Dzięki Miomi (http://www.miomi.com) możesz tworzyć wirtualną oś czasową swojego życia. Charly Toni, jeden z twórców projektu, wyjaśnia, w jaki sposób serwis odnosił sukces za sukcesem.
Czy mógłbyś krótko opisać serwis?
Miomi to miejsce, w którym można zobaczyć całe swoje życie w kontekście świata, w którym żyjemy – zarówno w czasie, jak i w przestrzeni. Dowiedzieć się, co stało się w świecie w dniu, w którym na świat przyszedł nasz syn lub córka.
Tak więc można zapytać o to, co działo się w dniu, gdy ukończyłeś uniwersytet czy też, co robili twoi przyjaciele w dniu, gdy spotkałeś swojego partnera?
Za pomocą Miomi możemy dowiedzieć się tego wszystkiego oraz wielu innych rzeczy. Dzieląc się wspomnieniami, doświadczeniami i wydarzeniami z przyjaciółmi, serwis dostarcza unikatową możliwość rejestrowania wszystkich niezapomnianych chwil naszego życia i oglądania ich w kontekście światowej historii.
Dlaczego ludzie powinni odwiedzić Miomi?
Jest wiele powodów. Można rejestrować swoje wydarzenia w czasie i być świadkiem ekscytujących wydarzeń z życia naszych przyjaciół. Użytkownicy Miomi mogą utrzymywać kontakt ze swoimi przyjaciółmi, umieszczając na gigantycznej osi czasu swoje dane z YouTube’a, Flickra i Facebooka i udostępniając je znajomym, rodzinie, a nawet całemu światu. To całkowicie nowe doświadczenie przeglądania informacji i danych społecznościowych w internecie.
Jak doszło do powstania projektu?
To był pomysł trzech niemieckich studentów podyplomowych: mój (Charly Toni, 26), Thomasa Whitfielda (25) z Uniwersytetu w Oxfordzie oraz Richarda Schreibera (26) z Politechniki w Monachium. Oryginalny pomysł Miomi pojawił się podczas pewnej uniwersyteckiej nocnej rozmowy. Wszystko zaczęło się od prostego pytania: ile dzieci właśnie się urodziło? Później zdaliśmy sobie sprawę, że jeśli udałoby się nam zebrać jak najwięcej z milionów prawdziwych wydarzeń, które mają miejsce każdego dnia – od dużych globalnych newsów do prywatnych wydarzeń, takich jak narodziny naszego pierwszego dziecka – wówczas moglibyśmy utworzyć olbrzymi bank pamięci z danymi dla całego świata. Zdecydowaliśmy wówczas o budowie serwisu, w którym ludzie mogliby zapisywać swoje wspomnienia i doświadczenia, tak by można je było zachować, dzielić z innymi i oglądać w kontekście światowych wydarzeń po to, by tworzyć prawdziwie demokratyczne odzwierciedlenie historii i czasu.
Później, w lutym 2007 roku, naszą koncepcję przedstawiliśmy w konkursie „Idea Idol” na Uniwersytecie Oksfordzkim, gdzie jury oceniło go jako najlepszy pomysł. Zamiast przekazać zwycięski czek w wysokości 5 tys. funtów, zaoferowano Miomi czek na „tyle, ile będzie potrzeba”, by naszą ideę wcielić w życie.
Jakie było zaangażowanie Microsoftu w projekt?
Od pewnego momentu zaczął nas wspierać Microsoft. Nie tylko dostarczył nam zadziwiającej technologii, ale także wspomógł bezcennymi radami technicznymi i kontaktami w innych firmach. Miomi zostało wybrane, jako jedna z pięciu europejskich firm, do wzięcia udziału w nowym programie Microsoft Accelerator. Zostaliśmy też wybrani przez LSIG (Live Services Special Interest Group) do dyskusji i dzielenia się pomysłami, korzystamy także z ich najnowszych technologii, zanim są one dostępne na rynku.
|
|
|
|
|
|
Jak intensywnie użytkownicy testowali serwis? Czy te testy były ważne i czego was nauczyły?
