Wyścig na megapiksele trwa od lat, ale OPPO postanowiło podnieść stawkę w dość spektakularny sposób. Find X10 Pro Max otrzymał trzy aparaty o rozdzielczości 200 MP każdy – główny, ultraszerokokątny i teleobiektyw. To pierwsza taka konfiguracja w smartfonie. Towarzyszy jej jednak znacznie ciekawsza obietnica: zdjęcia mają wreszcie wyglądać bardziej jak rzeczywistość, a mniej jak jej przesadnie wyostrzona i rozjaśniona interpretacja.
Współpraca z Hasselblad zaowocowała nowym systemem fotograficznym, w którym rozdzielczość stanowi tylko część historii. Główny aparat Find X10 Pro Max wykorzystuje sensor Samsung ISOCELL HPC o wielkości 1/1,28 cala, ultraszerokokątny otrzymał matrycę 1/1,56 cala i pole widzenia 124°, natomiast teleobiektyw z przysłoną f/2.1 pozwala ostrzyć już z odległości 10 cm. Dzięki temu ostatni może służyć również do fotografii makro.
Podstawowy Find X10 oferuje dwa aparaty 200 MP, a oba modele domyślnie wykonują zdjęcia o rozdzielczości 26 MP, także przy korzystaniu z różnych ogniskowych i przybliżenia do 9,9x. To kompromis między ilością szczegółów a wielkością plików. Dla bardziej wymagających przewidziano tryby 50 i 200 MP oraz dodatkowy telekonwerter Hasselblad, zapewniający 3,28-krotne powiększenie optyczne.

Za przetwarzanie obrazu odpowiada nowy LUMO True Image Engine. OPPO deklaruje, że algorytmy będą ostrożniej podchodzić do wyostrzania, redukcji szumów i sztucznego uzupełniania szczegółów przez AI. Ważniejsze mają być naturalne kolory, faktura fotografowanych przedmiotów oraz zachowanie relacji między światłem a cieniem. To interesujący kierunek w czasach, gdy smartfony potrafią zamienić pochmurne popołudnie w pocztówkę z wakacji. Oczywiście dopiero zdjęcia wykonane w rzeczywistych warunkach pokażą, ile z tej filozofii udało się przenieść do gotowego produktu.
Dużo uwagi poświęcono także filmowaniu. Find X10 Pro Max umożliwia nagrywanie 4K przy 120 kl./s oraz 8K przy 30 kl./s wszystkimi trzema tylnymi aparatami. Do dyspozycji są Dolby Vision, profil O-Log2 certyfikowany przez ACES oraz funkcja Open Gate Capture, wykorzystująca pełną powierzchnię matrycy. Ta ostatnia pozwala z jednego nagrania przygotować zarówno poziomy materiał na YouTube, jak i pionową rolkę na Instagram, zachowując większą swobodę kadrowania.
OPPO współpracuje również z Blackmagic Design, dzięki czemu zaawansowane opcje nagrywania mają trafić bezpośrednio do aplikacji Blackmagic Camera. Jej odpowiednia wersja będzie dostępna w listopadzie.
Poza aparatami oba smartfony oferują ekrany OLED LTPO z odświeżaniem do 144 Hz, jasnością szczytową 3 600 nitów i obsługą przestrzeni barw BT.2020. Find X10 ma wyświetlacz 6,59 cala, a Pro Max – 6,78 cala. Obudowy spełniają normy IP66, IP68 i IP69.

Za wydajność odpowiadają procesory MediaTek Dimensity 9600M w podstawowym modelu oraz wykonany w technologii 2 nm Dimensity 9600 Pro w droższym. Europejskie wersje otrzymały akumulatory krzemowo-węglowe o pojemności do 7 150 mAh, z ładowaniem przewodowym 80 W i bezprzewodowym 50 W.
Seria debiutuje z systemem ColorOS 17, który wprowadza odświeżony interfejs i funkcje AI. Wśród nich znalazły się AI Mind Pilot, pomagający wykonywać wieloetapowe zadania związane z plikami i zdjęciami, oraz AI Photo Agent, umożliwiający edycję fotografii za pomocą poleceń tekstowych. Na ten drugi europejscy użytkownicy będą jednak musieli poczekać.
Polskie ceny OPPO Find X10 przedstawiają się następująco:
- OPPO Find X10 256 GB – 5 499 PLN
- OPPO Find X10 512 GB – 6 399 PLN
- OPPO Find X10 Pro Max – 6 999 PLN
- Hasselblad Teleconverter Kit – 1 499 PLN
Osoby posiadające kupon z wcześniejszej rejestracji w OPPO E-Shop mogą obniżyć cenę telefonu o 600 PLN. Od 22 października do 5 listopada do zakupionych urządzeń producent będzie dodawał słuchawki Enco X3s, a oferta premierowa obejmuje także dodatkowy rok ochrony gwarancyjnej.
Nowe OPPO mają ambicję rywalizować z najlepszymi fotograficznymi smartfonami na rynku. Trzy aparaty 200 MP z pewnością przyciągną uwagę, ale o powodzeniu Find X10 Pro Max zdecyduje coś trudniejszego do zmierzenia – czy jego zdjęcia będą rzeczywiście wyglądały lepiej, czy po prostu będą zawierały więcej pikseli.



