SOCJAL
Do góry

TEST: Lenco L3808

Klasyka i nowoczesność w jednym. I nie, nie chodzi tu o dzieło sztuki, tylko o… gramofon.

Jeśli w najbliższym czasie masz zamiar sprawić sobie porządny odtwarzacz płyt winylowych bez konieczności wydawania na ten cel nie wiadomo jak dużej kasy, to firma Lenco ma dla ciebie ofertę z gatunku tych „nie do odrzucenia”.

L3808 to kosztujący niecałego tysiaka gramofon, którego atrakcyjna cena nie pociąga za sobą praktycznie żadnych większych kompromisów w temacie oferowanej przez niego funkcjonalności. Mamy tutaj m.in. solidnie wykonaną płytę nośną, mechaniczne ramię, przyzwoitej jakości wkładkę oraz wbudowany moduł przedwzmacniacza stereofonicznego – innymi słowy wszystko, czego można oczekiwać od sprzętu tej klasy. Oprócz tego, warto jednak zwrócić uwagę na tył urządzenia, gdzie znajduje się zestaw złącz. Tam uwagę przyciąga port USB, umożliwiający podłączenie gramofonu do komputera w celu zgrania zawartości winylowych krążków do postaci plików audio, którymi będziemy mogli cieszyć się w momencie pobytu poza domem. W modelu L3808 podoba mi się również to, że został on wykonany z naprawdę sporą dbałością o wizualne detale, dzięki czemu nie powinien mieć problemu z wkomponowaniem się w wystrój każdego salonu.

Na koniec jeszcze jedna dość istotna kwestia – choć cena producenta została ustalona na poziomie 999 PLN, to po krótkich poszukiwaniach nie powinieneś mieć problemu ze znalezieniem sklepów, w których ten naprawdę porządny gramofon kupisz za kilka Kazimierzy Wielkich mniej.

SPECYFIKACJA

  • CENA 999 PLN
  • PRĘDKOŚCI OBROTOWE 33 RPM/45 RPM
  • ŁĄCZNOŚĆ USB, RCA
  • REGULACJA OBROTÓW Płynna w zakresie +/-8%
  • TYP WKŁADKI Moving Magnetic Cartridge (MMC)
  • WAGA 3,8 kg

Ocena

  • Design
  • Jakość wykonania
  • Funkcjonalność
  • Cena

Zdaniem T3

Oferujący dużą funkcjonalność gramofon, dzięki któremu ponownie przypomnisz sobie o pięknie winylu.

4.3

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej w Testy

  • TEST: Navdy

    Futurystyczny wyświetlacz head-up firmy Navdy to niezły gadżet dla osób kochających technologię i samochody.

    Maciej Adamczyk25/09/2017
  • TEST: Olympus PEN-F

    Powrót do przeszłości w nowoczesnym wydaniu od Olympusa, czyli idealny przepis na zyskanie uwagi retromaniaka.

    Marcin Kubicki22/09/2017
  • TEST: Samsung HW-MS650

    Zastanawiasz się, czy soundbar może stanowić alternatywę dla klasycznego zestawu kina domowego?

    Michał Lis20/09/2017
  • TEST: Microsoft Surface Book

    Surface Book nie powinien działać, ale o dziwo, daje radę.

    Marcin Kubicki15/09/2017
  • TEST: SoundMAGIC BT100

    Wygodne, solidnie wykonane i świetnie brzmiące słuchawki z wbudowanym mikrofonem w przystępnej cenie? To możliwe!

    Michał Lis12/09/2017