Magazyn T3
newsy, felietony, testy i tutoriale



Internet Maker

09/07/2008

Jak wybrać firmę pozycjonującą?

Więcej artykułów autorstwa »
Napisane przez: Tomasz Galanciak
Tagi: , ,
e5-jak_wybrac_firme_pozycjonujaca.jpg

Pozycjonowanie stron WWW to proces długofalowy. Każdy, kto obiecuje natychmiastowe efekty, jest zwyczajnym oszustem. Ujawnimy jakie chwyty stosują „eksperci” od pozycjonowania.

Google i inne wyszukiwarki indeksują miliony
stron WWW. Po wpisaniu słowa
kluczowego internauta otrzymuje dziesiątki
czy setki tysięcy wyników. Bardzo rzadko
jednak przegląda więcej niż 5-10 z nich. Jeśli
dana witryna – nawet bardzo dobra i profesjonalnie
wykonana – nie znajduje się w tej grupie,
ma małe szanse na pozyskanie odwiedzających.
Dlatego większość webmasterów wykorzystuje
techniki mające na celu znalezienie się
jak najwyżej w wynikach wyszukiwania.

Całokształt
tego procesu nazywa się Search Engine
Optimization (SEO) lub pozycjonowanie.
Właściciel witryny może wykonać tę pracę
samodzielnie. W przypadku niewielkich witryn,
dysponujących ograniczonym budżetem, takie
„hobbystyczne” SEO to często jedyny wybór.
Jednak większe serwisy decydują się zwykle na
współpracę z firmami wyspecjalizowanymi
w pozycjonowaniu. Usługi takie nie są tanie,
ale ich efektywność jest duża – pod warunkiem,
że współpracuje się z uczciwymi specjalistami
od SEO.

Jak rozpoznać oszusta?

Oszuści w branży SEO bardzo często obiecują
klientom szybkie efekty w postaci wysokich lokat
w naturalnych (czyli niesponsorowanych) wynikach
wyszukiwania. Tymczasem pozycjonowanie
jest procesem długofalowym, który przynosi korzyści
najszybciej po 2-3, a czasem nawet po 5-6
miesiącach. Wszystko zależy od tego, jak bardzo
popularne są słowa kluczowe, które wiążą się
z treścią witryny. Czasami wymagane jest także
wielokrotne doprecyzowywanie wykorzystywanych
zwrotów. Najszybciej reagują strony niszowe.
Ale nawet w tym przypadku nie można spodziewać
się cudów po kilku tygodniach.

Druga fałszywa obietnica dotyczy obecności
na pierwszym miejscu w naturalnych wynikach
wyszukiwania. Nawet bardzo rozbudowany pro-ces pozycjonowania, obejmujący wszystkie możliwe
aspekty witryny, jest w stanie zagwarantować
najwyżej obecność wśród pierwszych kilkunastu
linków. Firma, która mówi o najwyższej lokacie
(a nie zawiera tego zobowiązania w umowie)
po prostu oszukuje. Wyznaje zasadę: „Jeśli
odejdzie jeden klient, łatwo znajdziemy następnego.
Po co więc się starać?”.

Czasami winni są sami klienci. Naciskają na
pozycjonerów, aby ci pracowali jak najszybciej.
Specjaliści od SEO decydują się więc na stosowanie
nielegalnych metod, aby nie tracić zleceń.
A nawet jeśli pozostają przy dopuszczalnych
środkach, zwiększają tempo kreowania linków
i „wzbudzają podejrzenia” mechanizmów wyszukujących.
Efektem jest obniżenie pozycji witryny,
a nawet konieczność zmiany domeny.

Nieetyczne pozycjonowanie

Wiele firm składających obietnice bez pokrycia
stara się za wszelką cenę choć częściowo zachować
twarz i zadowolić klientów wynikami.
W tym celu stosuje nieetyczne, niezgodne z re-gulaminami wyszukiwarek techniki pozycjonowania. Wśród nich można wymienić tak zwany
keyword stuffing. Polega on na masowym
powtarzaniu słów kluczowych w ramach serwisu
- w sekcji HEAD (niewidocznej dla użytkownika)
lub BODY (widocznej). W tym drugim przypadku
stosuje się bardzo małą czcionkę, często tego samego
koloru co tło. Mechanizm ma na celu oszukanie
robotów indeksujących i sztuczne zawyżenie
pozycji w wynikach wyszukiwania.

