Blogowy bum ciągle trwa. Codziennie powstają nowe „internetowe pamiętniki”, ale tych wyróżniających się na tle innych jest jak na lekarstwo. Nawet wśród blogów specjalistycznych, a nie tych pisanych przez np. „anie15″ czy „bolka123″, brakuje odkrywczych wpisów, przekazujących istotne informacje, i to na odpowiednim poziomie merytorycznym. Ale jak wszędzie zdarzają się wyjątki. Jednym z nich jest „TheTarPit – smoliste grzęzawisko”.
Pierwsze wrażenia
„TheTarPit” (http://dezinformacja.org/tarpit) to przykład wzorowo wykonanego bloga internetowego. Można by powiedzieć, że strona jakich wiele. Jednak pewne subtelne kwestie sprawiają, że naprawdę trudno się do czegoś przyczepić, a korzystanie z bloga jest czystą przyjemnością.
Przede wszystkim należy zaznaczyć, że sam blog „TheTarPit” prowadzony jest za pomocą autorskiego programu – nazwanego QNDBE. Jednak „TheTarPit” korzysta z wielu sprawdzonych rozwiązań. Nie mogło zabraknąć modnego ostatnio otagowywania wstawianych treści czy też takich gadżetów jak opcja Podgląd przy formularzu od komentarzy.
|
|
|
|
|
|
Autor wykonał stronę w standardzie XHTML 1.0 Strict i przechodzi ona w 100% test poprawności z wykorzystaniem walidatora W3C (dostępny na: http://validator.w3.org). Jest to powód do satysfakcji dla samego autora, ale jakie ma znaczenie dla zwykłego odwiedzającego? Na pewno sama zgodność z obowiązującymi standardami nie sprawia, że strona jest już w pełni przyjazna… Jednak to dobry początek i w zasadzie warunek konieczny, aby móc pójść dalej.
Użyteczność
Jeżeli chodzi o kwestie użyteczności opisywanej strony, to w zasadzie na blogu są dobrze wyróżnione – za pomocą podkreślenia, domyślnie użyta czcionka wystarczająco duża. Warto tutaj zaznaczyć, że wielkość kroju pisma można łatwo zmienić.
Używając wewnętrznych opcji w przeglądarce (z reguły menu Widok | Rozmiar tekstu) jest to wykonywalne nawet w Internet Explorerze. Po prostu rozmiar czcionki ustawiono w pliku CSS w wartościach względnych, a nie „na stałe” z użyciem pikseli czy te. punktów. Ma to niebagatelne znaczenie przede wszystkim dla osób niedowidzących, które mogą zwiększyć czcionkę. Definiowanie wyglądu strony odbywa się wyłącznie za pomocą stylów CSS. Dzięki takiemu oddzieleniu treści (kod HTML) od kwestii wizualnych (CSS) możliwe staje się chociażby udostępnienie użytkownikowi innych szat graficznych niż ta domyślna. A co jak chce się wydrukować jakiś artykuł?
Owszem, domyślny wygląd strony jest bardzo prosty, ale mimo wszystko drukowanie tła czy obramowań jest zbyteczne. Z pomocą przychodzi specjalnie do tego celu stworzony arkusz CSS, który sprawi, że tekst na wydruku będzie wyglądał tak jak należy.
Pamięć o niepełnosprawnych
Najwięcej przeszkód w internecie czyha na osoby niewidome. Istnieją programy (np. JAWS, więcej w ramce), które czytają na głos zawartości poszczególnych witryn internetowych. Jednak przy stronach niezgodnych ze standardami, zawierających bałagan w HTML-u, otrzymujemy co najwyżej bełkot.
O programie JAWS
JAWS (Job Access With Speech) jest czytnikiem ekranu dla osób niewidomych i słabo widzących. Twórcy tego programu za cel postawili sobie udźwiękowienie systemu operacyjnego. Obecnie, gdy przeglądarka internetowa stała się najpopularniejszym narzędziem, główny nacisk kładziony jest na jak najlepsze odczytywanie zawartości stron WWW.
Pierwsza wersja programu JAWS powstała w 1989 r. Z roku na rok program rozwijał się, dodawano do niego kolejne funkcje. Najnowsze wersje zawierają zaawansowane algorytmy udźwiękowiania tekstu, a także sporo innych opcji, takich jak zbiór skrótów klawiszowych ułatwiających nawigacje w internecie.
Przejrzysta struktura kodu w serwisie „TheTarPit”, użycie znaczników zgodnie z ich przeznaczeniem (semantyka!) sprawia, że programy odczytujące zawartość strony nie maja z tym większych problemów.
Przydatna rzeczą, bardzo często pomijana (chyba głównie przez niewiedze) na innych stronach, jest zdefiniowanie tzw. „klawiszy dostępu”. XHTML umożliwia przypisanie poszczególnym elementom na stronie skrótów klawiaturowych. I tak w blogu „TheTarPit” po wywołaniu kombinacji klawiszy ALT + 2 użytkownik zostanie przeniesiony do formularza kontaktowego, a np. ALT + 4 umożliwi skorzystanie z wyszukiwarki.
Unikalna treść
Można zachwycać się nad budowa strony internetowej, jednak nie to jest w gruncie rzeczy najbardziej istotne. Blog powinien zawierać coś wartościowego, godna zauważenia wiedze, która chce się podzielić jego autor. Tak jest w tym przypadku. W „TheTarPit” znajdziemy wpisy traktujące o inżynierii oprogramowania, sieciach semantycznych, jak i trochę bardziej ogólne: dotyczące internetu i projektowania.
Nie ulega wątpliwości, że nie jest to serwis kierowany do przeciętnego człowieka. Poruszane tematy są trudne, nie zawsze do końca zrozumiałe. Ale to jest właśnie największa zaleta – unikalna i cenna dawka wiedzy, która dotychczas można było uzyskać w mało popularnych, anglojęzycznych
serwisach.
Werdykt
Michał – autor bloga – zawodowo zajmuje się programowaniem i projektowaniem systemów informatycznych. „The- TarPit” przeczy zatem stwierdzeniu, że „szewc bez butów chodzi”. Blog imponuje prostota i duża przejrzystością. Jest w nim tylko to, co być powinno. Czytelnik może skupić się na treści, a cała otoczka graficzna go nie rozprasza. Oby więcej takich dobrych przykładów.
Może Cię zainteresować:





