Bytom rozpoczął sezon jesień-zima 2026 od wyjazdu w Tatry. Trudno znaleźć bardziej oczywistą scenerię dla grubych swetrów, wełnianych płaszczy i kilku warstw ubrania, ale tym razem góry mają pełnić również rolę czegoś więcej niż efektownego tła do lookbooka.
Nowa kampania ponownie powstała z Marcinem Dorocińskim, który występuje przed kamerą i pełni rolę jej narratora. Zdjęcia wykonał Szymon Szcześniak, film wyreżyserował Tadeusz Śliwa, a całość kontynuuje hasło „Celebrujmy ważne dla Was chwile. Wspólnie.”. Marka mówi przy tej okazji o powrotach do miejsc, ludzi i własnych korzeni. Na szczęście ubrania nie wymagają od właściciela wcześniejszego przepracowania relacji z przodkami.
Sama kolekcja idzie w stronę casual tailoring, czyli elegancji trochę mniej sztywnej niż ta, którą znamy z klasycznego garnituru noszonego z krawatem i dobrze ukrywaną niechęcią do poniedziałków. Dominują ciepłe odcienie ziemi, błękity i szarości, dużo jest też warstw i wyraźnych faktur materiałów.



Wśród nowych garniturów pojawiają się modele Turyn, Genua i Werona, wykonane z wełny. Towarzyszą im bawełniane koszule oraz grubsze, gęsto tkane swetry o luźniejszych krojach. Sporo miejsca zajmuje również odzież wierzchnia – klasyczne kurtki i płaszcze wykonane z tkanin pochodzących od zewnętrznych, wyspecjalizowanych producentów.
Całość ma pozwalać na łatwiejsze mieszanie formalnych i codziennych elementów garderoby. Garnitur nie musi więc kończyć się na białej koszuli i oficjalnym spotkaniu, a płaszcz nie wymaga specjalnej okazji. To zresztą kierunek, w którym męska moda idzie już od dłuższego czasu – klasyka pozostaje klasyką, tylko coraz rzadziej oczekuje, że będziemy traktowali ją śmiertelnie poważnie.