Odmianą keyword stuffingu jest technika polegająca
na zapełnianiu strony wszelkimi możliwymi
słowami kluczowymi, nawet niepowiązanymi
z zawartością serwisu. Taktykę tę stosują
firmy starające się wygenerować jak największą
liczbę odsłon. Nie dbają w ogóle o jakość ruchu.
Tymczasem przy pozyskiwaniu klientów lub czytelników
liczą się tylko wejścia targetowane – od
osób rzeczywiście zainteresowanych tematem,
gotowych regularnie odwiedzać witrynę.
Kontrowersyjnym narzędziem są także farmy
linków. Firma pozycjonująca wkleja URL promowanego
projektu w każde możliwe miejsce
w sieci (fora i grupy dyskusyjne, księgi gości,
blogi). Może on w ten sposób trafić na stronę zawierającą
tylko niepowiązane ze sobą hiperłącza.

Są ich tam setki lub tysiące. Odmianę tej
techniki stosuje się w tak zwanych doorway pages
- zoptymalizowanych pod wyszukiwarki serwisach,
które są wyłącznie „drzwiami” przenoszącymi
internautę do innych witryn. Wykorzystywany
jest w tym przypadku meta refresh tag,
który wymusza błyskawiczne przekierowanie.

Inne zagrożenie to automatyczna wymiana
linków – bardzo szybka wersja popularnego
w sieci umieszczania na zaprzyjaźnionych stronach
banerów czy buttonów. Jeśli odbywa się to
za pośrednictwem komputerowego skryptu, prowadzi
do sytuacji, gdy dana strona promowana
jest w serwisach zupełnie z nią niepowiązanych
i sama reklamuje u siebie takie witryny. Skuteczność
zabiegu jest znikoma, bo zazwyczaj poleca
się linki całkowicie bezużyteczne, śmieciowe.
Jeszcze bardziej zaawansowany jest cloaking.

Firma pozycjonująca przygotowuje dwie wersje
projektu: jedną dla zwykłych użytkowników, drugą
dla robotów indeksujących. W momencie gdy
strona jest wywoływana z serwera, mechanizm
sprawdza IP klienta i ustala z kim ma do czynienia.
Robot otrzymuje zupełnie inną zawartość niż
człowiek. Rezultatem jest zafałszowanie wyników
wyszukiwania – liczy się na to, że użytkownik
(nawet jeśli wejdzie do serwisu, którego nie
szukał) i tak zainteresuje się witryną (na przykład
ze względu na zamieszczoną tam pornografię).

Najbardziej rozbudowaną nieetyczną techniką
pozycjonowania jest tworzenie stron łudząco podobnych
do tych, które – na przykład – ma konkurencja.
Na pierwszy rzut oka nie można zauważyć
różnic. Gubią się nie tylko ludzie, ale nawet
roboty indeksujące. Konieczna jest w tym
przypadku zewnętrzna ingerencja – najczęściej
ze strony poszkodowanych firm, które zgłaszają nadużycia operatorom wyszukiwarek i ewentualnie
decydują się na dochodzenie swoich praw
w sądzie.

Stosowanie nieetycznych technik w SEO działa
wyłącznie na krótką metę, w dłuższej perspektywie
odstrasza zaawansowanych użytkowników
i psuje opinię, może mieć także katastrofalne skutki
dla pozycji na liście wyników. Wyszukiwarki zawierają
zaawansowane mechanizmy, które potrafią
wykryć większość nadużyć. Serwisy łamiące regulaminy
są za karę przesuwane na bardzo niskie
miejsca lub w ogóle usuwane z indeksu.

Kodeks etyczny SEO

Dokument ten został opracowany przez Internet Advertising Bureau Polska. Jest zbiorem zaleceń, które
określają standardy jakościowe i etyczne podczas pozycjonowania stron WWW. Najważniejsze zasady to:

