Odświeżenie wyglądu strony funkowej grupy Something Simple to wcale nie taka prosta sprawa…http://www.something-simple.co.uk
Strona Olivera to internetowa wizytówka zespołu Something Simple. Tak jak i inne strony
tego typu, jest ona źródłem informacji na temat grupy, zbliżających się koncertów, aktualności i nowych płyt. Można z niej także ściągnąć różne pliki muzyczne.
Na stronie funkcjonuje księga gości oraz formularz kontaktowy, dzięki czemu kontakt z zespołem odbywa się w obydwie strony. Biorąc pod uwagę funkowe zapędy zespołu, projekt strony wydaje się zbyt monotonny. Właśnie na zmianie tego elementu zależy Oliverowi najbardziej.
Oliver Lowe jest mieszkającym w Londynie studentem, a zarazem członkiem zespołu Something Simple. Tak się również złożyło, że jest on osobą odpowiedzialną za stronę internetową grupy, założoną po mniej więcej roku działalności zespołu, gdy ktoś spytał o ich adres internetowy.
Podobnie jak wiele innych stron zespołów muzycznych, serwis Olivera ma do spełnienia kilka podstawowych celów. Najważniejszy to dostarczenie informacji fanom grupy, interesujących się koncertami, nagraniami i zespołem jako takim.
Strona pozwala również na zapoznanie się z próbkami twórczości Something Simple i nawiązanie kontaktu. Szczególnie to drugie pomogło w nakreśleniu podstawowych problemów związanych z dotychczasową wersją strony.
„Otrzymaliśmy mnóstwo pochwał dotyczących layoutu, ale było także wiele negatywnych komentarzy – mówi Oliver. – Najczęściej przewijającym się tematem był brak fotografii oraz zbyt ponure kolory”. Zdaniem Olivera przewaga szarego koloru sprawia, że strona wygląda monotonnie i depresyjnie, co nie pasuje do klimatu, jaki powinien kojarzyć się z zespołem. Uważa również, że przerośnięte kształty i formy powodują bałagan na stronie.
Też tak sądzimy. Serwis sprawia wrażenie bezpłciowego, a nie powinien taki być, jeżeli wziąć pod uwagę to, co mówi Oliver. „Kiedy myślę o funku, przychodzą mi do głowy kolorowe, lekko oldschoolowe projekty z dużą ilością grafiki – wyjaśnia. – Taka strona powinna być radosna, spełniając jednocześnie poważne zadanie”.
PRZED remontem
Gdy widzi się tę stronę, skojarzenie jest tylko jedno: szaro,
szaro i jeszcze raz szaro. Gdzie się podziały funkowe klimaty?
Zamiast tego serwis pogrąża się w szarościach, z których
wyróżnia się jedynie jasnosrebrny tekst. Chociaż Oliver nie lubi
stron w kolorach tęczy, to jednak ta ponura niczym zachmurzone
niebo grafika również tutaj nie pasuje.
|
|
|
|
|
|
Oliver odwołuje się do stron internetowych innych zespołów, z których wiele wykorzystuje jasne kolory, grafiki wektorowe i czarno-białe fotografie. Dodaje także, że lubi, gdy elementy na stronie nawiązują do nazwy zespołu. „Jedną z zalet obecnej wersji strony jest jej prostota.
Nawigacja spisuje się bez zarzutu, a korzystanie z niej jest zrozumiałe i łatwe. Bezproblemowość obsługi to oczywiście kluczowa sprawa, szczególnie jeżeli strona ma za zadanie być źródłem informacji dla fanów” – mówi. Zaznacza, że zmiany w designie i kolorystyce nie mogą być przesadzone: „Chociaż ma być kolorowa, to uważam, że funkowa strona nie powinna jednak wyglądać jak tęcza”. Okazuje się, że Oliver jest dosyć biegły w webmasteringu.
Strona została oparta na nierozwijanym już CMS-ie Land Down Under. Oliver wykorzystał jeden z dostępnych szablonów i samodzielnie zmodyfikował kod HTML i CSS. Wykorzystał do tego edytor TextPad oraz Photoshopa, który przydał się przy obróbce grafik.
Gotowy system pozwolił na dokonywanie regularnych aktualizacji, co dla strony zespołu muzycznego jest sprawą kluczową. „Kiedy tylko ustalimy datę nowego koncertu lub otrzymamy informację o nagraniu, którą chcielibyśmy podzielić się z fanami, wrzucamy to do serwisu – tłumaczy Oliver. – Dotyczy to głównie aktualności na stronie głównej, aczkolwiek systematycznie sprawdzamy również księgę gości oraz aktualizujemy nasze profile”.
W trakcie remontu skupimy się na ożywieniu strony, bazując na istniejącej strukturze, która sprawdza się całkiem dobrze. Zastosowana nawigacja faktycznie sprawia, że poruszanie się po jej zakamarkach jest banalnie proste, a tekstowe odnośniki dobrze opisują zawartość podstron. Oliver pozwolił nam na zmianę całej grafiki, z wyjątkiem aktualnego logo zespołu.
Postawienie na nowy wygląd to dobry wybór. Aktualny projekt jest mało atrakcyjny i zbyt przypomina serwisy biznesowe. Dla serwisów muzycznych niezwykle istotne jest, aby przyciągały uwagę i zachęcały do odkrywania zawartości. Oliverowi zabrakło zarówno atrakcyjnego layoutu, jak i ciekawej zawartości w postaci odnośników do muzyki i zdjęć.
Ponadto prawa kolumna strony była (w czasie pisania tego artykułu) prawie pusta i zawierała jedynie nazwy zapomnianych sekcji „Next events” i „Poll”. Dla gości odwiedzającego stronę może to być znak, że serwis (lub, co gorsza, zespół) zawiesił swoją działalność. Dlatego w parze z poprawą wyglądu strony powinna także iść praca nad jej poszerzoną zawartością.
PO remoncie
Na starej stronie dominował monotonny szary kolor,
mimo że zupełnie do niej nie pasował. Pomimo to zdecydowaliśmy
się zachować szarości w nowym projekcie.
Posłużyły nam one do odróżnienia sekcji z treścią od
białego tła strony. Kolory pomarańczowy i żółty pomogły
w rozjaśnieniu całości.
|
|
|
|
|
|
Opinia właściciela
Moją pierwszą reakcją był okrzyk: „żółta!”. Ten
kolor naprawdę przykuł moją uwagę i skierował
wzrok na nagłówek oraz logo, co pomaga
w budowaniu tożsamości zespołu u nowych
odwiedzających. Sądzę, że kolory dobrze ze
sobą współgrają, a żółty przyciąga uwagę, ale
nie w zbyt nachalny sposób.
To miła odmiana po poprzedniej mało efektownej stronie. Nowy
layout sprawia, że łatwiej jest odróżnić nagłówki
oraz ich funkcje. Cały projekt, z zastosowanym
przejrzystym podziałem informacji, zdecydowanie
spełnia wytyczne i na pewno ułatwi naszym
fanom wyszukiwanie informacji o Something
Simple.
Może Cię zainteresować:






