Styczeń zawsze brzmi jak pauza między utworami. Echo końcoworocznego zgiełku jeszcze się niesie, ale coraz wyraźniej pojawia się cisza – ta, w której łatwiej usłyszeć własne myśli. To moment, gdy zamiast gonić nowości, można się na chwilę zatrzymać, poczytać, potestować i zadać sobie pytanie: co z tej technologicznej lawiny naprawdę zostaje z nami na dłużej?
Dlatego ten numer T3 jest trochę o sensie. O byciu online tam, gdzie zasięg kończy się szybciej niż asfalt – na stokach, w górach, w drodze na ferie. O sprzętach, które nie tylko dobrze wyglądały na premierach, ale przetrwały próbę codzienności – sprawdzonych w naszym plebiscycie. O zimie rozumianej dosłownie – w przewodniku dla narciarzy i snowboardzistów – ale też metaforycznie, jako czasie skupienia, selekcji i powrotu do podstaw.
Wracamy do lat 90., dekady plastikowych przycisków, odważnych kolorów i obietnicy przyszłości pachnącej nowością. Sprawdzamy, jak OPPO Find X9 Pro przewraca stolik Androida. Zaglądamy do Florencji, gdzie Toyota pokazuje, że motoryzacyjna przyszłość może smakować prądem, przyprawami korzennymi i odrobiną zdrowego dystansu. To nie jest numer o pogoni. To numer o wyborach – o tym, co naprawdę warto zabrać ze sobą dalej, w nowy rok.
Przejrzyj numer tutaj.