  1. Zakaz działania na szkodę klienta, czyli wykorzystywania nieetycznych technik.
  2. Zakaz łamania regulaminów wyszukiwarek i katalogów WWW. (Choć zapisy np. w regulaminie Google
    praktycznie wykluczają jakiekolwiek pozycjonowanie – zabronione są wszystkie „sztuczne” linki.)
  3. Zakaz wprowadzania w błąd, szkodzenia użytkownikom, obrażania ich – na przykład poprzez prezentację
    na stronie treści nieadekwatnych do zapytania.
  4. Bezwzględny obowiązek przestrzegania wiążących przepisów, w szczególności w zakresie ochrony
    praw autorskich, zasad umieszczania znaków handlowych, marek itp.
  5. Zakaz przywłaszczania sobie pracy innych osób. Do wykorzystania zewnętrznego projektu konieczna
    jest odpowiednia zgoda.
  6. Obowiązek mówienia prawdy o własnych doświadczeniach zawodowych, sukcesach i porażkach,
    osiągnięciach, kwalifikacjach.
  7. Obowiązek równorzędnego traktowania bezpośrednio konkurujących ze sobą klientów. Specjalista
    powinien oferować każdemu z nich najlepszy możliwy poziom usług.
  8. Zakaz składania nierealnych obietnic – terminów, wyników kampanii.
  9. Obowiązek ujawnienia metodologii pozycjonowania na życzenie klienta, który ma prawo do pełnej
    informacji na temat tego, co dzieje się na jego stronie.
  10. Obowiązek ochrony prywatności i anonimowości klienta. Współpraca jest poufna, publikację wszelkich
    danych trzeba uzgodnić.

Szacunek dla klienta

Uczciwe firmy z branży SEO nigdy nie wykorzystują
dwa razy tych samych zestawów słów kluczowych.
Zdają sobie sprawę, że każde zlecenie
jest inne, wymaga indywidualnego podejścia.
Chodzenie na skróty i stosowanie gotowych
szablonów daje najwyżej przeciętne efekty. Profesjonaliści
cenią czas swoich klientów, są w stanie
szybko przygotować fachowo wyglądającą
ofertę, jasno wyjaśnić jakie będą koszty. Nie
operują ogólnikami i niedopowiedzeniami, nie
wykorzystują niewiedzy klienta. Informują go
także o potencjalnym ryzyku związanym z SEO.
Nie zawyżają liczby zleceń (np. kilka tysięcy
w ciągu roku). Rozmawiają prostym językiem,
unikają żargonu.

Fachowcy nie używają nachalnie na swoich
stronach określeń „pozycjonowanie” czy „SEO”. Ich
własna wysoka lokata w wyszukiwarkach wynika
z prawdziwego dorobku, a nie nadużywania słów
kluczowych. Uczciwe firmy prezentują w swoim
serwisie portfolio – linki do projektów wcześniejszych
i obecnych klientów (jeśli zawarte z nimi
umowy to dopuszczają). Z drugiej strony nie ujawniają
dokumentacji danego partnera komuś innemu.
Wiedzą, że poufność jest ważna.

Szukając specjalistów od SEO zawsze warto popytać
znajomych webmasterów. Być może ktoś
z nich korzystał już z usług tego rodzaju firm i będzie
w stanie jakąś polecić. Druga metoda to przeczytanie
jednego z dostępnych w sieci czy prasie
poradników – choćby takiego, jak ten ;) . Bardziej
czasochłonne jest samodzielne wyszukanie firm
pozycjonujących, wysłanie im zapytań ofertowych
i ocena ich pod kątem fachowości. Warto wtedy
pytać przede wszystkim o ceny usług, główne założenia
umowy, ale także delikatnie wysondować
postawę wobec nieetycznych technik. No i zapytać
o wydawałoby się tak oczywistą rzecz jak to,
czy za usługi wystawiana jest faktura VAT.

Jeśli przedstawiciel firmy nie wie, co to jest Kodeks
Etyczny SEO (patrz ramka), odpowiada po tygodniu
albo i później, robi pełno literówek, nie chce umówić się na spotkanie, oferuje niepowiązane
z usługą SEO produkty albo nie odnosi się do
zadanych w mailu pytań, lepiej być ostrożnym.
Ostrzegawcza lampka powinna zapalić się także
wtedy, gdy dana oferta jest znacznie tańsza (np.
o 50-70%) od pozostałych. Konkurencja w branży
jest ostra, na rynku działa wielu poważnych graczy.
Ale pozycjonowanie kosztuje. Niezależnie od
tego, jak mocno firmy walczą o zlecenia, nie zejdą
poniżej pewnego pułapu cenowego.

