W Helldivers 2 wojna nigdy nie jest tylko tłem. To stały element krajobrazu – coś pomiędzy satyrą na militaryzm a czystą, kooperacyjną rzezią w imię „zarządzanej demokracji”. Dziś ten krajobraz robi się jeszcze ciemniejszy. Aktualizacja Machinery of Oppression właśnie trafiła do gry i wysyła graczy prosto do serca Cyberstanu.
Czyli na planetę automatów. Tam, gdzie fabryki są większe niż ambicje polityków, a przemysł zbrojeniowy pracuje w trybie 24/7.
Miasta, które produkują wojnę
Nowe misje rozgrywają się w przemysłowych megamiastach Cyberstanu – gęstych, ufortyfikowanych strefach, które napędzają machinę wojenną automatów. Zadanie jest proste tylko na papierze: wybrać cele, zrównać z ziemią fabryki, budynek po budynku, i przerwać produkcję kolejnych jednostek.
To bardziej oblężenie niż rajd. Gra stawia na współpracę w skali całej społeczności – decyzje o tym, które miasta atakować i jak długo utrzymać presję, mają realne znaczenie dla przebiegu kampanii.
I tu wchodzą oni – starzy wrogowie.
Cyborgi wracają. I nie są sentymentalne
Cyborgi, które kiedyś już siały spustoszenie, wracają w sojuszu z automatami. Wprowadzają też trzy nowe typy przeciwników:
- Agitators – ciężko opancerzeni dowódcy polowi, którzy koordynują oddziały i realnie zmieniają dynamikę walki.
- Cyborg Radicals – agresywne jednostki pierwszej linii, podkręcone cybernetycznymi i biologicznymi modyfikacjami.
- The Vox Engine – ogromna maszyna wojenna sterowana przez oficera wysokiego szczebla. Nadaje propagandę, a przy okazji strzela z laserów, rakiet i broni typu gatling. Subtelność nie jest jej mocną stroną.
To nie są przeciwnicy do szybkiego „zrobienia” między jednym a drugim zrzutem orbitalnym. Nowa zawartość wymusza większą koordynację i bardziej defensywne podejście – przynajmniej jeśli ktoś chce dożyć końca misji.




Wojna ma teraz licznik
Największa zmiana nie dotyczy jednak samych map czy wrogów, ale zasad gry. Po raz pierwszy wprowadzono Galactic Reinforcement Counter – globalny licznik posiłków.
Każda śmierć helldivera realnie zmniejsza pulę dostępnych wzmocnień w bitwie o Cyberstan. Jeśli licznik spadnie do zera, kampania przepada. Bez dramatycznej muzyki, bez taryfy ulgowej.
To ciekawy ruch. Helldivers 2 zawsze balansowało między chaosem a kontrolą. Teraz stawka jest wyraźnie wyższa. Nie wystarczy spektakularnie zginąć – trzeba też przetrwać.
Nowe zabawki na front
Aktualizacja zbiega się z dostępnością pakietu Siege Breakers Warbond, w którym znajdziemy m.in. tarczę G/SH-39 Shield, zaprojektowaną z myślą o defensywie. W sklepie Superstore pojawił się też zestaw zbroi War Horses – dla tych, którzy chcą wyglądać jak kawaleria w czasach, gdy konie zastąpiono dronami.
Machinery of Oppression jest już dostępne na PlayStation 5, Xbox Series X|S i PC. Jeśli ktoś czuł, że galaktyczna wojna zaczyna robić się rutyną – Cyberstan właśnie przypomina, że rutyna w tej grze trwa do pierwszego nalotu orbitalnego.



