Walkman przeżył kasety magnetofonowe, płyty CD, rewolucję MP3 i triumf streamingu. I choć dla większości z nas osobny odtwarzacz muzyczny jest dziś przedmiotem równie niezbędnym jak aparat fotograficzny na wakacjach, Sony konsekwentnie rozwija swoją najbardziej ekskluzywną linię urządzeń audio. Najnowsze modele NW-WM1ZM3 i NW-WM1AM3 z serii Signature pokazują, jak daleko można posunąć się w projektowaniu sprzętu, którego jedynym prawdziwym zadaniem jest jak najlepsze odtwarzanie muzyki.
Flagowy NW-WM1ZM3 otrzymał precyzyjnie frezowaną, pozłacaną obudowę z miedzi beztlenowej o czystości 99,99%. Nawet śruby łączące jej elementy pokryto specjalną powłoką ograniczającą rezystancję. Według producenta takie rozwiązanie poprawia stabilność połączenia z masą, ogranicza zakłócenia i pozwala uzyskać bardziej precyzyjne brzmienie. Wewnątrz znalazły się również grube przewody KIMBER KABLE, znane z referencyjnego odtwarzacza Sony DMP-Z1.
Nieco bardziej przystępny NW-WM1AM3 korzysta z aluminiowego korpusu i pozłacanego tylnego panelu z miedzi beztlenowej. W obu modelach zmodyfikowano układy zasilania, zastępując pojedynczy duży kondensator polimerowy dwoma osobnymi elementami. Pojawiły się także ręcznie lutowane przewody z miedzi OFC, większa cewka w filtrze wyjściowym oraz dodatkowe ekranowanie sekcji cyfrowej. Masa miedzianego bloku osłaniającego tę ostatnią wzrosła o około 34% względem poprzedniej generacji.


Sony poświęca tym szczegółom wyjątkowo dużo uwagi, wychodząc z założenia, że w sprzęcie tej klasy nawet niewielkie zakłócenia elektryczne mogą mieć znaczenie. Oczywiście to, na ile wszystkie te zmiany okażą się słyszalne, będzie można ocenić dopiero podczas odsłuchu.
Za przetwarzanie dźwięku odpowiada cyfrowy wzmacniacz S-Master HX, obsługujący między innymi natywny format DSD oraz symetryczne wyjście słuchawkowe. Nowe Walkmany wykorzystują również udoskonalony układ kształtowania szumu z funkcją przewidywania oraz technologię DSD Remastering Engine, która pozwala konwertować sygnał PCM do DSD 11,2 MHz. Co istotne, z funkcji tej można teraz korzystać także podczas odtwarzania muzyki z serwisów streamingowych przez Wi-Fi.
Pod względem codziennej obsługi Sony również wprowadziło kilka zmian. Oba odtwarzacze otrzymały większe, 5,5-calowe ekrany dotykowe i system Android umożliwiający korzystanie z aplikacji muzycznych. Model NW-WM1ZM3 oferuje 256 GB wbudowanej pamięci, a NW-WM1AM3 – 128 GB. W obu przypadkach można ją rozszerzyć za pomocą karty pamięci.

Producent deklaruje do 35 godzin odtwarzania plików MP3 o przepływności 128 kb/s i do 31 godzin słuchania muzyki strumieniowej. W przypadku plików FLAC 96 kHz czas pracy ma wynosić do 33 godzin.
Pozostaje kwestia ceny, która dość skutecznie wyznacza grupę docelową nowych urządzeń. W polskiej ofercie Sony model NW-WM1AM3 wyceniono na 10 999 PLN, natomiast za flagowego NW-WM1ZM3 trzeba zapłacić 21 499 PLN. Oba odtwarzacze trafią do sprzedaży w listopadzie 2026 roku.
W czasach, gdy niemal cała historia nagranej muzyki mieści się w kieszeni każdego posiadacza smartfona, takie urządzenia mają w sobie coś z luksusowych zegarków mechanicznych. Ich praktyczną funkcję można zrealizować znacznie taniej. Pozostaje jednak grupa ludzi, dla których liczą się także konstrukcja, wykonanie i sama przyjemność obcowania z wyspecjalizowanym sprzętem. Sony najwyraźniej nie zamierza o nich zapominać.



