SOCJAL
Do góry

TEST: MSI GT83VR Titan

Tylko dla bogatych graczy, którzy wożąc się ze swoim sprzętem, chcą przy okazji podpakować bica.

Jeśli przed momentem twój wzrok zatrzymał się na cenie, to musisz wiedzieć, że nie masz do czynienia z błędem w druku – widoczny na zdjęciu komputer, naprawdę kosztuje 23 000 PLN.

Gamingowe laptopy nigdy nie należały do najtańszych, ale w przypadku tego sprzętu, firmie MSI po prostu nie sposób odmówić „finezji” w temacie jego wyceny. Jakby tu jednak na nią nie narzekać, to modelowi GT83VR Titan trzeba przyznać jedno – nazwę dobraną ma wręcz doskonale. Szybki rzut oka na specyfikację daje jasno do zrozumienia, że Titan jest prawdziwym tytanem wydajności, w czym największą rolę odgrywa oczywiście mocarny procesor Intel Core i7 oraz aż 64 GB pamięci operacyjnej. Jako że laptop ten został stworzony z myślą o graczach, wrażenie robi także sekcja grafiki, w której znajdziemy dwie karty Nvidia GeForce GTX 1080, połączone ze sobą w konfiguracji SLI. Z innych gamingowych dodatków należy wyróżnić tu jeszcze podświetlaną mechaniczną klawiaturę SteelSeries z przełącznikami Cherry MX oraz umieszczony po prawej stronie laptopa trackpad, mogący w razie potrzeby pełnić funkcję panelu z dotykowymi klawiszami numerycznymi.

WIELKIE I NIEPORĘCZNE BYDLĘ – TAKIE OKREŚLENIE NAJSZYBCIEJ PRZYCHODZI MI NA MYŚL, GDY PATRZĘ NA NOWEGO LAPTOPA MSI.

Po takim opisie można odnieść wrażenie, że GT83VR Titan to komputer wprost stworzony dla lubiącego podróżować gracza, pragnącego posiadać przenośny sprzęt, zapewniający mu olbrzymie pokłady mocy obliczeniowej, potrzebnej do komfortowej zabawy z grami w każdych warunkach. Zdanie to ma w sobie sporo racji, ale niezmiernie ważne są w nim dwa słowa-klucze: „przenośny” i „komfortową”. Choćby nie wiem co, to za cholerę nie pasują one do laptopa, który waży prawie 6 kg. Wielkie i nieporęczne bydlę – takie określenie najszybciej przychodzi mi na myśl, kiedy patrzę na komputer MSI. Nie dość że ciężki, to jeszcze wielki, bo poza mechaniczną klawiaturą, jego gabaryty pompowane są również przez aż trzy wentylatory, odpowiedzialne za schładzanie znajdujących się w obudowie podzespołów. Dużym rozczarowaniem jest moim zdaniem ekran, który przy przekątnej o rozmiarze 18,4 cala, charakteryzuje rozdzielczość Full HD. Na tym polu MSI mogło postarać się dużo lepiej. Na minus zaliczyć muszę także samą konstrukcję laptopa. Nie dość że jest mało ergonomiczna, to pod klawiaturą zabrakło jeszcze miejsca na jakąkolwiek podstawkę na nadgarstki, przez co dłuższe sesje z grami (nie mówiąc już o pisaniu) są po prostu męczące. Cenę Titana pozwolę sobie zbyć milczeniem, mając jednocześnie świadomość, że na bank znajdą się osoby, które wpisały go już na listę swoich zakupów.

SPECYFIKACJA

  • CENA 23 000 PLN
  • PROCESOR Intel Core i7-7920HQ 3,1 GHz
  • RAM/DYSK 64 GB DDR4 / SSD 1 TB + HDD 1 TB
  • GRAFIKA 2x NVIDIA GeForce GTX 1080 8 GB GDDR5X
  • EKRAN 18,4 cala, 1920×1080 pikseli
  • ŁĄCZNOŚĆ 5x USB 3.0 , Thunderbolt 3, HDMI 1.4, mini DisplayPort 1.2, Ethernet, optyczne wejście audio TOSLINK, gniazdo słuchawkowe, slot na kartę pamięci
  • WYMIARY 42,79×31,39×6,4 cm
  • WAGA 5,95 kg

Ocena

  • Design
  • Jakość wykonania
  • Funkcjonalność
  • Cena

Zdaniem T3

Przerost formy nad treścią, za który trzeba wyłożyć na stół równowartość przyzwoitego używanego auta. Szkoda kasy i kręgosłupa.

3

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej w Testy

  • TEST: Leica TL

    Czy drogie może być tanie? Leica TL pokazuje, że taki paradoks jest po części możliwy, ale tylko gdy spojrzymy na ceny...

    Maciej Adamczyk17/07/2017
  • TEST: NVIDIA Shield TV (2017)

    Wielofunkcyjne urządzenie streamujące, będące centrum rozrywki dla każdego domownika.

    Michał Lis14/07/2017
  • TEST: Nintendo Switch

    Nintendo otwiera nowy rozdział w historii gamingu, tworząc pierwszą konsolę hybrydową.

    Michał Lis11/07/2017
  • TEST: Fitbit Alta HR

    Fitnessowa opaska dla aktywnych fizycznie wielbicieli technologicznego minimalizmu.

    Michał Lis30/06/2017
  • TEST: Devialet Expert 220 Pro

    Bogactwo dźwiękowych możliwości zamknięte w nadzwyczajnie efektownie wyglądającym urządzeniu.

    Marcin Kubicki28/06/2017