to, abyśmy mieli pełne prawa do administrowania kupowaną domeną. Dlatego najlepiej założyć swoje konto klienta u rejestratora, u którego zarejestrowana jest domena i przenieść usługę na swoje konto.
W przypadku domen polskich można również zadbać o uzyskanie prawidłowych kodów authinfo (hasło jednoznacznie autoryzujące domenę) dla domeny oraz kontaktu.

TF: Firmy znikają z rynku i razem z nimi nazwy domen. Jak najlepiej sprawdzić, że dana domena jest już wolna i można ją zarejestrować?

PZ: Jest kilka sposobów na przejęcie interesującej nas nazwy domeny. Po pierwsze należy sprawdzić we WHOIS czy domena na pewno jest zarejestrowana (to, że wyszukiwarka domen zwróci status \”domena niedostępna\”, wcale nie musi oznaczać, że domena jest zarejestrowana – domena może być tylko zarezerwowana przez użytkownika i w przypadku nieopłacenia niedługo się zwolni).

Jeżeli po sprawdzeniu w WHOIS okazuje się, że domena jest już zarejestrowana, należy sprawdzić datę rejestracji domeny (w kolejnym roku o tej samej porze domena powinna być przedłużana). Możliwe, że właściciel nie wyrazi chęci jej przedłużania. Wkrótce po wygaśnięciu rejestracji domena będzie dostępna do kolejnej rejestracji.

Jakiś czas temu NASK wprowadził usługę opcji na domenę. Jest to usługa polegająca na zarezerwowaniu możliwości rejestracji domeny, która obecnie jest zarejestrowana. W momencie gdy domena zwolni się, wówczas automatycznie zostanie zarezerwowana na rzecz nowego klienta który ma \”opcję\” na tę domenę. Zamówienie usługi opcji na domenę w NASK-u powoduje monitorowanie domeny przez okres do 3 lat.

Opcja na domenę to jednak usługa płatna i często cena tej usługi przekracza wartość opłaty za rejestrację. Dlatego klient \”polujący\” np. na domenę www.nazwa.pl, często wybiera substytut takiej domeny w postaci np. www.e-nazwa.pl czy www.mojanazwa.pl.

Kliknij, by skomentować

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Popularne

Połącz
Newsletter

Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!