Ofelia najwyraźniej lubi nazywać trasy tak, żeby człowiek nie był do końca pewien, czy kupuje bilet na koncert, czy właśnie podejmuje kolejną dyskusyjną decyzję życiową. Po ubiegłorocznym „można się zakochać?” przyszedł czas na „MOŻNA SIĘ PRZEJECHAĆ” – krótką, trzyprzystankową serię klubowych koncertów zaplanowaną na końcówkę 2026 roku.
Za Ofelią, czyli Igą Krefft, jest już kilka wyraźnie różnych muzycznych wcieleń. Od debiutanckiej Ofelii, przez bardziej koncepcyjne 8, po znacznie bardziej bezpośredni i gitarowy okres rozpoczęty przez CRUSH. Kolejne wydawnictwa coraz skuteczniej oddalały ją przy tym od łatwej szufladki „aktorka, która również śpiewa” – dziś ten opis mówi o jej muzyce mniej więcej tyle, co informacja o kolorze kabla od gitary. W ostatnich latach koncertowała regularnie, a w repertuarze przewijały się zarówno „Zakochana w bicie”, „Zaraz” czy „Samuraj (Helena)”, jak i późniejsze numery.
Nowa trasa będzie znacznie bardziej skondensowana. 20 listopada Ofelia pojawi się w klubie Momenty we Wrocławiu, 8 grudnia zagra w warszawskim MECHaniku, a dzień później zakończy serię koncertem Pod Minogą w Poznaniu. Wszystkie trzy wydarzenia są już oficjalnie w sprzedaży.
Klubowy format wydaje się zresztą dla tej muzyki najbardziej naturalnym środowiskiem. Bez festiwalowego dystansu, telebimów wielkości bloku i konieczności oglądania artystki spomiędzy dwóch podniesionych telefonów – przynajmniej teoretycznie. Nazwa trasy sugeruje wprawdzie, że pełnego bezpieczeństwa organizator nie gwarantuje.
Bilety są już dostępne w sprzedaży za pośrednictwem Live Nation.