W umowie między witryną a partnerem SEO
powinny znaleźć się przede wszystkim zapisy
dotyczące wyceny. Najlepiej, gdy zapłata za usługę
jest uzależniona od wyników kampanii
(witryna płaci za efekty). Czasami formą płatności
jest ryczałt (miesięczny „abonament”).
Webmasterzy nie lubią jednak tej formy. Aby
pozycjoner nie pracował przez dłuższy czas za
darmo, często wynagrodzenie jest dwuczłonowe
- składa się z niewielkiego ryczałtu oraz
prowizji za wyniki. Ważny jest też zapis zakazujący
stosowania po raz drugi tych samych zestawów
słów kluczowych w celu promowania
serwisu innego klienta.

Porozumienia między serwisami a firmami SEO
zawierane są zazwyczaj na pół roku lub rok i cyklicznie
odnawiane. Jeśli pozycjoner nalega na
długoterminowy układ (dwa, trzy lata) należy
bardzo dokładnie zapoznać się z warunkami rezygnacji.
W ten sposób właściciel strony uniknie
sytuacji, w której będzie trwale związany z nieuczciwą
firmą, stosującą nieetyczne, ryzykowne
praktyki. Jeśli w umowie są jakieś niejasne zapisy,
a partner nie potrafi ich wyjaśnić, lepiej
w ogóle zrezygnować ze współpracy.

Ile to kosztuje?

Koszty SEO można ocenić dopiero po przeanalizowaniu
witryny, która ma być pozycjonowana.
Na pewno wynoszą one więcej niż 9,90 za miesiąc
(taka kwota pojawia się często w popularnych
serwisach aukcyjnych). Wśród czynników
wpływających na wycenę można wymienić:

  • konkurencję panującą w wyszukiwarce na dane
    słowo kluczowe (liczba wyników, jakie wyrażenie
    zwraca),
  • wiek domeny,
  • historię domeny (czy była już pozycjonowana,
    czy serwis był karany za spam itp.),
  • aktualne miejsce w wynikach wyszukiwania
    (Link Popularity, PageRank),
  • technikę, w jakiej strona została wykonana,
  • merytoryczną zawartość witryny,
  • liczbę słów kluczowych, które mają być pozycjonowane
    (im jest ich więcej, tym niższa cena
    za każde wyrażenie),
  • lokaty i jakość projektów konkurencyjnych.

Utrzymanie serwisu na szczycie listy wyników
wyszukiwania kosztuje zwykle od 100 do nawet
1500 złotych miesięcznie za jedną frazę. W większości
firm panuje zasada, że im więcej trafień
zwraca dane słowo kluczowe, tym koszt jego pozycjonowania
jest wyższy. Czasami prowadzi to
do wypaczeń – wiele wyrażeń daje miliony wyników.
Jednocześnie ich przydatność biznesowa
jest ograniczona – niewielu klientów je wykorzystuje
i dlatego łatwo je promować.

Ci specjaliści, którzy rozliczają się z klientami
za pośrednictwem prowizji, stosują najczęściej
zasadę: jeśli strony nie ma w top 10 wyników,
wynagrodzenie nie jest pobierane (płacenie za
niższe wyniki to i tak wyrzucanie pieniędzy
w błoto).

Niektóre firmy oferują płaską stawkę,
niezależnie od tego czy serwis jest na 1. miejscu
czy na 10. Inne wykorzystują korzystniejszy dla
klienta mechanizm – różnicują prowizję zależnie
od konkretnej lokaty w ramach top 10. Ma to
sens, bo różnice w klikalności między pierwszą
a dziesiątą pozycją sięgają kilkuset procent.

Najlepsze polskie firmy SEO

W Polsce działa kilkaset firm zajmujących się – mniej lub bardziej profesjonalnie – pozycjonowaniem stron WWW. Przedstawienie wszystkich nie byłoby możliwe.
Dlatego analizując rynek przeglądaliśmy te oferty, które znajdują się w pierwszej 50. wyników Google pod wyrażeniami powiązanymi z SEO. Wykluczyliśmy
firmy, które nie podawały pełnych danych kontaktowych, utajniały swoje portfolio albo pomijały w serwisach inne kluczowe elementy. Nie uwzględnialiśmy także
tych prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą.

Wybraliśmy w ten sposób około dwudziestu rynkowych graczy – największych i najbardziej znanych.Wszyscy otrzymali maile z pytaniami dotyczącymi ich ofert oraz
tydzień na odpowiedź. Około połowy firm odpisało w terminie. Niestety, nie wszystkie były wystarczająco otwarte, wobec niektórych pojawiły się wątpliwości w późniejszym
czasie. Ostatecznie przez wszystkie szczeble selekcji przeszło siedem podmiotów – ich profile prezentujemy poniżej w kolejności alfabetycznej.

Art4Web

http://www.pierwszemiejsce.pl
Firma powstała w 1999 roku, branżą SEO zajmuje się od 2002 r. Założycielem
i właścicielem jest Bartosz Kordyński. W 2007 roku Art4Web zrealizował około
200 zleceń w zakresie
pozycjonowania. Obecnie
zatrudnia trzech
specjalistów. Najważniejsi
klienci to: Netmedia,
Money.pl i Oponeo.pl.

Za swój największy sukces
firma uważa wypromowanie
serwisu Mutinydesign.co.uk na 1. lokatę
na Wyspach Brytyjskich
pod słowem „web
design”. Pierwszemiejsce.pl znajduje się na
szczycie wyników Google
pod hasłem „pozycjonowanie”.
Firma rozlicza
się z klientami w systemie
abonenckim, ale opłata
wnoszona jest tylko pod warunkiem osiągnięcia i utrzymania wysokich
lokat. Minimalny czas trwania umowy to 6 miesięcy.

Artefakt

http://www.artefakt.pl
Istnieje od 2005 roku. Powstał wskutek wyodrębnienia się działu internetowego
funkcjonującej od 1997 r. firmy DASH. Założycielem i właścicielem jest
Marcin Deręgowski, który w latach 90. pracował w firmie Infonet (pierwszy
komercyjny dostawca sieci na Dolnym Śląsku). Prezesem zarządu jest Błażej
Miernikiewicz. Artefakt pozycjonuje obecnie około 200 witryn. W 2007 roku
pozyskał 70 nowych. Zatrudnia
sześciu specjalistów
SEO.

Przykładowi
klienci to: DobreDomy.pl,
Polonia Transport oraz
katalog e-sklepów Pinia.
pl. Firma rozlicza się
z klientami zarówno
w formie ryczałtowej,
jak i prowizyjnej (inna
stawka za każde miejsce).
Umowy zawierane
są na czas nieokreślony
z 2-miesięcznym terminem
wypowiedzenia (ryczałt)
lub na minimum
1 rok (prowizja).

GoldPosition

http://www.goldposition.pl

Istnieje od 2004 roku. Założycielem i właścicielem jest Cezary Lech. W 2007
roku firma zrealizowała kilkadziesiąt zleceń SEO. Zatrudnia dwóch specjalistów.
Za swoich najważniejszych klientów uważa serwisy AutoCentrum.pl i KiteShop.
pl. GoldPosition specjalizuje się w pozycjonowaniu metodą long tail.
Polega ona na maksymalizowaniu
wejść z wyszukiwarki
poprzez dużą liczbę
słów kluczowych -
nie tylko tych najbardziej
oczywistych dla danego
projektu. Firma rozlicza
się z klientami w systemie
prowizyjnym, umowa
zawierana jest na co
najmniej 6 miesięcy.
W 2008 roku Cezary
Lech wraz dwoma partnerami
zamierza stworzyć
nową spółkę specjalizującą
się w obsłudze
dużych klientów.

Inhead

http://www.inhead.pl

Działa od 2005 roku. Zorientowana jest na dużych partnerów. Powstała z inicjatywy
Tomasza Laberscheka (współorganizatora pierwszego w Polsce konkursu
SEO), Wojciecha
Pietrzaka i Pawła Bieńka.
W 2007 roku firma
zrealizowała około 20
zleceń SEO – od optymalizacji
witryn korporacyjnych
po szerokie pozycjonowanie
na 2500 fraz. Zatrudnia trzech
specjalistów. Przykładowi
klienci to: Dom Maklerski
IDM S A, MinisterstwoGadzetow.com
i Trend Vision. Za swoje największe sukcesy Inhead uważa osiągnięcie 1. lokaty
w Google dla fraz „okna” oraz „prezenty”. Rozlicza się z klientami w systemie ryczałtowym,
umowy zawiera zwykle na rok.