Od naszych użytkowników zależy wszystko: serwis trwa z nimi, bez nich upada. Zatrudniliśmy profesjonalną agencję zajmującą się testami użytkowników i rezultaty nas zadziwiły. Ludzie kochają ideę Miomi i lubią sposób, w jaki mogą przeglądać informacje. Trzeba przyznać, że nadal borykamy się z pewnymi problemami użytecznościowymi, jednak intensywnie pracujemy nad ich wyeliminowaniem. Ponieważ nadal mamy status beta, mamy nadzieję, że użytkownicy nam to wybaczą.
Kto zaprojektował serwis i za pomocą jakich narzędzi go zaprojektowano?
Założyciele, poza samą wizją, byli autorami wyróżniającej się osi czasu w serwisie. Wspólnie z kilkoma jasnymi umysłami opracowaliśmy aspekty wizualne i doszliśmy do miejsca, w którym znajdujemy się dzisiaj. Przed nami takie przystosowanie projektu, by uwzględniał aspekty użytecznościowe, których jesteśmy świadomi i nad poprawą których pracujemy. Korzystaliśmy z Visual Studio 2005 do budowy warstwy pośredniej, MSSQL 2005 do budowy back-endu, przy czym szeroko korzystaliśmy z przechowywanych procedur i wbudowanego systemu rozpowszechniania komunikatów dla wielokrotnego korzystania z serwera bazodanowego, z programu profilującego Ants służącego do wykrywania wąskich gardeł oraz programu Windows Editor do tworzenia CSS i HTML. Jedynie dla tworzenia JavaScriptu korzystaliśmy z TextMate na Macu.
Jakie były największe wyzwania?
Nadal naszym największym wyzwaniem jest uzyskanie ujednoliconych obiektów danych rozciągających się od Wielkiego Wybuchu do Wielkiej Zapaści i wsparcie wszystkich algorytmów, takich jak lata przestępne, ustalenie dni powszednich itd. Osobnym wyzwaniem była sama oś czasu. Zdecydowaliśmy się na JavaScript zamiast Flasha, gdyż po pierwsze nosimy się z zamiarem przygotowania wersji przeznaczonej dla Silverlighta, a po drugie chcemy wspierać ducha Web 2.0.
Kim są główni dostawcy treści i w jaki sposób ze sobą współpracujecie?
Naszymi głównymi partnerami w dostarczaniu treści są Microsoft Encarta i Wikipedia. Współpracujemy z nimi blisko i na bardzo osobistym poziomie. Lubimy wspólnie odkrywać nowe możliwości i pracować nad wspólnymi wizjami.
Z którego elementu serwisu jesteś szczególnie dumny?
To proste: z naszej niesamowitej graficznej osi czasu, dzięki której można wędrować poprzez wydarzenia w czasie. Ale to dopiero początek. O wiele więcej dopiero się pojawi.
Szczegóły techniczne
Wszyscy doświadczamy czasu w różny sposób, toteż każdy użytkownik chce oglądać na Miomi różną treść, zgodną z jego konkretnymi zainteresowaniami – każde wydarzenie w czasie musi być dla niego specyficzne.
To wszystko jest dużym wyzwaniem, gdy przychodzi do buforowania i serwerów bazodanowych. Nie dysponujemy buforowaniem na skalę globalną i każde zapytanie do bazy danych jest specyficzne dla danego użytkownika. MSSQL 2005 wyposażono w kilka wspaniałych funkcji wspierających efektywność i pomagających nam unikać wąskich gardeł. Cały serwis został przygotowany w ASP.NET, który udostępnił nam wspaniałą skalowalność i równie dobre wskaźniki osiągnięć. Natomiast w perspektywie najbliższych 12 miesięcy nosimy się z zamiarem udostępnienia naszych API.
Może Cię zainteresować:






