Review

Bardzo się ucieszyłem, kiedy dostarczono mi do testu Philipsa BDP 9600. Zaledwie kilka dni wcześniej znajomy pytał mnie, jaki odtwarzacz Blu-ray z funkcją 3D mógłbym mu zarekomendować. Obok dobrego obrazu i dźwięku głównymi kryteriami były wysoka jakość konstrukcji oraz cena w okolicach 2000 PLN. Philips przyszedł mi wówczas do głowy jako jeden z wariantów, ale pomyślałem, że najpierw dobrze byłoby go sprawdzić. A ten ? najwyraźniej pewny swego ? postanowił zrobić mi niespodziankę i sam do mnie przyjechał.

Aktualnie jest to topowy odtwarzacz Philipsa i jako taki obowiązkowo posiada funkcję 3D oraz komplet dekoderów dźwięku kinowego wraz z wyjściami analogowymi 7.1.

Urządzenie w rzeczywistości prezentuje się jeszcze lepiej niż na zdjęciach. Jest ładne i bardzo solidne. Już podczas wyciągania go z pudełka moją uwagę zwrócił przyjemny ciężar i wrażenie zwartości obce tańszym odtwarzaczom. Swoje robi tu obudowa ze szczotkowanego aluminium o grubości 3mm. Aby nie zakłócać przejrzystości formy, od frontu pozostawiano jedynie przycisk ?power? oraz port USB za estetyczną klapką chroniącą przed kurzem. Na tylnej ściance ? niczym w rasowym audiofilskim sprzęcie ? znajdziemy złocone cinche, miedziane śrubki i solidne gniazdo kabla zasilającego. Naprawdę całość robi superwrażenie.

Przydałby się jedynie lepszy pilot. Fakt nadania mu oryginalnego łódeczkowatego kształtu nie zastąpi lepszej jakości plastiku. Co więcej, nie znalazłem na nim przycisku do otwierania i zamykania szuflady playera.

Po włączeniu Philips startuje dosyć wolno, niczym odtwarzacze Blu-ray starszych generacji. Jednak po osiągnięciu stanu gotowości do pracy samo wczytywanie i uruchamianie płyt HD przebiega już znacznie szybciej.

Menu urządzenia jest proste, a poruszanie się po nim intuicyjne. Grafika i kolorystyka OSD mogłyby być ciekawsze, ale to rzecz gustu.

Za to jakość odtwarzanego obrazu prezentuje się wybornie. Standard Blu-ray pominę, bo to ? cytując klasyka ? ?oczywista oczywistość?. Na tym polu nawet najtańsze playery wypadają dobrze. Chociaż w trybie stop klatki, na około 90-calowym obrazie 2D wyświetlanym z projektora dostrzegłem większą precyzję w rysowaniu najdrobniejszych detali niż w przypadku swojego wczesnego Panasonica. Ale największą korzyścią płynącą z użytkowania BDP 9600 według mojej opinii jest jakość odtwarzania filmów DVD. Technologia przetwarzania Qdeo opracowana przez firmę Marvell zdaje się wyciskać ze starego formatu naprawdę wszystko, co możliwe. Gładkość obrazu, jego głębia, kontrast, nasycenie kolorów, szczegółowość ? prezentują się tak, że chciałbym je skonfrontować z możliwościami high-endowych odtwarzaczy epoki DVD. Podobnie smacznie rzecz się ma w przypadku odtwarzania plików video. Osobiście nie kolekcjonuję filmów w postaci DivX/DivX HD, ale te, które zorganizowałem sobie na potrzeby testów, wypadły świetnie. Redukcja szumów i tzw. pikselozy działa skutecznie. Także stabilność i płynność odtwarzania zasługują na pochwałę. Niezależnie od tego, czy materiał źródłowy pochodził z pamięci flash, dysku zewnętrznego (USB), czy płyty ? nie wyłapałem lagów.

Ocena strony sonicznej Philipsa nie jest tak jednoznaczna, jak w przypadku strony wizyjnej. O ile do dźwięku z wyjść cyfrowych nie zgłaszam zastrzeżeń, to dźwięk z gniazd analogowych nie sprostał moim oczekiwaniom rozbudzonym po oględzinach tylnej ścianki odtwarzacza oraz w oparciu o obecność przetworników cyfrowo-analogowych Burr-Browna i oddzielnego zasilacza toroidalnego dla sekcji audio. Po porównaniu Philipsa do tańszej konkurencji widać poprawę, bo np. muzyki z płyt CD da się słuchać dłużej z zaangażowaniem, ale o delektowaniu się ?substancją muzyczną? nie ma mowy. Dźwiękom wciąż brakuje tkanki, dźwięczności i dynamiki. Natomiast na plus można zaliczyć gładkość i brak nerwowości. W dole pasma odtwarzacz operuje obszernym i nie za szybkim basem. Uświadomiłem sobie jednak, że taka koncepcja brzmienia może pasować do budżetowej amplifikacji i małych głośników, sprawdzając się zwłaszcza podczas oglądania filmów lub słuchania plików MP3 z USB.

Podsumowując, Philips BDP 9600 to znakomita propozycja dla osób, które przez lata zgromadziły sporą kolekcję płyt DVD, a teraz rozważają przesiadkę na nową technologię Blu-ray 3D. Ponadto zyskać można Net TV, zgodność z protokołem DLNA i wbudowane WiFi-n.

OCENA: 4/5

Plusy

+ świetne wykonanie
+ znakomita jakość obrazu (Qdeo)
+ płynne odtwarzanie DivX
+ właściwości sieciowe

Minusy

? ten sam pilot co w tańszych modelach
? długie uruchamianie się urządzenia

Specyfikacja

WWW.PHILIPS.PL, 1600 PLN
NOŚNIKI WIDEO BD Video, BD-ROM, BD-R/RE 2.0, DVD/+R/+RW-R/-RW, Video CD/SVCD, CD, CD-R/ CD-RW, flash USB
FORMATY KOMPRESJI DivX PlusTM HD, H.264, MPEG2, VC-1, AVCHD, MKV, WMV, XviD
FORMAT ZDJĘĆ JPEG
NOŚNIKI DŹWIĘKU CD, CD-R/RW, MP3-CD, MP3-DVD, flash USB
FORMATY KOMPRESJI Dolby Digital, DTS, AAC, MP3, WMA, PCM BD-LIVE Profil 2.0 (Pamięć wewn. 2GB)
WYJŚCIA HDMI, Component Video, cyfrowe optyczne i koncentryczne, kompozytowe wideo, analogowe audio 7.1, analogowe audio L/P; Gniazda: Ethernet, karty SD/SDHC, USB 2.0
WYMIARY 435x70x260 mm
WAGA 4,2 kg