Mobile IT Group Poland

http://www.badzpierwszy.pl
Działa na rynku od 2004
roku. Założycielem i prezesem
zarządu jest Wiktor
W. Kammer. W portfelu
klientów Mobile IT
Group Poland znajduje
się około 100 firm (najważniejsze:
Neckermann
Polska, Fotojoker, Giełda
Samochodowa AdMoto.
pl), pozycjonowanych
jest ponad 600 słów kluczowych.
Dla serwisu Bądźpierwszy.pl pracuje czterech specjalistów SEO. Mobile IT Group Poland rozlicza się wyłącznie za
osiągnięte wyniki (nie ma miesięcznego ryczałtu). Klient płaci za miejsca od
1-10 w wyszukiwarce – inna stawka za każdą lokatę. Umowy zawierane są na
6 miesięcy i przedłużane na czas nieokreślony z 30-dniowym terminem wypowiedzenia.

Widzialni

http://www.widzialni.pl
Firma działa na rynku od 2006 roku. Powstała z inicjatywy Marcina Krzemińskiego,
Marcina Pawlaka i Mateusza Zyguły. Zatrudnia czterech specjalistów.
Obecnie właścicielem jest Mateusz Zyguła. W 2007 roku firma wykonała około
100 zleceń SEO.

Przykładowi klienci to: Indykpol SA, pwn.pl, Rohlig Poland,
Semax SA. Za swój największy sukces firma uważa wprowadzenie na pierwsze
miejsce serwisów m. in. dla takich fraz jak „implanty”, „kosiarki”, „księgarnia
internetowa”, „Tunezja”. Widzialni.pl rozliczają się z klientami w systemie
prowizyjnym (opłata za efekt). W przypadku
szczególnie trudnych słów kluczowych obowiązuje model mieszany (z ryczałtem). Umowy zawierane są na 6-12 miesięcy.

Sunrise System

http://www.sunrisesystem.pl
Powstała w 2003 roku. Prezesem zarządu jest Janusz Bogaczyk. Firma obsłużyła
w 2007 r. 1370 klientów, z czego 90% w ramach długoterminowych
umów na pozycjonowanie. Sunrise System zatrudnia na stałe 8 specjalistów
SEO. Najbardziej prestiżowi klienci to: JW Construction, Ricoh Polska, Press
i Santander Consumer Bank. Za swój największy sukces firma uważa wypromowanie
serwisu Fotostrada na 1. miejsce w Google pod trudną frazą „aparaty
fotograficzne”. Sunrise pobiera opłaty wyłącznie za osiągnięte wyniki (system
prowizyjny). Umowy zawierane są na okres 15-45 miesięcy.

Może Cię zainteresować:

  1. Novell przejmuje firmę SiteScape
  2. Jaką bazę danych wybrać?
  3. Skład tekstu – jaki wybrać program?


O autorze

Tomasz Galanciak





7 komentarze


  1. Na jakiej podstawie oceniliście najlepsze firmy pozycjonujące?
    Jakie były kryteria? Pozdrawiam.


  2. Tomasz Galanciak

    Artykuł jest z 2008 roku, a osoby odpowiedzialne za tą treść już nie pracują także ciężko stwierdzić jakie były to kryteria.


  3. Szkoda że komentarze również nie zostały przeniesione:) więcej ciekawych rzeczy o polskich firmach seo można było się dowiedzieć właśnie z nich.


  4. Myślę, że jak na podstawowe uwagi to artykuł jest dobrze napisany. Ewidentnie kierowany na klienta usług SEM/SEO. Brakuje kilku firm, ale nie da się wszystkiego zawrzeć w jednym artykule :)


  5. Aleksandra

    Witam,

    chciałabym dorzucić swoje 3 grosze do dyskusji:http://www.artweb-media.com/pl/blog/entry/nie-kupuj-seo-sem-w-worku.html . Dobrze, że w branży mówi się też o tym, co niedobre.

    Pozdrawiam,
    Ola

    PS Opublikowany wcześniej przeze mnie komentarz był z błędem.


  6. Z tą firmą Sunrise to chyba jakieś kpiny? Oni chyba mają więcej prawników niż specjalistów. Takie opinie krążyły o tej firmie na GoldenLine.


  7. Janusz

    hahaha stary i nie jary artykuł, kiedyś to SWL się cisnęli, czyli szli na łatwiznę, dziś te wymienione firmy słabo prosperują, możecie zakopać tą listę bo jest na dziś nieaktualną, albo odkopać nową…



Zostaw odpowiedź

Twój adres nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

Możesz używać tych tagów i atrybutów HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong> <pre lang="" line="" escaped="" highlight="">